01:11 24 Listopad 2020
Społeczeństwo
Krótki link
2221
Subskrybuj nas na

Naukowcy po raz pierwszy odkryli w pustce przestrzeni międzygwiezdnej bardzo małą „bezpańską planetę”, którą można porównać pod względem rozmiarów do Ziemi i innych wewnętrznych światów Układu Słonecznego – poinformowała służba prasowa Uniwersytetu Warszawskiego, powołując się na artykuł w czasopiśmie „Astrophysical Journal Letters”.

„Kiedy otrzymaliśmy pierwsze sygnały, uzyskane dzięki mikrosoczewkowaniu grawitacyjnemu, od razu uświadomiliśmy sobie, że światło odległej gwiazdy jest zakrzywione przez bardzo niewielki obiekt, planetę OGLE-2016-BLG-1928, zbliżoną pod względem rozmiarów do Marsa czy Ziemi. Jesteśmy przekonani, że nie mógł wywołać tego obiekt, krążący wokół gwiazdy, ponieważ odnotowalibyśmy ślady jej istnienia” – powiedział dr Radosław Poleski, planetolog z Uniwersytetu Warszawskiego, którego wypowiedź cytuje biuro prasowe uczelni.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci astronomowie odkryli w leżących niedaleko Ziemi układach ISM jednocześnie kilka bardzo słabo świecących i zimnych ciał niebieskich, które często nazywa się „bezpańskimi planetami”. Ich dokładne pochodzenie i właściwości nie są na razie znane.

Część naukowców uważa je za duże planety, które zostały wyrzucone poza granice ich systemów gwiezdnych w wyniku serii złożonych oddziaływań grawitacyjnych, podczas gdy inni uczeni przypuszczają, że w rzeczywistości są bardzo  zimnymi i niedużymi brązowymi karłami, „nieudanymi” gwiazdami o bardzo małej masie.

Przed tym odkryciem wszystkie potencjalne i znane „bezpańskie planety” były kilkukrotnie cięższe i większe od Jowisza, co nie pozwalało stwierdzić naukowcom, jak często mniejsze obiekty o rozmiarach Ziemi są wyrzucane do przestrzeni międzygwiezdnej. Jest to po części związane z tym, że istniejące instrumenty po prostu fizycznie nie są w stanie zaobserwować tak niewielkich obiektów poza Układem Słonecznym.

Ewidencja „bezpańskich planet”

Z tego powodu naukowcy próbują znajdować „bezpańskie planety” na podstawie tego, jak bardzo ich przyciąganie wykrzywia światło gwiazd, przechodzących w ich pobliżu. Podobne obserwacje już od wielu lat są prowadzone w ramach projektu OGLE, jednak od czasu jego rozpoczęcia dr. Poleskiemu i innym jego uczestnikom udało się znaleźć tylko czterech kandydatów do roli swobodnych planet.

Poleski i jego koledzy odkryli pierwszą „swobodną planetę” o rozmiarach Ziemi, analizując dane, jakie uzyskano w ramach OGLE jeszcze w czerwcu 2016 roku. Uwagę naukowców zwróciła jedna z gwiazd, położona w Gwiazdozbiorze Strzelca, której światło było skrzywione bardzo niedużą mikrosoczewką grawitacyjną przez zaledwie 42 minuty.

Po szczegółowej analizie tego zjawiska astronomowie potwierdzili, że nie doszło do niego z powodu błędów instrumentów czy aktywności samej gwiazdy, a także określili przykładowe rozmiary „bezpańskiej planety”, która je wywołała. Według ich ocen pod względem swoich rozmiarów i masy jest ona porównywalna do Ziemi czy powiększonej kopii Marsa, ustępującej naszej planecie pod względem wielkości mniej więcej trzy razy.

Naukowcy są praktycznie na 100% przekonani, że ten układ znajduje się w ośrodku międzygwiazdowym, a nie krąży wokół innej gwiazdy, ponieważ wtedy znajdowałby się w ogromnej odległości od niej, przekraczającej dystans między Ziemią i Słońcem ponad ośmiokrotnie.

Odkrycie OGLE-2016-BLG-1928, jak podkreślają dr Poleski i jego koledzy, daje duże nadzieje, że powstające obserwatorium orbitalne WFIRST, przeznaczone do poszukiwań „swobodnych planet”, odkryje dziesiątki podobnych, niedużych obiektów, wyrzuconych z ich systemów gwiezdnych. Z kolei ich „ewidencja” pomoże zrozumieć, jak często tak się dzieje i w jaki sposób podobne procesy mogą wpływać na możliwość zamieszkania całej galaktyki.

Zobacz również:

Szokujące odkrycie na Śląsku: pocisk przeciwpancerny zabetonowany w ścianie
Sensacyjne odkrycie naukowców: przypadkiem natknęli się na nowy ludzki organ
Wielka Brytania „odkryła” pierwszego pacjenta z COVID-19
Tagi:
planeta, planeta, asteroida, Ziemia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz