Społeczeństwo
Krótki link
2310
Subskrybuj nas na

Trzymiesięczny niedźwiadek Umka, którego uratowano w lutym na autostradzie w pobliżu Czelabińska, został przywieziony na rehabilitację do centrum Utios w pobliżu Chabarowska na Dalekim Wschodzie.

Jak powiedział dziennikarzom szef funduszu „Ratuj mnie!” Karen Dallakian, niedźwiadka porzucono w lutym w kartonie na autostradzie. Następnie przygarnęła go pewna rodzina, myśląc, że to szczeniak. Zaczęli o niego dbać jak o małego pieska, karmiąc go odpowiednią karmą. Jednak po trzech tygodniach charakterystyczne cechy wyglądu dały o sobie znać i rodzina zdała sobie sprawę, że wychowuje niedźwiadka.

- Natychmiast skontaktowali się z zoo i z nami. Domyśliliśmy się, że kłusownicy zabili niedźwiedzice w trakcie snu zimowego, a niedźwiadka porzucili. Jest to rzadkie zwierzę na Uralu, więc ludzie nie od razu rozpoznali z czym mają do czynienia. Kiedy do nas trafił, miał biegunkę spowodowaną niedożywieniem. Przecież był karmiony jak pies. Przez około tydzień wyprowadzaliśmy go z tego stanu, leczyliśmy i przywróciliśmy jego żywienie do normy. Okazało się, że to niedźwiedź brunatny - powiedział Dallakian.

Samolot z Jekaterynburga ze zwierzęciem na pokładzie dotarł w sobotę na lotnisko w Chabarowsku. Po przejściu wszystkich niezbędnych procedur, Umka został natychmiast nakarmiony.

Dobrze przetrwał lot, sądząc po jego zachowaniu. Nie był agresywny i spokojnie jadł, miał też specjalny wybieg. Jechaliśmy z nim w nocy, kiedy spał. Poszliśmy na ustępstwa, to była praca zespołowa wszystkich służb. Wcześniej otrzymaliśmy pozwolenie z centrum rehabilitacji zwierząt pod Chabarowskiem, a teraz przywieźliśmy go tutaj. W naszym regionie nie ma niedźwiedzi podobnych do tego - powiedział Dallakian.

Dodał, że w czasie, gdy niedźwiadek przebywał w Fundacji, był szkolony do życia w naturalnym środowisku. - Zabawki były naturalne: nalewano wodę do dużego basenu i zanurzano w niej jabłko. Więc łowił je przez około godzinę, a potem wrzuciliśmy tam rybę - powiedział Dallakian. Zaznaczył, że pracownicy Fundacji mają bezwzględny zakaz bawienia się z misiem. Karmienie odbywało się tylko w rękawiczkach, aby uniknąć ludzkiego zapachu. Młody niedźwiadek jadł trzy razy dziennie, z czego dwa posiłki były mleczne.

Посмотреть эту публикацию в Instagram

Публикация от Приют «Спаси Меня» 🐯🦁🐻🦊 (@shelter_saveme)

- Karmiliśmy go specjalną mieszanką, dodawaliśmy miód, oczywiście wołowinę i mieloną rybę, to wszystko było zmieszane z jajami, które składają ptaki w naszym schronisku, wytłumaczył szef Fundacji.

Po posiłku młode trafiło do centrum dla dzikich zwierząt „Utios”. Odbędzie rehabilitację. Ważne było, aby dostarczyć zwierzę przed ukończeniem przez nie 4 miesiąca życia - powiedział szef Funduszu. Według niego wiek został określony przez specjalistów - obecnie niedźwiadek ma nieco ponad trzy miesiące.

- Tam czekają na niego jego koledzy niedźwiedzie - jeszcze trzy młode. Potrzeba co najmniej roku, aby niedźwiadek nabrał sił i samodzielnie zapadał w sen zimowy, a dopiero potem zostanie wypuszczony na wolność - podsumował Dallakian.

Посмотреть эту публикацию в Instagram

Публикация от Приют «Спаси Меня» 🐯🦁🐻🦊 (@shelter_saveme)

Zobacz również:

Kostki lodu, niedźwiedzie i krople stali: Najciekawsze maskotki Igrzysk Olimpijskich z różnych lat
Zaskakująca akcja specnazu: szukali nielegalnej broni, a spotkali tygrysa, niedźwiedzia i krokodyla
Niedźwiedzie polarne obudziły się ze snu i ruszyły na poszukiwanie jedzenia - wideo
Trzy okręty podwodne wypłynęły spod lodu: unikalny manewr Rosjan mógł zniweczyć niedźwiedź
Tagi:
Rosja, niedźwiedź
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz