09:08 24 Październik 2020
Społeczeństwo
Krótki link
0 61
Subskrybuj nas na

Wędkarze z Rosji i krajów byłego ZSRR regularnie chwalą się w sieci swoimi gigantycznymi trofeami z połowów. Ogromne karpie i szczupaki trafiają się im naprawdę często i wędkarze chętnie opowiadają, jak udało im się złowić rybę marzeń.

O wielkim szczęściu może mówić 24-letni Denis Mańko z Kazachstanu, któremu udało się złowić 16-kilogramowego szczupaka w rzece Saryozen. Denis pochodzi z rodziny wędkarzy i po raz pierwszy chwycił za wędkę w wieku 5 lat.

W ciągu wielu lat aktywnego wędkowania jego rekordowym trofeum był szczupak o wadze 8,6 kg. Kilka dni temu udało mu się jednak pobić ten rekord.

 - Takie ryby rzadko udaje się złowić na trolling. Przeważnie trzeba długo obrzucać doły, zarośnięte trawą miejsca i lilie wodne różnymi błystkami i przynętami, imitującymi ryby. Myślę, że miałem szczęście. Przez to, że po tarle szczupak jest wyjątkowo żarłoczny (a szczególnie takich rozmiarów), chwyta prawie wszystkie przynęty - opowiada Denis w rozmowie z portalem kstnews.kz.

Jak relacjonuje Denis, tego dnia ryby zaczęły brać około 10 rano. Udało mu się złowić 6 niewielkich ryb o wadze ok. 1 kilograma. Płynąc wzdłuż kolejnego odcinka rzeki, gdzie było sporo trawy i lilii wodnych, wędkarz usłyszał, jak spinning zaczął trzeszczeć i powoli się wyginać.

 - Natychmiast przycumowałem w krzakach, poluzowałem hamulec, bo myślałem, że o coś zaczepiłem. Zacząłem zwijać żyłkę i zobaczyłem, że coś porusza się pod prąd. Zakręciłem hamulec na kilka obrotów i zacząłem podwijać jeszcze intensywniej, gdy nagle to coś zaczęło płynąć z ogromną prędkością w kierunku środka rzeki, w jej głąb. A głębokość sięga tam miejscami 8-12 metrów. I wtedy zdałem sobie sprawę, że to musi być niezły szczupak, ważący około 5-6 kg. Kilka razy mialem już do czynienia z takimi egzemplarzami, więc odkręciłem hamulec i zacząłem szykować podbierak. W tym momencie szczupak zaczął jeszcze intensywniej odpływać ode mnie.

Pozwoliłem mu odpłynąć na 15-20 metrów i zacząłem zwijać z powrotem, bo zostawało już niewiele zapasu żyłki, maksymalnie 20 metrów. Szczupak opierał się i odpływał. Przyciągnałem rybę jak najbliżej łodzi, ale jeszcze jej nie widziałem. W jednej ręce trzymałem podbierak, w drugiej spinning i zacząłem ciągnąć ją do siebie. W tym momencie szczupak się pokazał, wypływając na najwyższe warstwy wody.

I w tym momencie spotkaliśmy się wzrokiem. Powiedzieć, że osłupiałem, to mało powiedziane. Od razu zrezygnowałem z podbieraka, bo zrozumiałem, że on się w niego nie zmieści nawet w połowie, a nawet jeśli w niego wlezie, to go przegryzie - opowiada wędkarz.

W czasie siłowania się ze szczupakiem łódkę zaczęło znosić po rzece. Ryba nadal próbowała uciec w głąb rzeki i Denis postanowił zacumować łódkę i wyjść na brzeg, aby stamtąd wyciągnać rybę. Po wyjściu na brzeg i kilku minutach siłowania się z wielkim szczupakiem, giganta udało się w końcu wyciągnąć.

Zobacz również:

Wołga obrodziła w piękne szczupaki i sandacze. Aż ręce się uginają – foto
Tagi:
ryby, szczupak, Kazachstan
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz