15:43 25 Październik 2020
Społeczeństwo
Krótki link
0 80
Subskrybuj nas na

Na terytorium Krasnojarska będą sądzić trzech mieszkańców wsi Turuchansk, którzy nielegalnie złowili ogromną ilość ryb. Oszacowano, że wyrządzili szkody biologicznym zasobom wodnym na 350 tys. rubli (19,6 tys. zł). Za nielegalne połowy mężczyznom grozi do 5 lat więzienia.

Śledczy z Krasnojarskiej Dyrekcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych skierowali do sądu sprawę karną o nielegalny wykorzystanie wodnych zasobów biologicznych. Poinformowano, że policjanci przeprowadzili działania operacyjne i znaleźli ogromny połów.

Podczas oględzin łodzi w pobliżu wsi Turuhansk, oficerowie Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji w Kraju Krasnojarskim udokumentowali fakt przechowywania kilku gatunków ryb, które zostały złowione nielegalnie.

Organy ścigania zarekwirowały: 25 egzemplarzy sterleta, 1 065 sztuk lipienia, 261 egzemplarzy siei, 76 egzemplarzy okonia, 19 egzemplarzy lina, 17 egzemplarzy szczupaka, 86 egzemplarzy jazia, 13 egzemplarzy płoci i 6 egzemplarzy miętusa. Łączna kwota szkód została oszacowana na 350 tys. rubli (19, 6 tys. zł). Śledczy ustalili, że udział w przestępstwie brało trzech okolicznych mieszkańców.

Została wszczęta sprawa karna z artykułu „Nielegalne pozyskiwanie (połów) wodnych zasobów biologicznych”. Teraz materiały dowodowe zostały przekazane do sądu. Maksymalna kara przewidziana w artykule to kara pozbawienia wolności do 5 lat.

Rosja „ukręciła bat” na kłusowników

W obwodzie niżnonowogrodzkim służby wpadły na genialny pomysł, jak obronić zbiorniki wodne przed wielbicielami nielegalnego wędkowania. Postanowiono użyć dronów, aby chronić ryby w okresie tarła przed kłusownikami. Od 1 kwietnia specjalne brygady patrolują ulubione miejsca wędkarzy, którzy nie stosują się do zakazu. Nawet nocą.

W kwietniu zostały wprowadzone ograniczenia dotyczące połowów rekreacyjnych, a także całkowity zakaz połowów przemysłowych. Zezwala się wyłącznie na amatorskie połowy z brzegu na spławik lub na grunt, z użyciem nie więcej niż dwóch haczyków poza miejscem tarła – poinformowała Państwowa Komisja ds. Ochrony, Wykorzystania i Reprodukcji Fauny.

W ramach operacji „Kierunek tarło” tarliska będą ochraniane przez brygady składające się z kilku osób, w tym przez policjantów, przedstawicieli Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i Federalnej Agencji ds. Rybołówstwa, Państwowej Komisji ds. Ochrony, Wykorzystania i Reprodukcji Fauny, a także innych specjalistów w tej dziedzinie i organizacje społeczne. Wszystkich szczegółów, np. danych technicznych dronów, nie ujawniono.

Sesja fotograficzna do kalendarza „Carponizer”
© Zdjęcie : screenshot making off video Carponizer calendar
Wiadomo jedynie, że drony będą fotografować osoby, które nie stosują się do zakazu i wysyłać zdjęcia do operatora. Następnie policjanci udadzą się na miejsce, gdzie zacumował kłusownik.

Obwodowa Komisja ds. Ochrony porównała te działania do radarów drogowych z tą różnicą, że zdjęcia wykonywane są z powietrza nad wodą. Następnie organy przeprowadzą śledztwo i przekażą sprawę do sądu.

Resort zalecił wędkarzom, aby wcześniej sprawdzili, gdzie są tarliska, by nie łamać prawa. Ponadto na stronie internetowej Państwowej Komisji ds. Ochrony, Wykorzystania i Reprodukcji Fauny utworzono zakładkę „Kierunek tarło”.

Zobacz również:

Szczupaki, karpie i inne trofea poczekają na wędkarzy?
„Musiałem kuć lód”: młody wędkarz z Nowosybirska ledwo uporał się z ogromnym szczupakiem
Puszczą z torbami: wędkarze z obwodu kaliningradzkiego w opałach przez szczupaki, karpie i węgorze
Tagi:
szczupak, wędkarstwo, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz