22:17 13 Grudzień 2019

Francuscy aktywiści przeszkodzili w pokazie nowego filmu Polańskiego

© AFP 2019 / Martin Bureau
Społeczeństwo
Krótki link
1715
Subskrybuj nas na

Pokaz nowego filmu znanego reżysera Romana Polańskiego „Oficer i szpieg” (J'accuse, 2019) został zawieszony w ten weekend w Teatrze Narodowym Bretanii (Rennes, Francja) pod naciskiem aktywistów, którzy zakłócili wieczorny seans w sobotę. W niedzielę administracja placówki opublikowała pismo, w którym wyjaśniła swoją decyzję.

– Film Romana Polańskiego „Oficer i szpieg” porusza gorący temat i wstydliwą kartę naszej historii. Jednocześnie od wielu lat pod adresem reżysera wysuwane są oskarżenia o gwałty i dochodzenie roszczeń przed sądem – pisze dyrektor teatru Arthur Nauzyciel.

Jak podkreśla, na tle ostrej polemiki na temat pociągnięcia Polańskiego do odpowiedzialności za molestowanie kobiet najlepszą decyzją będzie zdjęcie filmu z afiszy. Dyrektor wskazuje na polemikę dotyczącą tego, czy sztukę, tj. film, należy oddzielić od postępków ludzi, którzy go stworzyli, i czy nie będzie to przejaw cenzury.

Ale, nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za takie bezprecedensowe środki, zaryzykuje kolejne seanse tego filmu, aby pozostawić lukę do formowania opinii na temat tego, co się dzieje – wyjaśnia Nauzyciel, dodając, że opowiada się za szeroko zakrojoną debatą na ten temat.

Na stronie internetowej placówki kulturalnej administracja przeprosiła widzów za niedogodności i obiecała, że seanse będą kontynuowane w poniedziałek. Z kolei portal Van Minute opublikował zdjęcia z akcji, podczas których aktywiści wspinali się w trakcie pokazu na scenę przed ekranem, rozpościerali transparenty z oskarżycielskimi hasłami pod adresem Polańskiego i domagali się spotkania z dyrektorem kina.

8 listopada gazeta „Parisien” opublikowała historię Valentine Monnier, która zdecydowała się publicznie opowiedzieć o gwałcie, którego miał na niej dokonać Roman Polański w 1975 roku w Szwajcarii. Była modelka i aktorka miała wówczas 18 lat.

Nie zgwałciłem jej

Sam reżyser odrzuca to oskarżenie „z największą stanowczością” – poinformowała w niedzielę 10 listopada gazeta „Monde”, powołując się na prawnika reżysera.

„Pracujemy nad (kwestią – red.) prawnych konsekwencji tej publikacji” – zaznaczył adwokat Polańskiego Herve Temime.

Chcę tylko przypomnieć, że to oskarżenie dotyczy czynów sprzed 45 lat, że nigdy nie powiadomiono o nim ani pana Polańskiego, ani instytucji sądowej, z wyjątkiem listu do prokuratora generalnego w Kalifornii dwa lata temu – napisał Temime w oświadczeniu.

Polańskiego wielokrotnie oskarżano o molestowanie seksualne. Reżyser przyznał się do zgwałcenia 13-letniej Gailey (obecnie Geimer). Do przestępstwa doszło w 1977 roku, w domu aktora hollywoodzkiego Jacka Nicholsona. W obawie przed uchyleniem decyzji uciekł do Francji i od tego czasu amerykański wymiar sprawiedliwości poszukuje go listem gończym.

Reżyser jest laureatem kilkudziesięciu nagród. W 2011 roku na festiwalu filmowym w Zurychu otrzymał nagrodę „Wkład w kino światowe”, która została mu przyznana w 2009 roku.

Zobacz również:

Brytyjskie koty nie chcą Brexitu?
Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzega Zakopane
Antyamerykański protest w Atenach: „Wynocha USA, wynocha NATO”
Tagi:
Francja, protest, film, Roman Polański
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz