01:40 28 Październik 2020
Społeczeństwo
Krótki link
3332
Subskrybuj nas na

Przywódca rebeliantów w Mali, pułkownik Assimi Goita, przeszedł amerykańskie szkolenie wojskowe, podała gazeta „Washington Post”, powołując się na rzecznika Pentagonu.

Według gazety, szef utworzonej przez rebeliantów agencji rządowej, Narodowego Komitetu Ocalenia Narodowego Goita, od kilku lat współpracuje z siłami specjalnymi USA w walce z ekstremizmem w Afryce Zachodniej. Podobno regularnie rozmawiał z siłami zbrojnymi USA i uczestniczył w ćwiczeniach sponsorowanych przez USA. 

Według Pentagonu Goita brał udział w ćwiczeniach Flintlock Afrykańskiego Dowództwa Sił Zbrojnych USA w Afryce Zachodniej i uczęszczał na kurs na Połączonym Uniwersytecie operacji specjalnych w bazie sił powietrznych "McDill" na Florydzie.

Powstanie w Mali jest poważnie potępiane, jest nie do pogodzenia z wojskowym szkoleniem i edukacją Stanów Zjednoczonych

- gazeta cytuje słowa rzecznika Pentagonu, podpułkownika Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych Antona Semelrotha.

Zaznaczył, że wojsko w Mali nie otrzyma wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych do czasu dalszego rozważenia sytuacji w kraju.

Gazeta donosi również, że oprócz Stanów Zjednoczonych Goita przeszedł również szkolenie wojskowe pod dowództwem armii niemieckiej i francuskiej.

Pułkownik Assimi Goita był wcześniej mianowany na szefa Narodowego Komitetu Ocalenia Narodowego, utworzonego przez rebeliantów, którzy obalili konstytucyjny rząd Mali. Przed buntem Goita dowodził jednostkami specjalnymi w centralnym Mali.

Wcześniej w amerykańskim "Daily Beast", powołując się na anonimowe malijskie źródła wojskowe napisano, że przywódcy powstania wojskowego w Mali - Malik Diav i Sadio Camara - przeszli rzekomo szkolenie wojskowe w Rosji na krótko przed samym zamachem.

Wnioski, jakie wyciąga gazeta opierają się na założeniach niektórych anonimowych oficerów - pułkownika i porucznika, którzy sami nie uczestniczyli w zmianie władzy w kraju. Nie ma od nikogo żadnych oficjalnych komentarzy na ten temat.

Zamieszki w Mali zaczęły się w bazie wojskowej w Kati, niedaleko Bamako. We wtorek rebelianci dokonali zatrzymania prezydenta Ibrahima Boubacara Keïta i premiera Boubou Cisse. Kilka godzin po swoim porwaniu prezydent podał się do dymisji i ogłosił rozwiązanie rządu i parlamentu.

Zobacz również:

W Mali powołano Komitet Ocalenia Narodowego
Pompeo potępił przewrót wojskowy w Mali
Tagi:
ekstremizm, wojsko, szkolenie, The Washingon Post, USA, powstanie, Mali
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz