00:40 06 Sierpień 2020
Społeczeństwo
Krótki link
113
Subskrybuj nas na

Spółka Google przyznała się do wycieku danych użytkowników serwisu Takeout, służącego do ściągania kopii zapasowych danych przechowywanych na serwerach Google.

Informację przekazał portal 9to5google. 

Takeout służy do ściągania danych – zdjęć, nagrań wideo i innych plików – z różnych serwerów Google.

W wydanym oświadczeniu Google przyznał, że w okresie od 21 do 25 listopada 2019 roku wskutek nieokreślonego błędu część nagrań z archiwów Google Photos została przeniesiona do innych profilów. W ten sposób tysiące użytkowników mogło zobaczyć na swoich kontach cudze wideo.

​Choć do incydentu doszło w ubiegłym roku przedsiębiorstwo powiadomiło użytkowników dopiero teraz. Według podliczeń Google w wyniku wycieku danych ucierpiał niecały procent użytkowników zasobów – około sto tysięcy osób.

Firma zapewnia, że błąd nie wpłynął na poufność danych przechowywanych w innych serwisach.

Telegram dobry na wszystko?

Twórca komunikatora Telegram Paweł Durow uważa, że aplikacja WhatsApp ma poważne niedociągnięcia w szyfrowaniu, niezależnie od tego, jaki system operacyjny jest zainstalowany na urządzeniu.

Sklep Apple
© AFP 2020 / Philippe Huguen
„Luka w zabezpieczeniach WhatsApp istnieje nie tylko na urządzeniach z systemem operacyjnym iOS, ale także na Androidzie, a nawet Windows. Czyli na wszystkich urządzeniach mobilnych, na których zainstalowano WhatsApp. Luki tej nie ma w innych komunikatorach zainstalowanych na iOS” – napisał na swoim kanale w Telegramie.

Jego zdaniem poważne niedociągnięcia w szyfrowaniu WhatsApp stały się przyczyną wycieku korespondencji SMS prezesa Amazona Jeffa Bezosa i jego kochanki Lauren Sanchez.

Luka została wykorzystana do wydobycia prywatnej korespondencji i zdjęć Jeffa Bezosa, najbogatszego człowieka na ziemi, który niestety zaufał WhatsApp – zaznaczył i dodał, że gdyby szef Amazonu korzystał z Telegramu, teraz nie byłby szantażowany tą korespondencją.

21 stycznia gazeta „The Guardian” stwierdziła, że telefon Bezosa został zhakowany przy pomocy złośliwego pliku, który, jak stwierdzono, wysłał mu książę koronny Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salmana Al Su’ud. Program szpiegujący mógł być pobrany na telefon Bezosa w maju 2018 roku za pomocą pliku wideo, który saudyjski książę koronny rzekomo wysłał mu za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. W ciągu kilku godzin z telefonu szefa Amazona pobrano znaczną część plików.

Zobacz również:

Po co Google wyniki badań Amerykanów?
Amazonowi nie podoba się kontrakt Pentagonu z Microsoft
„Doktor Google” z sukcesem wykrywa raka piersi
Tagi:
informacje, wyciek, Google
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz