04:56 06 Czerwiec 2020
Społeczeństwo
Krótki link
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)
2810
Subskrybuj nas na

Mark Rober jest byłym inżynierem NASA, który za pomocą lampy postanowił sprawdzić w jak szybkim tempie roznoszą się zarazki. W tym celu zorganizował sprytny eksperyment.

W aktualnej sytuacji z rozprzestrzeniającym się koronawirusem rezultaty eksperymentu rzucają światło na tempo w jakim wirus może się rozprzestrzeniać. Pozornie zdezynfekowane powierzchnie i części ciała mogą być nawet nieświadomie siedliskiem niezliczonej ilości bakterii.

Mark Rober przeprowadził eksperyment w jednej z amerykańskich szkół. Jego celem było pokazanie jak łatwo mogą się rozprzestrzeniać wirusy. Do przeprowadzenia badania użył proszku fluorescencyjnego i posypał nim rękę nauczycielki klas 1-3 i jednego z uczniów. Pozostali uczestnicy eksperymentu (dzieci) nie wiedzieli nic o eksperymencie. Pod koniec zajęć Rober sprawdził klasę za pomocą lampy z promieniami UV, której używa się, żeby wykryć substancje fluorescencyjne.

Inżynier odkrył ślady proszku na ławkach, zlewie, podręcznikach, piórnikach, krzesłach, podłodze i wielu innych przedmiotach. Ręce i buzie dzieci także były umazane proszkiem. Nawet twarz nauczycielki się świeciła, a kobieta wiedziała o eksperymencie i starała się nie dotykać swojej twarzy.

Żeby zrobić taki „jarzący się bałagan” wystarczyło dwóch „nosicieli”. W podobny sposób mogą roznosić się i wirusy – zwrócił uwagę Rober.

Wyjaśniono, że proszek świeci na dłoniach nawet ósmej osoby, co w kontekście obecnej sytuacji z COVID-19 zwraca uwagę, jak ważne jest korzystanie ze środków dezynfekujących.

Tematy:
Świat zmaga się z koronawirusem COVID-19 (106)

Zobacz również:

Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny krótkiego zasięgu. Co z koronawirusem?
Nowe zarażenia koronawirusem w Polsce i 19 ofiara śmiertelna
Koronawirus w Rosji: 4 ofiary, 270 zakażeń w ciągu doby
Tagi:
koronawirus, bakterie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz