06:27 22 Listopad 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa0°C
Na żywo
    W polu widzenia

    Czy było rosyjskie poparcie dla Katalonii?

    W polu widzenia
    Krótki link
    317450

    Minister spraw zagranicznych Hiszpanii Alfonso Dastis zamierza poruszyć w Brukseli kwestię domniemanego „poparcia rosyjskiego” dla niepodległości Katalonii, udzielanego rzekomo poprzez sieci społecznościowe. Ten temat zamierza on omówić podczas spotkania szefów MSZ krajów unijnych w poniedziałek.

    „Poruszę kwestię ingerencji, tego, jak rozwijała się dezinformacja, manipulowanie wokół referendum i późniejsze wydarzenia w Katalonii" — podkreślił minister. Według niego, rząd hiszpański udowodnił rzekomo, że duże wielkości informacji napływały z Rosji i innych krajów.

    Dastis skomentował również publikacje Juliana Assange,a, w sprawie wydarzeń w Katalonii. Zdaniem ministra, liczne oznaki wskazują na to, że „ten pan i inni" usiłują „zaszkodzić demokratycznemu rozwojowi" regionu.

    Jak wcześniej już oświadczał szef MSZ Hiszpanii, istnieje „wystarczająco dużo dowodów" tego, że domniemani hakerzy rosyjscy usiłują destabilizować sytuację w Hiszpanii i w ogóle w Unii Europejskiej. Jednakże nie wymienił on żadnego z dowodów.

    W ostatnich tygodniach niektóre media hiszpańskie opublikowały serię materiałów, w których szereg mediów rosyjskich, w  tym także kanał telewizyjny RT i agencję Sputnik, oskarżono o nieobiektywne naświetlanie kryzysu w Katalonii i wykorzystanie kont w sieciach społecznościowych dla tworzenia negatywnego image Hiszpanii.

    Ambasada rosyjska w Hiszpanii potępiła twierdzenia odnośnie domniemanego wpływu Moskwy wobec sytuacji w Katalonii. Na Kremlu stwierdzono, że kryzys kataloński jest traktowany wyłącznie jako sprawa wewnętrzna Hiszpanii.

    Igor Szatrow, politolog, wicedyrektor Narodowego Instytutu Rozwoju Ideologii w Dobie Obecnej, w wywiadzie dla radia Sputnik stwierdził, że, mimo absurdalności oskarżeń, Zachód nadal rozgrywa „kartę rosyjską".

    Zwolennicy niepodległości Katalonii w Barcelonie
    © AP Photo/ Emilio Morenatti
    „Jest to, rzecz jasna, próbą obarczenia własną winą oponenta: chodzi o oskarżenie Rosji o wszystkie problemy nurtujące Hiszpanię, Rosji, która obecnie jest rutynowo oskarżana o wszystkie problemy Zachodu. Nasuwa się pytanie: dlaczego? Przecież absurdalność podobnych zarzutów niejednokrotnie była potwierdzana, jednakże ta „rosyjska karta" nadal jest rozgrywana. Jest to już nie zwykłym trendem, modą, lecz to swego rodzaju „zamówienie socjalne". Politycy, którzy składają oświadczenia tego rodzaju, stanowią dość poważną grupę. Są nastawieni na Stany Zjednoczone, na Brukselę, traktowaną jako przedstawicielka Stanów Zjednoczonych w Europie. Tymi oświadczeniami potwierdzają oni swoją wierność ideałom, wyznawanym przez tę grupę. Jednakże poważniejsze oskarżenia wymagają też poważniejszych dowodów, ale  wszystkie one już zostały odrzucone. Pozostaje jedynie historia związana z mitycznymi „hakerami rosyjskimi" i skandal dopingowy. Te historie są obecnie rozgrywane na wszystkich frontach", — powiedział Igor Szatrow.

    Zobacz również:

    Demonstracja w Barcelonie wspierająca niepodległość Katalonii
    Media: sąd konstytucyjny Hiszpanii anulował rezolucję o niepodległości Katalonii
    Kadyrow skomentował sytuację w Katalonii
    Tagi:
    referendum niepodległościowe w Katalonii, Rosja, Katalonia, Hiszpania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz