07:26 14 Czerwiec 2021
Społeczeństwo
Krótki link
0 131
Subskrybuj nas na

Jak się nie ma, co się lubi... w dobie epidemii Polacy rozpoczęli intensywne poszukiwania godnego miejsca na urlop. Jednym z hitów ostatnich tygodni są „Polskie Malediwy” w Wielkopolsce. Jednak w tym przypadku za pięknem kryje się niebezpieczeństwo.

Lazurowy zbiornik wodny w wielkopolskiej wsi Gajówka podbił serca turystów. Ciągną masowo, żeby na własne oczy zobaczyć atrakcję, zrobić pamiątkowe zdjęcie i pochwalić się pobytem na „Malediwach” na jakimś portalu społecznościowym. Jakim cudem woda w polskim zbiorniku przybrała tak błękitny odcień?

Otóż jest to zbiornik osadowy popiołów z Elektrowni Adamów. Niestety ludzie nie zwracają uwagi na ostrzeżenia ze strony przedstawicieli elektrowni i całymi rzeszami przyjeżdżają nad niebezpieczny zbiornik. Co widzą? Biały piasek i krystalicznie czystą wodę, co może być groźnego w takim rajskim miejscu?

Miejsce jest piękne, ale to teren zamknięty, gdzie nie wolno wchodzić. Woda ma wysoki odczyn zasadowy i moczenie w niej nóg czy dłoni szkodzi skórze. Zbiornik Gajówka nie jest terenem rekreacyjnym. Odkąd miejsce stało się popularne, turyści regularnie niszczą okalające je płoty. Organizują pikniki i grille, za nic mają widoczne ostrzeżenia - powiedział WP Maciej Łęczycki, rzecznik prasowy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin.
Wyświetl ten post na Instagramie.

osadnik gajówka

Post udostępniony przez 🏊‍♀️Sandra Michałowska 🐬 (@s.michalowska93)

Woda w lagunie ma około 12 pH, co oznacza, że jej działanie jest zbliżone do wybielacza. Właściciel terenów, jak podaje WP, rzeczywiście planuje zrobienie z miejsca atrakcji turystycznej, ale najpierw należy uzgodnić wszystko z gminą. Tymczasem ludzie już ciągną nad lazurowy zbiornik, nie zwracając uwagi na czyhające ryzyko.

Rosja też ma swoje „Malediwy”

Niestety podobnie, jak w przypadku Polski lazurowy zbiornik powstał w wyniku składowania popiołu. 

Syberyjska Kompania Generująca sprawdziła tło promieniowania ze składowiska popiołu z Nowosyberyjskiej Elektrociepłowni 5, które latem nazwano Syberyjskimi Malediwami. Promieniowanie okazało się trzykrotnie niższe od normy, wynika z materiałów firmy.

„Syberyjskie Malediwy” są bezpieczne – taki wniosek wyciągnięto na podstawie pomiarów w Elektrociepłowni 5.

Sprawdzono tło promieniowania, okazało się, że jest ono niższe niż średnia dla miasta. Zgodnie z wynikami pomiarów w pięciu punktach kontrolnych obszaru zrzutu popiołu wartości pokazywane przez urządzenia wynosiły od 0,07 do 0,11 μSv/h. To trzy razy mniej, niż wynosi norma”, głosi raport.

Badanie promieniowania zleciła Syberyjska Kompania Generująca na wniosek organizacji publicznych i miejskiej grupy roboczej ds. ochrony środowiska.

Syberyjskie Malediwy
© Sputnik . Alexander Kryazhev
Syberyjskie Malediwy

Jak wyjaśnia firma, w 2018 roku Elektrociepłownia 5 zmieniła rodzaj używanego paliwa – z węgla kamiennego na brunatny, co wywołało zaniepokojenie mieszkańców miasta. Pierwsze pomiary zostały natychmiast wykonane na wentylatorach wyciągowych kotła za pomocą precyzyjnych analizatorów gazu, które wykazały zmniejszenie emisji ze spalania węgla brunatnego w stosunku do spalania węgla kamiennego. Jednak do niedawna działacze społeczni mieli wątpliwości co do bezpieczeństwa poziomu promieniowania gamma.

Malediwy z popiołów piękne i niebezpieczne?

„We wrześniu 2019 roku materiały popiołowe i żużlowe w Elektrociepłowni 5 przeszły państwową ekspertyzę środowiskową. Oznacza to, że zasadniczo potwierdzone zostało bezpieczeństwo ekologiczne materiałów i możliwość ich wykorzystania do budowy dróg, planowania pionowego i rekultywacji gruntów”, poinformował szef działu produkcji wtórnej i sprzedaży materiałów nowosybirskiego oddziału Syberyjskiej Kompanii Generującej Piotr Sankow.

Turkusowe jezioro i wysypisko popiołu, położone w odległości 10 minut drogi od Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Nowosybirsku, a zatem dostępne dla każdego mieszkańca miasta, przyciągnęły uwagę miłośników selfie i spektakularnych zdjęć. Artykuły o tym niezwykłym miejscu ukazały się w wielu zagranicznych mediach. Miejsce zyskało tak wielką popularność, że Syberyjska Kompania Generująca musiała postawić budkę z ochroną przy wejściu na wysypisko popiołu.

Zobacz również:

Takie rzeczy tylko na Malediwach
Tagi:
Malediwy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz