11:04 17 Luty 2020

100 dni administracji Trumpa

Prosto z mostu
Krótki link
0 60
Subskrybuj nas na

Biały Dom podsumował pierwsze 100 dni pracy administracji Donalda Trumpa. Między innymi do jednej z zasług prezydenta w dziedzinie polityki zagranicznej władze zaliczyły „izolację Rosji w ONZ".

Kim Dzong Un
© Sputnik . Iliya Pitalev
Administracja nie sprecyzowała, co właściwie miała na myśli, mówiąc o „izolacji w ONZ". Najwidoczniej chodzi o głosowanie Rady Bezpieczeństwa ws. rezolucji ws. Syrii z 12 marca. Wówczas Wielka Brytania, Francja i USA wniosły projekt dokumentu, który potępiał działania syryjskiego rządu. Jak oczekiwano, rezolucję zablokowała Rosja, która skorzystała ze swojego prawa weta. Chiny wstrzymały się wówczas od głosu, co Waszyngton uznał za sukces.

Donald i Ivanka Trump
© AP Photo / Susan Walsh
Donald i Ivanka Trump

Tego samego dnia sekretarz stanu USA Rex Tillerson prowadził w Moskwie negocjacje ze swoim rosyjskim kolegą Siergiejem Ławrowem, przyjął go również prezydent Władimir Putin. Jak oświadczył później sam Tillerson w wywiadzie dla stacji radiowej NPR, wizyta była tak naprawdę bezproduktywna. „Niczego nie postanowiliśmy" — powiedział Tillerson. I dodał, ż Rosja powinna zrozumieć, czy chce być „pozytywną częścią globalnego porządku światowego, czy częścią, która zaburza ten porządek".

Córka prezydenta USA Ivanka Trump i jego żona Melania Trump słuchają jego przemówienia w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie
© AP Photo / Evan Vucci
Córka prezydenta USA Ivanka Trump i jego żona Melania Trump słuchają jego przemówienia w Gabinecie Owalnym Białego Domu w Waszyngtonie

W przededniu tej wizyty zachodnie media pisały, że Tillerson jedzie do Rosji z jakimś „twardym ultimatum". Kilka dni przed wizytą, na szczycie szefów MSZ państw G7 sekretarz stanu USA, mówiąc o sytucji w Syrii, powiedział: „Mamy nadzieje, że rząd Rosji zrozumie, że przyłączył się do niepewnego partnera". MSZ Rosji ocenił to oświadczenie jako „prężenie muskułów przed negocjacjami" i podkreślił, że  stawianie ultimatum Rosji jest bezcelowe i bezproduktywne.

Piękna Melania Trump
© AP Photo / The White House
Amerykanista Dmitrij Michiejew uważa, że Waszyngton nie ma strategii wobec Rosji.

„Donald Trump i jego administracja nie mają jeszcze strategii wobec Rosji. Resort polityki zagranicznej nie jest jeszcze skompletowany. Sam Tillerson, oczywiście, ma doświadczenie stosunków z Rosją, ale nie jest dyplomatą, jego umysł jest nastawiony zupełnie na coś innego. Trump opracował mniej więcej określone stanowisko wobec Chin, natomiast w stosunku do Europy jest ono w dalszym ciągu nieokreślone, a wobec Rosji — całkowicie nieokreślone" — powiedział Dmitrij Michiejew.

Oprócz tego według niego taktyka prowadzenia negocjacji, do której przyzwycził się sam Donald Trump nie jest odpowiednia w przypadku rosyjskiego kierownictwa i Waszyngton zdaje sobie z tego sprawę.

„Trump jest przyzwyczajony do rozpoczynania wszystkich negocjacji z pozycji siły, z „ataku" na partnerów. Ta taktyka jet opisana w jego książkach: zaczyna od groźnego ostrzeżenia, od samego początku żadając pewnych ustępstw, a potem, w zależności od reakcji, łagodzi stanowisko i proponuje kompromis. Taka taktyka jest widoczna w wielu jego spotkaniach: na przykład z kanclerz Niemiec Angelą Merkel — od razu „zaatakował ją" propozycją wypłacenia 350 mld dolarów długu, który Niemcy zaciągneły rzekomo u USA w związku z członkostwem w NATO. W Syrii natomiast przeprowadził demonstracyjny atak rakietowy, który jest zupełnie nieskuteczny, ale zrobił ogromne wrażenie na całym świecie.

Jednak w stosunku do Rosji nie wie on, jak postępować. Jego metody, które zawsze stosował,  w przypadku Rosji nie działają — straszenie Rosji jest nieskuteczne. Dlatego wysłał Tillersona. Ale nie po to, aby ten przedstawił Rosji ultimatum, jak zapowiadano. A po to, aby zbadać grunt: gdzie, czego i w jaki sposób można użyć przeciwko Rosji. Dlatego, oczywiście, nie ma żadnych rezultatów. Zresztą Tillerson sam tak naprawdę nie wie, co chce osiągnąć Trump — widać to po jego wypowiedziach. W jednym z wywiadów Tillerson przyznał, że nie trzyma się tej pracy kurczowo i że to żona go namówiła. Dziwny argument, który świadczy o tym, że szykuje sobie wyjście awaryjne na wypadek, jeśli nieprzewidywalny Trump go wygoni" — uważa Dmitrij Michiejew.

 

Zobacz również:

Trump może zaimponować Putinowi i Asadowi. Czy to pomoże Syrii?
Trump: „Kupuj amerykańskie produkty, zatrudniaj Amerykanów”
Tagi:
Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz