23:05 13 Czerwiec 2021
Społeczeństwo
Krótki link
0 71
Subskrybuj nas na

Wiktor Teleszow łowił ryby na jeziorze w granicach miasta. Tutejsza woda przyciąga wędkarzy tym, że można tu z powodzeniem łowić leszcze, i to dość duże. Na taki połów liczył też Teleszow.

Jednak to, co udało mu się złowić okazało się znacznie większe, niż spodziewał się Rosjanin. Oprócz szczupaków, ważących 2 kg, wędkarz schwytał ogromnego suma, ważącego prawie 23 kilogramy. Mężczyzna natychmiast postanowił pochwalić się swoim sukcesem i opublikował zdjęcia bestii na portalach społecznościowych.

Rosjanin powiedział, że ryba była tak ogromna, że z wody pomagało mu ją wyciągać kilka osób.

 - Ciągnęliśmy rękami! Dawał nam popalić przez pół godziny! - opisał wędkarz trudy połowu.

Wiktor Teleszow powiedział, że na krótko przed sukcesem jego przyjaciel również wędkarz opuścił łowisko ze słowami „coś nie łapią”.

Sum o wadze 23 kg złowiony w Smoleńsku
© Zdjęcie : VK / Viktor Teleshov
Sum o wadze 23 kg złowiony w Smoleńsku

Wędkarze w opałach przez szczupaki, karpie i węgorze

Być może wędkarze z obwodu kaliningradzkiego również mieliby się czym pochwalić, ale od 10 kwietnia w obwodzie wprowadzono zakaz wędkowania na rzece Szeszupie oraz w zatoce Tichaja nad Jeziorem Wisztynieckim - podaje agencja Rybołówstwa Zachodniego Bałtyku.

Sesja fotograficzna do kalendarza „Carponizer”
© Zdjęcie : screenshot making off video Carponizer calendar
Wędkowanie na Szeszupie będzie zabronione do 31 maja z powodu tarła ryb, a w jeziorze Wisztynieckim do 10 czerwca z powodu tarła szczupaka, siei, płoci, okonia i innych gatunków. Osoby naruszające zasady zostaną ukarane grzywną. Ci, którzy używają sieci, pułapek i innych zabronionych narzędzi, podlegają karze.

Jeśli w momencie zatrzymania inspektorzy znajdą połów u wędkarzy, to będą oni musieli zrekompensować szkody wyrządzone wodnym zasobom biologicznym, podczas zakazu amatorskiego połowu stawki podwajają się - powiedział Aleksander Zukow, szef Administracji Terytorialnej agencji Rybołówstwa Zachodniego Bałtyku, którego cytuje portal klops.ru.

Ministerstwo poinformowało, że grzywna za złowienie węgorza sięga 6904 rubli (ok 390 zł), sandacza - 6610 rubli (372 zł), płoci, sielawy, leszcza - 1000 rubli (56 zł). Kary za karpia i szczupaka szacuje się na 1850 rubli (104 zł), płoć, karaś i okoń słodkowodny - kosztują po 500 rubli (28 zł).

Wędkarze muszą więc uzbroić się w cierpliwość i czekać w nadziei na gigantyczne połowy w przyszłości.

Zobacz również:

Puszczą z torbami: wędkarze z obwodu kaliningradzkiego w opałach przez szczupaki, karpie i węgorze
Szczupaki, karpie i inne trofea poczekają na wędkarzy?
Wpadli na gorącym uczynku: „rybna mafia” chciała się obłowić na szczupakach, okoniach i linach
Tagi:
wędkarstwo, ryby
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz