06:50 27 Lipiec 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    W centrum wizowym

    Ruch bezwizowy w zamian za dane osobowe

    © Sputnik. Ilja Pitaliow
    Świat
    Krótki link
    Natalia Aleksandrowa
    0 569174

    Według niemieckiego Frankfurter Allgemeine Waszyngton przygotowuje się do zamknięcia ruchu bezwizowego dla obywateli Unii Europejskiej, jeśli państwa Starego Świata nie zgodzą się na przekazywanie wszelkich informacji o swoich obywatelach amerykańskim służbom wywiadowczym.

    W ostatnich latach USA mogli swobodnie odwiedzać wszyscy mieszkańcy UE, oprócz Polaków, Bułgarów, Rumunów, Chorwatów i Cypryjczyków. Teraz sytuacja być może się zmieni.

    O jakiej tak poufnej informacji mowa, jeśli osoba nie jest uważana za potencjalnie niebezpieczną i wcześniej nie była pociągana przez system sprawiedliwości do odpowiedzialności? Według motywacji Białego Domu bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych rzekomo zagrażają Europejczycy, którzy podjęli walkę po stronie Państwa Islamskiego w Iraku czy Syrii i teraz wracają do domu.

    Na razie europejskie prawo zakazuje ujawniania danych osobowych o swoich obywatelach. Ale ostatnio ci sami Europejczycy dość spokojnie przyjęli fakt czytania ich poczty elektronicznej i podsłuchiwania przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego. W dodatku Waszyngton nawet nie przeprosił. Tak wiec jest całkiem prawdopodobne, że Europa wkrótce zostanie zmuszona do dzielenia się z Amerykanami wszelkimi informacjami. Rosyjski politolog Dmitrij Żurawlow nie pokłada wielkich nadziei na wytrwałość Europejczyków:

    „Moja hipoteza jest taka, że Europa dla zachowania twarzy trochę się oburzy, ale nie podejmie żadnych specjalnych działań, a tym samym w rzeczywistości pogodzi się”, — uważa ekspert. „Wizy dla USA nie są bardziej użyteczne niż dla Europejczyków. Ruch bezwizowy to swobodny przepływ osób, a więc i kapitału. To jest biznes, to gospodarka. Amerykanie wprowadzili ten system nie dlatego, że im się podobają Europejczycy, ale dlatego, że jest to korzystne. Myślę, że teraz oni również nie chcą rezygnować z ruchu bezwizowego. Oni chcą zdobyć możliwość dodatkowej kontroli a także wpływ. Mówimy tu przede wszystkim o elicie Starego Świata. Historia pokazuje, że Amerykanie mogą, kochają i wiedzą, jak wykorzystać te informacje”, — mówi politolog.

    Zależność Europy od USA jest ogromna. I nie tyle gospodarcza — gospodarka UE pod względem skali nie jest mniejsza od gospodarki USA — co polityczna i psychologiczna. Ameryka jest liderem, a USA po prostu wzmacniają tę swoją pozycję. Już przechodzą z nieformalnej pozycji lidera do formalnego przywództwa — będziemy wam stawiać wszelkie warunki, będziemy wiedzieć o was wszystko. A jak wiadomo “informacja rządzi światem”, powiedział na zakończenie Dmitrij Żurawlow.

    Tagi:
    Dmitrij Żurawlow, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz