02:35 27 Październik 2020
Społeczeństwo
Krótki link
181
Subskrybuj nas na

Wędkarstwo to bardzo nieprzewidywalne hobby – wyprawa na ryby wiąże się często z niespodziewanym rozwojem wydarzeń i zawsze może zaskoczyć czymś nowym. Tak się stało w przypadku wędkarzy z Rosji, którzy wybrali się połowić na rzece Ob.

Mężczyźni nawet nie marzyli, że w ciągu kilkudziesięciu minut spełnią się ich wędkarskie marzenia. Rosjanie są zwolennikami łowienia ryb, fotografowania się z nimi i zważenia, a potem je wypuszczają. Ta metoda pozwala zaspokoić pasję i jednocześnie spędzić przyjemnie czas nad wodą w dobrym towarzystwie.

Tym razem wyprawa była inna niż wcześniej. Zaczęło się niewinnie od rozpoznania terenu i krótkiego wprowadzenia, dokąd tym razem wybrali się wędkarze. Zdecydowali się na wynajęcie niewielkiej barki na nocleg i bazę wypadową. Jeden z wędkarzy nie krył celu wyprawy – otwarcie powiedział, że wyruszają na połów rekordowych egzemplarzy. Wideo, które dokładnie pokazuje emocje, jakie towarzyszyły wędkarzom podczas łowienia zostało opublikowane na kanale „Na Kazankie” w YouTube.

Na początku było dosyć spokojnie, Rosjanie zapoznawali się z rzeką, przeglądali przynęty i powoli zarzucali wędki. Z pozoru wręcz sielanka! Ale jak to na rybach, znienacka wędka wygięła się w łuk, coś wzięło! Wędkarz zauważył, że na końcu haczyka ryba musi być spora, bo nie może jej podnieść. Z pomocą i z podbierakiem pospieszył mu kolega. Oczom wędkarzy pokazał się spory sandacz, mężczyźni nie kryli zaskoczenia, bo liczyli na szczupaka, a tu nagle pokaźny sandacz.

Szczupaki biorą jeden za drugim

Mężczyzna ocenił, że to jego rekord, jeśli chodzi o połów sandacza. Po zważeniu i udokumentowaniu ryba trafiła z powrotem do wody. Ale połów trwał w najlepsze! Rosjanom trafiło się jeszcze kilka mniejszych zdobyczy, ale nie po to tutaj przyjechali. Cały czas „polowali” na konkretną rybę – drapieżnego szczupaka. I oczywiście nie mogło być inaczej, cierpliwość Rosjan została nagrodzona. Najpierw jeden z nich stoczył pojedynek z dorodnym egzemplarzem, kolega jak zawsze mu asystował z podbierakiem. I już po chwili na łódce pojawił się gigantyczny szczupak. Emocje i radość wręcz kipiała, mężczyźni aż krzyknęli z radości!

Krokodyl (nazwa przynęty – red.) w krokodylu – krzyknął ze szczęścia wędkarz na widok ogromnej ryby i zaczął dokładnie oglądać zdobycz.

Fotografie, ważenie, z twarzy zadowolonego Rosjanina nie schodził uśmiech. Ale to nie koniec emocji, po jakimś czasie szczęście uśmiechnęło się do jego kolegi. Niczym deja vu, wędka wygięła się w łuk, asysta kolegi z podbierakiem i walka ze sporym drapieżnikiem.

Ogromny szczupak z rzeki Ob
Ogromny szczupak z rzeki Ob

Wędkarze wręcz oszaleli ze szczęścia, gdy na pokładzie ponownie wylądował monstrualny szczupak. Mężczyznę zaniepokoił brak haczyka, zaczął go więc szukać, ale ostatecznie stwierdził, że po prostu sprzęt nie dał rady, był za słaby na takie rekordowe ryby.

Gdzie jest haczyk? Złamał haczyk! Haczyki nie dają rady takim krokodylom – powiedział zaskoczony wędkarz.

Podobnie jak poprzednim razem po zważeniu i zrobieniu zdjęć na pamiątkę szczupak wrócił do rzeki. Na łódce lądowało jeszcze kilka ryb, przede wszystkim sandaczy. Z pewnością Rosjanie zaliczą wyprawę do wyjątkowo udanych. Swoim sukcesem podzielili się w kilku grupa wędkarskich na portalach społecznościowych. Ku uciesze innych wielbicieli wędkarstwa ujawnili nawet nieco swoich sekretów, gdzie konkretnie i na co łowili.

Dorodny szczupak z rzeki Ob
Dorodny szczupak z rzeki Ob

Zobacz również:

Jak amazońskie krokodyle: wędkarz aż osłupiał od rozmiaru gigantycznych szczupaków – foto
Gigantyczny szczupak ze Smoleńska: wędkarz przecierał oczy ze zdumienia – foto
Gigant czaił się w jeziorze: wędkarz schwytał anomalnie wielkiego szczupaka – foto
Tagi:
wędkarstwo, Rosja, szczupak
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz