Plakat informujący o wyborach na prezydenta Rosji na ulicy Twierskaja w Moskwie

Wybory w Rosji: kto startuje na prezydenta?

© Sputnik . Eugene Odinokov
Aktualności
Krótki link
Igor Silecki
372

Kampania prezydencka w Rosji przebiega zaskakująco burzliwie. Jeśli w poprzednich wyborach brali udział pretendenci z dobrze znanych Rosjanom partii, to tym razem aktywizowały się zarówno nowe organizacje, jak i ogromna liczba kandydatów niezależnych.

Ośmiu z nich przeszło „przesiew" i zostało oficjalnymi kandydatami. Na kogo Rosjanie będą więc mogli oddać swój głos 18 marca?

Na początku roku poinformowano, że o fotel prezydencki będzie się ubiegać aż 60 osób, później ich liczba zmniejszyła się do 17, a na ostatecznej liście Centralnej Komisji Wyborczej znalazło się osiem nazwisk. Kandydatury, zgłoszone do wyborów przez partie parlamentarne były rejestrowane „automatycznie", natomiast przedstawiciele ugrupowań, których nie ma w Zgromadzeniu Federalnym, a także kandydaci niezależni musieli zgromadzić podpisy poparcia kilkuset tysięcy Rosjan, aby wystartować w wyborach.

Jako pierwszych zarejestrowano kandydata komunistów Pawła Grudinina oraz Władimira Żyrinowskiego z Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR), którzy reprezentują parlamentarne siły polityczne i w związku z tym nie musieli martwić się o wyrazy poparcia.

Niezbędną liczbę podpisów wyborców zgromadził kandydat niezależny Władimir Putin  — urzędujący prezydent również otrzymał legitymację kandydacką. Podpisy do Centralnej Komisji Wyborczej przekazał Grigorij Jawlinski z partii „Jabłoko", Borys Titow z Partii Wzrostu, Maksim Surajkin z ramienia „Komunistów Rosji", Siergiej Baburin z „Rosyjskiego Sojuszu Ogólnonarodowego" oraz Ksenia Sobczak z „Inicjatywy Obywatelskiej".

Zdaniem ekspertów tegoroczny wyścig prezydencki będzie „trzypoziomowy". Pierwszy poziom — to kampania Władimira Putina, która tradycyjnie opiera się na spotkaniach z dużymi grupami społecznymi. Urzędujący prezydent długo trzymał wyborców w niepewności: na pytania o uczestnictwo wyborach odpowiadał dość wymijająco. Wszystko stało się jasne 6 grudnia 2017 roku, kiedy Putin ogłosił wreszcie, że zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta Rosji.

Władimir Putin planuje kontynuować rozwój inicjatyw społecznych, takich jak dostępna hipoteka, comiesięczne zasiłki  po urodzeniu pierwszego dziecka, wznowienie programu kapitału macierzyńskiego itd. Polityk cieszy się ogromnym poparciem ludności oraz  autorytetem na arenie międzynarodowej. W przypadku zwycięstwa, będzie to jego czwarta (i druga z rzędu) kadencja prezydencka.

Na drugim poziomie walczą kandydaci partii parlamentarnych — o miano „głównego polityka opozycyjnego" przez kolejne sześć lat. Stawka zarówno dla KPFR, jak i LDPR jest bardzo wysoka, jednak żadna ze stron nie ma jak na razie znaczącej przewagi.

I na koniec poziom trzeci, czyli wszyscy pozostali.

Przedstawimy kandydatów, którzy budzą największe zainteresowanie opinii publicznej.

Jedną z największych niespodzianek kampanii wyborczej była zmiana kandydata Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej. Niezmiennym liderem i jedynym pretendentem do stanowiska prezydenta „czerwonych" od wielu lat był Giennadij Ziuganow. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że postanowił ustąpić miejsca innym „towarzyszom". Na zjeździe partii 23 grudnia zatwierdzono kandydaturę Pawła Grudinina. Decyzja była  niespodziewana tymbardziej, że jest to kandydat niezależny. A na dodatek miliarder. Co nie przeszkadza mu jednak głosić idei komunistycznych.

Grudinin to dyrektor Sowchozu im. Lenina, przedsiębiorstwa rolnego niedaleko Moskwy, które jest znane głównie z tego, że zaopatrywało stolicę w truskawki. Do biznesmena należy 40% akcji sowchozu, a on sam obiecuje zmienić Rosję w  takie samo świetnie prosperujące i ekologiczne gospodarstwo.

Kandydat komunistów mówi, że będzie korzystać z doświadczenia prawdziwych profesjonalistów, którzy wiedzą, jak rozwijać kraj. Utworzy ponadto rząd zaufania społecznego i odda całą władzę w ręce obywateli, a także naprawi stosunki z Ukrainą. W jaki sposób ma zamiar to wszystko zrobić — nie precyzuje.

W swoim programie „20 kroków" zawarł również bardziej poważne zamiary. Planuje on na przykład ograniczyć sprawowanie władzy prezydenckiej do dwóch czteroletnich kadencji. A co naważniejsze wprowadzić pełną kontrolę parlamentu nad prezydentem, czyli zmienić Rosję w republikę parlamentarną.

Partie, które weszły do parlamentu zawsze popierają ci, którzy je finansują — podkreślają analitycy. Dlatego prezydent państwa zmieniłby się wtedy w słabą, zależną postać, która pełni przede wszystkim funkcje reprezentacyjne. Jednak dla Rosji słaba władza centralna oznacza raczej powrót chaosu z lat dziewięćdziesiątych — uważają eksperci.

Wyborcy w lokalu wyborczym w Moskwie
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Co ciekawe już po rejestracji Grudinina w Centralnej Komisji Wyborczej zaczęły napływać doniesienia o jego kontach w zagranicznych bankach (których nie powinien posiadać pretendent do fotela prezydenckiego). Pytania dziennikarzy w tej sprawie są powodem zdenerwowania Grudinina, jedna z konferencji prasowych zakończyła się nawet awanturą. Jak zapewnia oligarcha-komunista już dawno temu zamknął  zagraniczne rachunki bankowe — po prostu informacje na ten temat są przekazywane do Centralnej Komisji Wyborczej z opóźnieniem.

Co prawda Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej, która wysunęła kandydaturę dyrektora sowchozu, nie przeszkadzają ani jego zagraniczne konta, ani elitarna nieruchomość we Włoszech. Komuniści tłumaczą wszystko snuciem intryg przez konkurentów i są pewni wygranej swojego faworyta.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zapraszamy do śledzenia aktualności na temat wyborów prezydenckich w Rosji w naszej specjalnej rubryce: WYBORY W ROSJI 2018

Zobacz również:

Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Grigorij Jawliński
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Paweł Grudinin
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Władimir Żyrinowski
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Borys Titow
Kandydatka na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Ksenia Sobczak
Kampania wyborcza w Rosji: „Wprowadzę najsurowszą dyktaturę”
Sobczak o bojkocie wyborów prezydenckich w Rosji
Tagi:
polityka, wybory, Wybory prezydenckie-2018 w Rosji, Maskim Surajkin, Borys Titow, Grigorij Jawliński, Siergiej Baburin, Paweł Grudinin, Ksenia Sobczak, Władimir Putin, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz