01:52 17 Czerwiec 2021
Społeczeństwo
Krótki link
1121
Subskrybuj nas na

W Moskwie wystawiono spektakl „Kabaret w Terezinie”, oparty na muzyce i tekstach skomponowanych przez więźniów obozu śmierci Theresienstadt w latach 1942-1944. Pragnienie życia przenika bohaterów przedstawienia tak mocno, iż można postawić go w jednym szeregu z nagrodzonym Oscarem filmem Roberto Benigni „Życie jest piękne”.

W getcie, do którego naziści spędzili uczonych, muzyków, aktorów, literatów i artystów z całej okupowanej Europy, jego skazani na śmierć więźniowie – wśród nich byłe gwiazdy estrady Pragi, Wiednia i Berlina – zorganizowali kabaret, który działał przez kilka lat, przywracając ludziom wolę życia i wiarę w niechybne wyzwolenie.

Niebywały rozkwit życia artystycznego dostrzegli naziści. Na rozkaz Goebbelsa w Terezinie urządzono „wzorcowe getto”, które zademonstrowano delegacji Czerwonego Krzyża. Nakręcono propagandowy film „Führer daje miasto Żydom” ukazujący szczęśliwych Żydów grających w piłkę nożną i uprawiających grządki przy dźwiękach słynnego kankana Offenbacha. Wszystkich uczestników filmu wywieziono potem do Auschwitz, gdzie czekał ich szybki koniec w komorach gazowych.

Spektakl ten grany jest już 27 lat, jednak za każdym razem widzowie z Ameryki i Europy oglądali odczyt dokumentów w wykonaniu różnych aktorów przepleciony występami muzykalnymi. Teraz to pełnowartościowy spektakl teatralny.

Wszystkie gatunki poza tragedią

Pomysł, by przywrócić te teksty do życia należy do austriackiego reżysera Alexandra Waechtera, którego rodzice zginęli w Auschwitz. W spektaklu wykorzystano autentyczne teksty i notatki przechowywane w archiwach Theresienstadt. Brakującą muzykę skomponował kompozytor Siergiej Dreznin. Jak mówi, historia kabaretu Terezin zmieniła go całkowicie.

Kabaret pomagał ludziom przetrwać. Były w nim obecne wszystkie gatunki poza tragedią. Artyści żartowali: "Przyjeżdżajcie do nas – u nas można stracić zbędne kilogramy!", "Żeby nie sczeznąć z głodu, nie traćcie siły ducha!

Przecież ten, kto w środku się łamał, skazywał się na śmierć. Trzeba umieć walczyć z przeciwnościami losu nawet jeśli wszystko wokół jest nie do zniesienia – o tym jest nasz spektakl”.

Losy prawdziwych ludzi

Spektakl wyreżyserowała znana reżyserka Nina Czusowa. Ona też napisała libretto na podstawie dokumentów, listów i pieśni, jakie zachowały się w Theresienstadt.

„Nazwiska autorów tekstów – poetów, a zarazem więźniów Theresienstadt – zostały wymienione w programie.

Tym kartkom papieru towarzyszyły cienie prawdziwych ludzi, ich losy. Przed próbami aktorzy studiowali biografie konkretnych osób, w które się wcielali. I wiedzą Państwo, co uderzającego było w listach? One były przeniknięte nie gniewem, nie rozpaczą nawet – w nich była miłość, nadzieja i niezłomna wiara w to, że wszystko, co dobre z pewnością powróci. Ci ludzie do końca wierzyli w wyzwolenie, choć spoglądali śmierci w twarz

– mówi Nina Czusowa.

Zdaniem autorów przedstawienia spektakl o tym, jak ludzie nawet w tych okolicznościach potrafili utrzymać wolę, ale też radość życia, wywołał zdumiewająco szeroki rezonans w naszym dzisiejszym życiu zdominowanym przez epidemię koronawirusa.

„Takiej niezłomności ducha dziś potrzebujemy: nadto słabi się staliśmy, od razu popadamy w czarny nastrój. Dla spektaklu bardzo ważne jest więc współodczuwanie” – mówi reżyserka.

Terezin to „wzorcowe getto i obóz koncentracyjny dla osób starszych” urządzone w propagandowych celach w XIX-wiecznej twierdzy niedaleko Pragi. Przez lata wojny internowano tam 140 tysięcy osób, głównie ludzi nauki, polityki, literatury i sztuki o znanych europejskich nazwiskach. 88 tysięcy z nich zostało potem deportowanych do Auschwitz, gdzie zginęli.

Zobacz również:

Polsce przypomniano o wyrokach procesów norymberskich
Po Trybunale w Norymberdze pojęcie „pokoju” stało się kluczowe
Nikt nie kupił dzieł Hitlera na aukcji w Norymberdze
Tagi:
Moskwa, sztuka, Niemcy, Holokaust, Auschwitz, getto, teatr, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz