Napis na lodowisku Rosja w moim sercu

Wybory w Rosji: Intrygi i „klony"

© Sputnik . Jewgienij Bijatow
Aktualności
Krótki link
Igor Silecki
4170

Kampania prezydencka w Rosji nabiera rozpędu. W tym roku jej przebieg jest zaskakująco burzliwy. Na początku roku było wiadomo, że o fotel prezydencki będzie się ubiegać aż 60 osób.

Jeśli w poprzednich wyborach brali udział pretendenci z dobrze znanych Rosjanom partii, to tym razem aktywizowały się zarówno nowe ugrupowania, jak i ogromna liczba kandydatów niezależnych. Ośmiu z nich przeszło „przesiew" i zostało oficjalnymi kandydatami. Na kogo Rosjanie będą więc mogli oddać swój głos 18 marca?

Na czele rankingu kandydatów stoi Władimir Putin. Zgodnie z ostatnimi sondażami opinii publicznej, gdyby wybory miały się odbyć w najbliższą niedzielę, to na obecnego prezydenta swój głos oddałoby około 70% Rosjan. Na drugim miejscu z 7% poparciem plasuje się kandydat z ramienia Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Paweł Grudinin. O tym, jaką niespodzianką było wysunięcie kandydatury bezpartyjnego milionera, dyrektora podmoskiewskiego sowchozu mówiliśmy w naszej wczorajszej audycji.  

Największy przeciwnik Grudinina to naczelny „liberalny demokrata" Rosji, weteran kampanii prezydenckich, skandalista Władimir Żyrinowski. Jest to jego szósta próba zajęcia fotela prezydenckiego. Obaj kandydaci walczą o miano „głównego polityka opozycyjnego" przez najbliższe sześć lat. Stawka zarówno dla KPFR, jak i LDPR jest bardzo wysoka, jednak żadna ze stron nie ma znaczącej przewagi.

Lider Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimir Żyrinowski  promuje swój program „100 kroków", w którym zawarł tradycyjne już idee populistyczne i akcentuje uwagę na reformach społecznych. Polityk proponuje m.in ułatwić dostęp do wyższego wykształcenia, zrezygnować z egzaminów wstępnych i państwowego egzaminu EGE, będącego odpowiednikiem polskiej matury, podwyższyć emerytury i pensje, przywrócić ulgi emerytom, a także anulować zaległości za opłaty komunalne tym Rosjanom, których miesięczy dochód nie przekracza 7 tys. rubli.

Kandydatów, którzy mogą obecnie liczyć na mniej niż 1% głosów, eksperci umieścili w jednej grupie.

Kilka słów o nich. Kandydat z ramienia Partii Wzrostu Borys Titow bierze udział w wyborach po raz pierwszy i jak sam mówi, reprezentuje rosyjski biznes. Jest pełnomocnikiem ds. przedsiębiorców przy Prezydencie Rosji i opowiada się za utworzeniem warunków do rozwoju „prywatnego i uczciwego" biznesu  „niesurowcowego". Polityk zawarł swoje idee w programie gospodarczym pt.„Strategia wzrostu". Jego zdaniem rozwój Rosji jest uzależniony od rozwoju biznesu, co pozwoli na zapełnienie skarbu państwa, a także umocni kurs rubla.

Jeszcze jeden weteran rosyjskiej polityki, lider demokratycznej partii „Jabłoko" Grigorij Jawliński startuje w wyborach prezydenckich 2018 z programem „Droga ku przyszłości". Polityk uważa, że każdy Rosjanin powinien mieć możliwość bezpłatnego otrzymania od 30 do 60 arów ziemi, aby zbudować

swój dom. Jego zdaniem pozwoli to zapewnić własny dach nad głową 10 mln rodzin. Oprócz tego polityk planuje przeprowadzić reformę sądownictwa, zintensyfikować walkę z korupcją oraz stworzyć przyjazne warunki dla ludzi niepełnosprawnych.

Kolejny pretendent do stanowiska głowy państwa, lider narodowo-konserwatywnego Rosyjskiego Związku Ogólnonarodowego Siergiej Baburin nazywa swoją kampanię „kazaniami o rosyjskim wyborze". Uważa on, że kraj niszczy neoliberalizm i że należy z nim koniecznie walczyć. Celem Baburina jest odrodzenie tradycji kulturowych i duchowych wielkiej Rosji i „zbudowanie na ich podstawie   zorientowanej społecznie, efektywnej i sprawiedliwej gospodarki". Jedną z pierwszych propozycji Baburina jest zdymisjonowanie neoliberalnego rządu Dmitrija Miedwiediewa, który powinien zastąpić antykryzysowy rząd koalicyjny zaufania narodowego.

Co ciekawe komunistów reprezentuje aż dwóch kandydatów, jednak Maksim Surajkin z ugrupowania „Komuniści Rosji" nie jest absolutnie „klonem" pretendenta KPFR — obaj politycy nie uznają się nawzajem za godnych kontynuatorów myśli Marksa i Lenina. Surajkin zapowiada m.in., że będzie „prezedentem biednych przeciwko bogatym, prezydentem, który będzie bronić interesów klasy robotniczej i chłopów". Obiecuje także, że „wykorzysta całą moc machiny państwowej" w celu zniszczenia eksploatatorów.

Kiedy tylko zostanie prezydentem, zostanie wcielony w życie program pt. „Dziesięć stalinowskich ciosów, wymierzonych w kapitalizm i amerykański imperializm". A później Związek Radziecki zostanie przywrócony. Z urzędujących ministrów polityk uznaje tylko szefa MSZ Siergieja Ławrowa i Ministerstwa Obrony Siergieja Szojgu i zapowiada, że w razie jego wygranej nie stracą swoich stanowisk.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zapraszamy do śledzenia aktualności na temat wyborów prezydenckich w Rosji w naszej specjalnej rubryce: WYBORY W ROSJI 2018

Zobacz również:

Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Siergiej Baburin
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Maksim Surajkin
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Grigorij Jawliński
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Paweł Grudinin
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Władimir Żyrinowski
Kandydat na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Borys Titow
Kandydatka na prezydenta Rosji w wyborach 2018: Ksenia Sobczak
Kampania wyborcza w Rosji: „Wprowadzę najsurowszą dyktaturę”
Tagi:
polityka, wybory, Wybory prezydenckie-2018 w Rosji, Grigorij Jawliński, Boris Titow, Paweł Grudinin, Władimir Żyrinowski, Władimir Putin, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz