Społeczeństwo
Krótki link
291
Subskrybuj nas na

Wielbiciel wyskokowych trunków z Małopolski może mówić o sporym szczęściu. 53-latek, korzystając z poluzowania obostrzeń, raczył się alkoholem nad stawem rybnym. Niestety stracił równowagę i wpadł do wody.

Mieszkaniec województwa małopolskiego nie zamierzał wędkować. Nie w głowi emu były gigantyczne szczupaki czy karpie. Nie po to udał się nad staw. Prawdopodobnie na łonie przyrody chciał się zrelaksować przy szklaneczce czegoś mocniejszego. Niestety brak zdrowego rozsądku omal nie skończył się tragedią.

Nieodpowiedzialne spożywanie alkoholu w pobliżu wody jest niebezpieczne. Tak było i w tym przypadku, pijany mężczyzna znalazł się w wodzie, na szczęście pomoc wezwano na czas. O incydencie poinformował portal faktyoswiecim.pl.

Policjanci z Komisariatu Policji w Kętach zostali zaalarmowani przez okolicznego mieszkańca i udali się na miejsce zdarzenia. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy 53-latek stał po pas w wodzie, a na twarzy miał... maskę ochronną! Prawdziwie „zdyscyplinowany obywatel”, który zgodnie z nakazem Ministerstwa Zdrowia z 16 kwietnia miał zasłonięte usta i nos.

Funkcjonariusze natychmiast udali się we wskazany rejon, gdzie zastali zgłaszającego oraz mężczyznę stojącego po pas w wodzie, ale z założoną maseczką ochronną na twarzy. Mundurowi wyciągnęli 53–latka na brzeg – poinformowała rzecznik oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka.

Mężczyzna został pouczony i oddany pod opiekę rodzinie.

Zobacz również:

„Dawał popalić przez pół godziny”: w Smoleńsku wędkarz „dorwał” gigantyczną rybę. Potrzebował pomocy
„Jezioro gigantów” na Uralu. Takich ryb wędkarz się nie spodziewał – foto
Wpadli na gorącym uczynku: „rybna mafia” chciała się obłowić na szczupakach, okoniach i linach
Tagi:
maska ochronna, alkohol, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz