Widgets Magazine
08:40 25 Sierpień 2019
Poznaj Rosję

Chór Aleksandrowa może czuć się w Polsce, jak u siebie w domu

Poznaj Rosję
Krótki link
0 120

W Polsce trwa tourne koncertowe Chóru Aleksandrowa. Trasa występów słynnego zespołu pieśni i tańca Armii Rosyjskiej prowadzi przez Częstochowę, Zabrze, Warszawę, Toruń, Olsztyn i Białystok.

Są to pierwsze koncerty Chóru w Polsce po katastrofie samolotu, która miała miejsce rok temu nad Morzem Czarnym.  Wówczas wraz z innymi pasażerami zginęło 64 członków grupy artystycznej —  kilkunastu solistów i chórzystów, duża część grupy baletowej oraz  kierownik zespołu, generał Walerij Chalilow. O występach gościnnych Chóru Aleksandrowa w odbudowanym składzie korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z Piotrem Skulskim, szefem Europejskiej Agencji Reklamowej.

 — W ciągu wielu lat organizuje Pan koncerty Chóru Aleksandrowa i nie tylko w Polsce. W czym Pan upatruje swoją główną misję?

— Główna misja  —  żeby ludzie mogli poczuć ducha rosyjskiej kultury. To przede wszystkim. Bo Chór Aleksandrowa przedstawia to, co jest najlepsze i najbardziej namacalne w rosyjskiej kulturze. Nie ma to, jak zobaczyć na własne oczy i usłyszeć na własne uszy. To jest absolutnie majstersztyk. Nie ma sobie równych w swojej klasie, a jednak klasa Chóru Aleksandrowa jest chyba największa w świecie w sensie właśnie muzyki, kultury danego kraju.

 — Pan organizował występy Chóru Aleksandrowa nie tylko w Polsce?

— Tak, byliśmy na przykład w Stanach Zjednoczonych. Byliśmy w Watykanie u papieża. Artyści zawsze to podkreślali, że dla nich to był najbardziej „znamienity" występ w ciągu ostatnich wielu lat.

Rosyjski chór im. Aleksandrowa
© Sputnik . Vladimir Vyatkin
 — Chór Aleksandrowa znowu występuje w Polsce. Czy w tym roku nie doszło znowu do jakichś nieprzyjemnych akcji ze strony rusofobów?

— Nie ma rusofobów w Polsce. Podczas mojej bytności w organizacji rosyjskich koncertów — a było ich około 350 rosyjskich różnych grup:  kozacy, grupy baletowe, Orkiestra Radia i Telewizji WGTRK —i nigdy nie zdarzyło się, aby ktokolwiek, cokolwiek zrobił coś przykrego czy niedobrego, co mogłoby zakłócić uwagę innych, którzy chcieli obejrzeć i usłyszeć. Naprawdę trudno mi mówić, że w Polsce jest rusofobia. W Polsce może ona występuje, ale bardziej politycznie. Kiedyś były trzy osoby z pochodzenia z Ukrainy, które skandowały antykremlowskie hasła, ale ludzie spokojnie przechodzili koło tego i nie zwracali uwagi. Nigdy nie spotkałem się z niechęcią, tak jak nigdy nie spotkałem się z niechęcią do własnej osoby, będąc w Rosji. Przecież w tym kraju byłem około 200 razy i nigdy nie doświadczyłem jakiegoś nietaktu ze strony Rosjan. Nie ma antypolskości w Rosji. Ja mówię tylko o społeczeństwie. Nie ma tylko białego czy czarnego koloru. Są również odcienie szarości. Ale to nie jest tak, że ktoś występuje przeciwko kulturze. Ja się z tym naprawdę nie spotkałem.

 — Jak polska publiczność przyjmuje wystąpienia naszego Chóru?

 — Najlepszą odpowiedzią będzie to, że wczoraj był koncert w Zabrzu i widzowie nie chcieli puścić ze sceny chóru. Zespół trzy razy bisował. Jeden bis, to jest normalnie, jak są dwa, to już jest naprawdę cudownie. A tu były trzy bisy i zespół nie mógł zejść ze sceny. Występujemy jeszcze w Toruniu, Białymstoku i Olsztynie. Pierwszego dnia byliśmy w Częstochowie. Gościliśmy na Jasnej Górze. Pojawiła się głowa Jasnogórskiej Kongregacji. Odwiedził nas podczas koncertu. Wyszedł na scenę, powiedział kilka bardzo wzruszających słów. Pobłogosławił chór i obecnych ludzi. Również wspomniał o poległych kolegach Chóru Aleksandrowa. Uczciliśmy ich pamięć minutą ciszy. Chór Aleksandrowa jest w Polsce przyjmowany i poniekąd mogą się czuć jak u siebie w domu.

Zobacz również:

Pełna sala i gromkie brawa: Chór Aleksandrowa w Polsce (wideo)
Chór Aleksandrowa wystąpi dziś w Warszawie
Tagi:
Chór im. Aleksandrowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz