13:16 30 Marzec 2020
Społeczeństwo
Krótki link
3310
Subskrybuj nas na

Branża spożywcza oferuje coraz szerszą gamę produktów ekologicznych, żeby sprostać wymaganiom klientów, którzy coraz chętniej sięgają po towary z półek z magicznymi trzema literami na etykiecie – BIO.

„Sprzedaż certyfikowanych produktów eko rośnie trzy razy szybciej niż cały rynek” - pisze „Rzeczpospolita”. Jak dodano, powołując się na nieopublikowany jeszcze raport firmy Nielsen „w 2019 r. sprzedaż produktów oznaczonych unijnym certyfikatem eko, czyli tzw. zielonego listka, wzrosła o 15,7 proc. (do 620 mln zł)”. Tak duży popyt na produkty ekologiczne sprawił, że firmy prześcigają się we wprowadzaniu nowych pozycji na rynek, a tym samym uchodzące dotąd za klasę premium produkty bio są coraz bardziej dostępne dla statystycznego obywatela.

Jednak zaznaczono, że w raporcie nie wzięto pod uwagę produktów niepakowanych, tj. owoców, warzyw, pieczywa ani sklepów specjalistycznych i internetowych, co pozwala stwierdzić, że realny rozmiar rynku może być jeszcze większy.

Bio wódka populara jak jedzenie dla dzieci 

Koszyk spożywczy eko Polaka powiększył się o zaskakujący produkt, bo tuż obok ekologicznego nabiału (jogurty, mleka roślinne) i dań dla dzieci (mleka modyfikowane, żywność w słoiczkach) zaświeciła się - bio wódka, która w zestawieniu znalazła się tuż za podium, bo na czwartym miejscu.

Monika Dyrda dyrektor z Nielsen Connect w Polsce wyjaśniła w komentarzu dla „Rzeczpospolitej”, że sprzedaż wódki ekologicznej wyniosła około 30 mln zł, czyli pięć razy więcej niż w 2018 roku. Dyrda dodała, że bio wódkę klienci najchętniej kupują w sklepach wielkoformatowych (90% sprzedaży), co stanowi zupełne przeciwieństwo, jeśli chodzi o ogólny trend kupowania całej kategorii alkoholi w sklepach małoformatowych (ponad 50%).

„Generalnie produkty tego rodzaju najlepiej sprzedają się w sklepach dużych, również hipermarketach. To też jest jednym z powodów, że aż 36 proc. takiej sprzedaży to marki własne sieci handlowych” - powiedziała Dyrda. Jej zdaniem nie ma znaczenia, gdzie mieszka klient, ponieważ Polacy są coraz bardziej świadomi, jeżeli chodzi o sprawy związane z ekologią i ochroną środowiska i coraz częściej zwracają uwagę, czy oferowany produkt jest ekologiczny i naturalny.

Sklepy inwestują w unijny „zielony listek” 

Czym jest zielony listek? To unijny znak jakości, który gwarantuje, że produkt pochodzi z gospodarstwa ekologicznego, czyli takiego, które w uprawie stosuje wyłącznie naturalne środki

Ekologiczny trend starają się wykorzystywać popularne sieci handlowe, np. Lidl, Biedronka, Carrefour, które cały czas poszerzają swoją ofertę o produkty z segmentu bio i eko, często tworzone pod własnymi markami.

„Produkty bio znajdziemy w każdej kategorii, regularnie przygotowujemy także «tygodnie bio», czasowo oferując jeszcze więcej produktów”– powiedziała „Rz” Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska, dodając że szczególny nacisk jest kładziony na owoce i warzywa.

Wtóruje jej Marek Walencik, dyrektor kategorii warzyw i owoców w sieci Biedronka, mówiąc, że „od stycznia 2018 r. do stycznia 2020 r. sprzedaż artykułów z tej serii w sklepach wzrosła ponad dwukrotnie”. Biedronka może pochwalić się własną naturalną marką goBio. Walencik poinformował, że w sprzedaży znalazło się 21 produktów tej marki, a prawdziwy szturm na produkty ekologiczne można zaobserwować wiosną.

Podobną wzrost popularności na produkty bio i eko zauważono w hipermarketach sieci Carrefour.

„Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów i mając ambicje bycia liderem oferty bio, ciągle rozwijamy naszą ofertę. W stosunku do ubiegłego roku ofertę bio produktów świeżych – warzyw, owoców, bakalii, świeżych soków – rozbudowaliśmy do około 200 produktów, co oznacza wzrost o ponad 190%” – przekazało „Rz” biuro prasowe Carrefour Polska.

Może ekologiczna mniej szkodzi zdrowiu?

Znaczek „bio” na etykiecie produktu podświadomie odbieramy jako sygnał, że coś jest „zdrowsze” niż produkt bez takiego znaczka. Czy tak jest w rzeczywistości? Jak wyjaśniła „Rz” dr hab. Ewelina Hallmann, technolog żywienia z SGGW w Warszawie produkty z upraw ekologicznych zapewnią nam więcej witamin i minerałów oraz dadzą większe uczucie sytości niż produkty zwykłe, ponieważ zawierają mniej wody.

Przyczynę „boomu” na produkty kategorii bio Hallmann upatruje w coraz większej świadomości konsumentów, którzy lubią wiedzieć skąd pochodzi dany produkt i w jakich warunkach powstał. Stąd rosnące zainteresowanie produktami ekologicznymi.

Wobec tego, co z eko wódką? Już sama nazwa produktu sobie przeczy, bo skoro produkty ekologiczne są zdrowe, to czy należy rozumieć, że spożycie eko wódki nie odbije się negatywnie na zdrowiu wielbiciela napojów wyskokowych?

„Wszystko, co jest spożywane w nadmiarze, będzie szkodliwe” – oceniła jednoznacznie Hallman. Ekspert wyjaśniła też, że jeżeli chodzi o bio wódkę, to oczywiście jak w przypadku konwencjonalnej produkcji nadmierne spożycie eko wódki może negatywnie odbić się na naszym zdrowiu, jak to jest w przypadku każdego innego alkoholu.

„Problem nie leży w samym surowcu, ale w tym, ile go spożywamy” – podsumowała dr hab. Ewelina Hallmann.

„Czym się różni bio kac od zwykłego”

Coś na ząb
© Depositphotos / Andrey Cherkasov
Nie wszyscy klienci rozumieją sam fenomem naturalnych produktów. W komentarzach możemy przeczytać, że słowa „bio” i „eko” mają za zadanie wyciągnięcie pieniędzy od konsumenta, a sam produkt niczym nie różni się od zwykłego. Internauci podzielili się również swoimi wrażeniami po degustacji ekologicznej wódki. Pisownia oryginalna:

Czy się różni od zwykłej wódki? Jak to czym? Normalna wódka nie ma nadruku "bio" na etykiecie.
nie wiem, czy certyfikat ekologiczny ma tu jakiekolwiek znaczenie - największe pewnie w cenie? może ekologiczna mniej szkodzi zdrowiu ????
Ekologiczne? Ekologiczne= większy zarobek. Sprzedaj owoc lub warzywo z dopiskiem bez oprysku, gmo i na własnym gnoju i masz 200% zarobku więcej :) prawo marketingu obecnego
Piłem, łatwiej ulega biodegradacji w organiźmie.
Moje odkrycie sprzed dwóch lat. Jak płynie po przełyku to tak jak by Jezusek bosą stópką po gardełku przeszedł.
Przed chwilą byłem na zakupach w bardzo popularnym dyskoncie w Polsce. Jestem zażenowany. Na półce... Bio Wódka. Kto się tym delektuje Myśląca buźka bo na pewno nie Słowianie.
nie wiem czym się różni bio kac od zwykłego, ale jest. Bio wódka u mnie idzie do lamusa.

Zobacz również:

Wódka na obradach rady miejskiej? Tak się bawią radni – wideo
Rosja: wódka smakowa na cenzurowanym
Amerykanie „pędzą” wódkę z powietrza
Tagi:
produkty spożywcze, zdrowie, ekologia, wódka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz