08:33 22 Listopad 2019

Co „siedzi” w popcornie z mikrofalówki? Niestety nic dobrego

© Sputnik . Ruslan Krivobok
Społeczeństwo
Krótki link
0 171
Subskrybuj nas na

Wielbiciele szybkich przekąsek mają powody do zmartwień. Pod lupę uczonych poszedł uwielbiany przez większość popcorn z mikrofalówki. Co tak zaniepokoiło badaczy?

Chodzi o perfluorowane związki alifatyczne typu PFAS, które są powszechnie stosowane w przemyśle.

Są niezastąpione w produkcji nieprzylegających powierzchni, ognioodpornych pianek i farb, powłok odpornych na zabrudzenia. Naukowcy nazywają te związki „wiecznymi chemikaliami” ze względu na ich słabą zdolność do rozkładu. Mogą przez wiele lat kumulować się zarówno w środowisku, jak i w organizmie człowieka - pisze dr. Liji Thomas w artykule dla „News Medical”.

Artykuł został oparty na badaniach zaprezentowanych przez Environmental Health Perspectives.

Okazuje się, że PFAS powodują poważne problemy zdrowotne: przyczyniają się do rozwoju nowotworów, a także do procesów immunopatologicznych, zaburzeń czynności tarczycy i układu rozrodczego.

Naukowcy przebadali próbki krwi 10 tys. osób pod kątem PFAS. Monitorowali też to, co jedzą uczestnicy badania na przestrzeni roku.

Toksyczne związki znaleziono w 70% próbek krwi. Ludzie, którzy jedli popcorn z mikrofalówki, mieli najwyższy poziom PFAS. Podobnie było w przypadku osób, które regularnie spożywały fast foody. Wniosek: osoby, które regularnie jedzą posiłki w domu, mają niższą koncentrację toksycznych związków typu PFAS we krwi.

Zdaniem naukowców jest to związane z tym, że domowe jedzenie ma mniejszy kontakt z materiałami zawierającymi substancje chemiczne. Jednak plastikowe opakowania nie są jedynym źródłem PFAS w organizmie. Główne ognisko to woda – podziemna i morska.

Zobacz również:

Te asteroidy zmieniły historię Ziemi
NASA zaprezentowała „portal do innego wymiaru” (foto)
Lekarze „zgubili” kobietę w tomografie
Tagi:
zdrowie, krew, żywność, PFAS
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz