Warszawa+ 20°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    W polu widzenia

    Nowe ustawy kościelne na Ukrainie to próba przeformatowania świadomości obywateli

    W polu widzenia
    Krótki link
    0 30

    Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej kościoła rzymsko-katolickiego na Ukrainie Stanisław Szyrokoradniuk skrytykował projekty ustaw wymierzonych przeciwko Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego.

    Jedna ustawa przewiduje, że organizacje, których ośrodki kierownicze znajdują się w państwie, uznanym przez Ukrainę za „kraj-agresor", mogą mianować metropolitów i biskupów jedynie po uzgodnieniu tych kandydatur z władzami. Drugi dokument daje parafianom prawo do zmiany jurysdykcji wspólnot religijnych, których ośrodki znajdują się na Ukrainie oraz poza jej obszarem. Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego uważa te dokumenty za represyjne i obawia się, że zalegalizują one odbieranie świątyń przemocą.

    Jak oświadczył protojerej tego kościoła Nikołaj Danilewicz również Watykan jest zaniepokojony z powodu prawdopodobieństwa zatwierdzenia tych ustaw i w pełnej mierze solidaryzuje się ze stanowiskiem Stanisława Szyrokoradniuka.

    W czwartek Rada Najwyższa Ukrainy planowała omówienie projektu ustawy w sprawie statusu organizacji religijnych, lecz w ostatniej chwili odłożyła tę dyskusję. Niemały wpływ na zmianę tej decyzji miała burzliwa reakcja społeczeństwa. Przed Radą Najwyższą zebrały się tysiące wierzących i przedstawicieli duchowieństwa przeciwnych projektowi ustawy, przewidującej kontrolę ze strony władz. Dokument może także faktycznie zalegalizować odbieranie świątyń, co już ma miejsce w różnych obwodach kraju.

    W ten sposób ponowny podział mienia kościoła może rozpocząć nowy obrót. Projekt ustawy zawiera tezę, w myśl której wierzący sami mogą wybierać sobie patriarchat. Krótko mówiąc, pod każdą świątynią może teraz zebrać się 50 aktywistów patriarchatu kijowskiego i zabrać sobie świątynię. Właściwie, do czegoś takiego dochodziło również przed tym, lecz nieoficjalnie, przemocą. W latach 2014-2016 Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego w ten sposób stracił 40 świątyń. Teraz takie przejęcie świątyń uzyska legalne podstawy.

    Wypada wyjaśnić, że na Ukrainie działa kanoniczny Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, który jest kościołem samorządnym w składzie Patriarchatu Moskiewskiego. A także struktury, nieuznawane przez prawosławie światowe — Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego i Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Faktycznie nowy projekt ustawy wymierzony jest przeciwko tylko jednemu kościołowi — chodzi o Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, który jednoczy obecnie 60 procent wierzących na Ukrainie.

    W Rosyjskim Kościele Prawosławnym poczynania Kijowa uznano za dyskryminację milionów obywateli Ukrainy. Patriarcha Cyryl wystosował orędzie do przedstawicieli „czwórki normandzkiej". Czytamy w nim: „Zatwierdzenie projektów ustaw pod numerami 4128 i 4511 stworzy zagrożenie dla konstytucyjnych praw milionów wierzących ukraińskich, może spowodować falę przemocy i nową kampanię odbierania świątyń, zaogni konflikt obywatelski na Ukrainie, umieszczając go na płaszczyźnie religijnej".

    Wcześniej na Kremlu podkreślono, że wykluczone jest tolerowanie jakichkolwiek poczynań, godzących w interesy Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego na Ukrainie.

    Równocześnie, niezależni politolodzy twierdzą, że sam projekt ustawy koliduje z konstytucją Ukrainy. W Ustawie Zasadniczej kraju zanotowano bez ogródek, że państwo nie ma żadnego prawa do ingerowania w sprawy kościołów.  

    Zdaniem politologa Denisa Denisowa nowe inicjatywy legislacyjne Rady Najwyższej stanowią część składową polityki mającej na celu „zmianę formatu" mentalności obywateli Ukrainy.

    „Świetnie zdajemy sobie sprawę tego, że podobne inicjatywy legislacyjne stanowią część składową ogólnej polityki, realizowanej na szczeblu państwowym i polegającej na dążeniu do dalszego odrywania Ukrainy od Rosji, do „zmiany formatu" mentalności obywateli kraju. Pod tym względem Rosyjski Kościół Prawosławny i Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego są, niewątpliwie, ważnymi obiektami dla dalszych ataków ze strony radykałów ukraińskich" — powiedział Denis Denisow w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Patriarcha Cyryl odprawia bożonarodzeniowe nabożeństwo w Soborze Chrystusa Zbawiciela
    © Sputnik . Władimir Astapkowicz
    Jego zdaniem, Kijów przygotowuje się obecnie do ugruntowania na szczeblu legislacyjnym praktyki odbierania przemocą mienia należącego do struktur religijnych, uznawanych przez światową wspólnotę prawosławną.

    „Na Ukrainie i bez tego nasuwa się mnóstwo pytań odnośnie sytuacji pod względem prawnym. Obecnie na szczeblu ustawodawczym zostanie uporządkowana kwestia tego, jak można odbierać świątynie. A w pierwszej kolejności, jak odbierać je Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego, gdyż właśnie ten kościół obecnie jest najbardziej zagrożony na terytorium Ukrainy" — wyraża przekonanie Denis Denisow.

     

     

    Zobacz również:

    Ukraina: Z Polską czy z Banderą?
    Masz krewnych w Rosji? Stanowisz zagrożenie dla Ukrainy
    Ukraińskie transportery opancerzone zakupione przez Irak nie jeżdżą i nie strzelają
    WSJ: USA zaprzestanie świadczenia bezpłatnej pomocy wojskowej Ukrainie
    Ukraina wprowadzi wizy dla Rosjan?
    Krymianie są obojętni wobec Ukrainy
    Tagi:
    zakaz, Ukraińska Prawosławna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz