20:18 20 Luty 2020
Społeczeństwo
Krótki link
3512
Subskrybuj nas na

„Show must go on” – jak śpiewał Freddie Mercury. Tancerka na rurze z USA kieruje się w swojej pracy chyba właśnie tą dewizą. Dzielnie kontynuowała swój występ nawet po bolesnym upadku z kilkumetrowej rury.

Kobieta podczas występu niefortunnie upadła na twarz i kontynuowała swój występ jak gdyby nigdy nic. Świadkowie zarejestrowali wypadek na wideo.

Incydent miał miejsce w klubie ze striptizem „XTC Cabaret” w Dallas w Teksasie, jak pisze „Metro”  .

Na wideo widzimy dwie tancerki, jedna z nich wspięła się na sam szczyt rury i zaczęła wykonywać skomplikowane akrobacje, które niejednego widza z pewnością przyprawiły o zawrót głowy. Jednak coś poszło nie tak, być może niefortunnie złapała za rurę, może dłonie jej się spociły z wrażenia, nagle ku przerażeniu widowni kobieta spadła z wysokości na scenę. Wprost obok swojej koleżanki i... kontynuowała taniec!

Zszokowana publiczność nie mogła w to uwierzyć, przecież dopiero, co boleśnie upadła na twardą powierzchnię i tańczy dalej, to wręcz niemożliwe.

Być może to przypływ adrenaliny pomógł jej ukończyć występ, ponieważ chwilę później znalazła się w szpitalu. Stwierdzono złamanie szczęki, kilku zębów i skręcenie kostki. Być może niektórzy powiedzą, że to było nieodpowiedzialne zachowanie z jej strony, że stworzyła zagrożenie dla swojego zdrowia, ale pewnie będą też tacy, którzy docenią jej poświęcenie. Kobieta otrzymała mnóstwo słów wsparcia i otuchy.

Na swoim Instagramie Genea Sky (takie imię widnieje na jej profilu) oświadczyła, że ​​już przeszła operację szczęki. W międzyczasie prowadzona jest także zbiórka pieniędzy, które mają jej pomóc w pokryciu kosztów pobytu w szpitalu. W tej kwestii z pewnością może liczyć na grono swoich fanów.

Zobacz również:

Na to nigdy nie jest za późno: striptizer w domu starców
Ta „striptizerka” nigdy się nie zmęczy
Tagi:
striptiz, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz