Społeczeństwo
Krótki link
0 63
Subskrybuj nas na

Kawa ma z założenia pomóc nam się „obudzić”, ale często po wypiciu filiżanki kawy wiele osób czuje się jeszcze bardziej sennie, niż przed. W czym tkwi przyczyna uczucia senności po, wydawałoby się, energetyzującym napoju? Co ma tu kluczowe znaczenie: jakość kawy czy indywidulane cechy organizmu?

Główną funkcją kofeiny zawartej w kawie, herbacie, czekoladzie, różnych napojach bezalkoholowych, a także lekarstwach jest oddziaływanie na system nerwowy. Kofeina blokuje przede wszystkim receptory adenozynowe – specyficzne molekuły układu nerwowego. Receptory te mają działanie hamujące lub stymulujące. W organizmie człowieka dominują receptory hamujące. Ich działanie jest neutralizowane przez kofeinę. A wówczas mózg czuje przypływ energii, poprawia się pamięć i czujność. To standardowa reakcja naszego mózgu na kofeinę. Jak pisze rosyjski portal lisa.ru, wszyscy się jednak od siebie różnimy, dlatego bywają wyjątki od tej reguły. I tu się kryje częściowa odpowiedź na pytanie, dlaczego po kawie chce się spać?

Specyfika układu nerwowego

Bywają ludzie, u których w organizmie dominują stymulujące receptory adenozynowe. To właśnie te receptory będzie blokować kofeina, starając się zrównoważyć stan układu nerwowego. Mózg zaczyna wtedy spowalniać, a człowiek czuje zmęczenie i słabość. W tym przypadku trzeba po prostu zaakceptować taką inność swojego organizmu. Odnieś się do tego, jak do alergii pokarmowej i wykluczyć kawę ze swojego jadłospisu. Są inne sposoby na to, żeby poczuć z rana energię: począwszy od gimnastyki, a kończąc na aromaterapii i zimnym prysznicu.
Kawę można też łatwo zastąpić. Rano można pić na czczo szklankę ciepłej wody. Ciecz pomoże organizmowi obudzić się ze snu: przyśpieszy metabolizm, uruchomi proces oczyszczania. Można też regularnie pić rooibos albo inne energetyzujące napoje (na przykład kawę z cykorii).

Przyzwyczajenie i przedawkowanie

Jest jeszcze jeden powód, dla którego kawa może wywoływać senność – nadużywanie kawy i jej przedawkowanie. Za to również odpowiadają receptory adenozynowe. Przypuśćmy, że układ nerwowy należy do tych z rodzaju przeciętnych, w których dominują molekuły o działaniu hamującym. Można je zablokować kofeiną. Ale tu wyłania się inny problem: im częściej się to robi, tym więcej będzie powstawać tychże receptorów hamujących. Tak już chciała matka natura, która we wszystkim dąży do równowagi. W odpowiedzi na atak kofeiny mózg będzie coraz częściej spowalniać swoją pracę.

Co w takim wypadku robić? Zrezygnować na jakiś czas z picia kawy. Liczba receptorów adenozynowych wróci do normy za kilka dni. Warto też kontrolować liczbę spożywanego napoju. Najlepiej, żeby przerwy między kolejnymi filiżankami kawy trwały 5 godzin, w tym czasie kofeina praktycznie w całości zostanie wypłukana z organizmu.

Słabość i senność to nie jedyne negatywne objawy przedawkowania kawy. Pobudzenie układu nerwowego może się objawiać przyśpieszonym biciem serca, podniesionym ciśnieniem, drżeniem rąk, migreną. Kawa ma też działanie moczopędne.

Przemęczenie

Przy złym samopoczuciu nie trzeba doszukiwać się od razu symptomów niebezpiecznych chorób. Senność po kawie może być też spowodowana przemęczeniem, silnym stresem, czy na przykład grypą. W tych stanach układ nerwowy i tak jest nadmiernie stymulowany i pracuje ze zdwojoną siłą. Dlatego kawa nie naładuje energią, a wręcz przeciwnie, wypompuje sił i spowoduje senność.

W przypadku przemęczenia najlepiej zadbać o wypoczynek: wyspać się i uspokoić. Wtedy układ nerwowy się zregeneruje.

W Internecie można spotkać się z zaleceniami, że przy bezsenności można zastosować metodę „klin klinem”. To znaczy, jeśli przez kilka dni nie możesz zasnąć, wystarczy, że wypijesz kawę, a wtedy przemęczony mózg wyłączy się sam. Ale nie należy zapominać o masie negatywnych skutków. W takim przypadku może nastąpić gwałtowny wzrost ciśnienia i przyśpieszenie tętna.

Dlaczego po kawie rozpuszczalnej dopada nas jeszcze większa senność?

Wielu zadaje sobie pytanie, dlaczego po kawie rozpuszczalnej chce się spać bardziej, niż po spożyciu świeżo zmielonej kawy ziarnistej. W sieci krążą na ten temat różne opinie. Na przykład istnieje teoria, że do produkcji kawy rozpuszczalnej wykorzystywane są ziarna, z których usunięto otoczkę, a to właśnie w niej zawarta jest lwia część energetyzującej kofeiny. Jest w tym część prawdy. Ziarna służące do produkcji kawy rozpuszczalnej rzeczywiście podlegają obróbce. W takim napoju jest mniej substancji aktywnych niż w naturalnej, surowej kawie ziarnistej. Wiadomo więc, czemu po kawie rozpuszczalnej chce się spać.

Ale ma to też swoje plusy. Taki „słaby” napój nie daje efektów ubocznych w postaci gwałtownych skoków ciśnienia i naruszenia pracy serca. Dlatego w małych ilościach kawę rozpuszczalną mogą pić nawet ludzie z różnymi przeciwwskazaniami.
Trzeba pamiętać, że napój rozpuszczalny nie powinien zawierać żadnych domieszek, E-dodatków i dodatków (na przykład śmietanki).

Zobacz również:

Co nas „popycha” do picia kawy na potęgę?
Tagi:
kawa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz