21:44 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    W polu widzenia

    Stanowisko WADA ws. testów antydopingowych: Słuchać chcą tylko Rodczenkowa

    W polu widzenia
    Krótki link
    1074

    Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) potwierdziła autentyczność danych z bazy testów antydopingowych moskiewskiego laboratorium, wykonywanych od stycznia 2012 roku do sierpnia 2015 roku. Wcześniej informacje na temat prób antydopingowych rosyjskich sportowców przekazał agencji WADA Grigorij Rodczenkow.

    „Wygląda na to, że jej zawartość potwierdza informacje Rodczenkowa odnośnie tego, że przez kilka lat podejmowano kroki w celu ochrony rosyjskich sportowców, którzy potencjalnie stosowali doping" — powiedział telewizji ARD szef wydziału dochodzeniowego WADA Günther Jünger.

    Ustalenie pochodzenia dokumentu jest niemożliwe. Amerykanie nie dali Komitetowi Olimpijskiemu zbadać rzekomo istniejącego twardego dysku z „teczką na Rosjan", który Rodczenkow miał wywieźć za ocean. Jednak amerykańskim służbom specjanym Międzynarodowy Komitet Olimpijski tak czy inaczej wierzy bardziej, niż rosyjskim sportowcom. Pod koniec listopada rzecznik prasowa Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Swietłana Pietrienko powiedziała, że infomator WADA — Grigorij Rodczenkow już po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych mógł zdalnie podłączyć się do bazy danych sportowców „w celu sfabrykowania dowodów". Komitet Śledczy poinformował również o gotowości przedstawienia Światowej Agencji Antydopingowej i Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu „dowodów na takie manipulacje".
    Wiceprzewodniczący Europejskiego Związku Prasy Sportowej Lew Rossoszyk w wywiadzie dla radia Sputnik wyraził opinię, że dowody, przedstawione przez Rosję, zostaną najprawdopodobniej zignorowane.

    „Większość członków Komitetu Wykonawczego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego jest przeciwnych, aby rosyjska reprezentacja wystąpiła na zimowych igrzyskach. I nikt nie będzie słuchać żadnych naszych dowodów. Oskarżenia pod adresem olimpijczyków, którzy wystąpili w Soczi są w większości przypadków gołosłowne, nieobiektywne i niepoparte jakimikolwiek dowodami. Bardzo trudno jest walczyć z tymi, którzy wierzą wyłącznie zbiegłemu Rodczenkowowi.
    My będziemy wszystkiemu zaprzeczać, a oni dalej będą upierać się przy swoim" — powiedział Lew Rassoszyk.

    Przypomnijmy — nagonka na rosyjskich sportowców zaczęła się w grudniu 2014 roku, kiedy Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) ogłosiła utworzenie komisji ds. zbadania przypadków masowego stosowania dopingu przez rosyjskich lekkoatletów, co w rezultacie doprowadziło do dyskwalifikacji Rosyjskiej Federacji Lekkiej Atletyki i niedopuszczenia rosyjskich lekkoatletów do Olimpiady 2016 w Rio de Janeiro. Tymczasem w listopadzie 2017 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski oskarżył rosyjskich narciarzy, skeletonistów i bobsleistów o naruszenie zasad antydopingowych i dożywotnio odsunął ich od udziału w olimpiadach, a także odebrał medale, zdobyte podczas igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 roku.

    Jednocześnie na Zachodzie w dalszym ciągu wywierane są zmasowane naciski na międzynarodowych urzędników sportowych w celu dyskredytacji rosyjskiego sportu. Niekiedy słychać nawet całkowicie kuriozalne propozycje — na przykład odsunąć Rosję od udziału w kilku czteroletnich cyklach olimpijskich do około roku 2030.

    Zobacz również:

    Mistrzowie olimpijscy zabierają głos ws. prób niedopuszczenia Rosjan do Olimpiady
    „No Russia, no Games": internauci nie chcą Olimpiady bez Rosji (wideo)
    Rosjanie mogą nie obejrzeć Olimpiady
    Media: MKOl może odsunąć Rosję od udziału w Igrzyskach Olimpijskich
    Igrzyska Olimpijskie 2018 narzędziem w walce przeciwko Rosji
    Komisja MKOl pozbawiła Rosję dwóch medali olimpijskich w Soczi
    Olimpiada 2018 bez Rosji?
    NYT: Zachodowi nie podoba się idea Olimpiady bez Rosji
    Tagi:
    olimpiada, sport, WADA, Grigorij Rodczenko, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz