10:43 28 Styczeń 2020
Społeczeństwo
Krótki link
6104
Subskrybuj nas na

Kiedy wędkarze chwalą się tym, co złowili, rozciągają do granic możliwości ręce. Ale nie mieszkańcy Kemerowa Aleksander Nowicki i Aleksander Sumkin. Ostatnia złowiona przez nich ryba – szczupak o wadze 10,5 kg – budzi zawiść wszystkich mieszkańców Kemerowa.

Tego pamiętnego ranka dwaj wędkarze ze wsi Kiedrowka postanowili trochę połowić. Żeby daleko nie jechać, wybrali się nad jezioro, będące własnością gospodarstwa rybnego. Ryby kiepsko brały – przez dwie godziny złapały się zaledwie trzy małe okonie. Mężczyźni mieli już wracać, tracąc nadzieję, że złowią jakiś większy okaz, gdy wtem jeden z nich postanowił zrobić żywą przynętę. Wziął kawałek sznura od starego spinninga, trójnik, smycz, omotał sznurem butelkę, wsadził niedawno złowionego okonia i rzucił w wodę.

- Po 20 minutach zwrócił uwagę na to, że butelka z nitką leży nie na swoim miejscu – coś się złapało! Pobiegłem tam… Ciągnę nitkę – jest! - z wędkarskim zapałem opowiada Aleksander Nowicki. - Myślałem, że złapał się 3-4 kilogramowy szczupak, ale trochę się pomyliłem.

Tak wielkie okazy bywały już w kolekcji Aleksandra i tamtego razu był gotów do długiej walki ze szczupakiem. Kto wygra? Ryba ciągnęła mocno i z determinacją. Przyjaciele z Kemerowa też się nie poddawali. Dół przysypali śniegiem, żeby nie przestraszyć szczupaka i spokojnie ciągnęli go w stronę wywierconej w lodzie dziury. Pół godziny trwała cicha walka z rybą!

- Na mgnienie oka w dziurze pokazała się ogromna paszcza, a następnie kręgosłup niewiarygodnej długości, oczy nam się otworzyły jak dwie pięciozłotówki – ciągnie Aleksander.

Dwa razy mężczyźni usiłowali złapać szczupaka do podbieraka – i dwa razy się wywijał. Dopiero za trzecim razem – jak w bajce! - głowa ryby spoczęła w dziurze w lodzie. I tu okazało się, że wywiercona dziura jest za mała i ogromny szczupak tam nie wlezie! Trzeba było improwizować i rękami i drewnianą rączką od czerpaka wyciągać szczupaka na lód. Ten się nie poddawał, stawiał opór – nawet rękawiczkę rybakowi ściągnął – i już jej nie wypuścił z paszczy. Ale wyciągnęli, pokonali króla ryb! Potem dokonali pomiarów i okazało się, że jego długość wynosi 113 centymetrów, a waga – 10,5 kilogramów!

- Emocje nas przepełniały, serce biło z ogromną mocą, w płucach brakowało powietrza – do tej pory nie posiadam się z podziwu – opowiada Aleksander. - Wiemy, że są tu okazy jeszcze większe. Słyszeliśmy historie, ale nie spodziewaliśmy się, że zostaniemy bohaterami jednej z nich. Godne trofeum! A mieszkańcy Kemerowa, snując opowieści o swoich złowionych okazach, słusznie rozwodzą szeroko rękoma: „Ooo takiego szczupaka złowiłem!”. Bo przecież wcale nie koloryzują!

Zobacz również:

Gigantyczny szczupak wprawił wędkarza z Ałtaju w osłupienie – foto
Szczupaki i pstrągi tęczowe, czyli wesołe wędkowanie w stolicy – wideo
Ogromny szczupak w centrum miasta: „Aż musiałem wejść do wody” – foto
„Rozmiar ma znaczenie”: tak gigantyczny szczupak trafił się Białorusinowi po raz pierwszy – foto
Tagi:
wędkarstwo, ryba, szczupak
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz