23:12 22 Marzec 2017
Na żywo
    Prace poszukiwawcze na miejscu katastrofy malezyjskiego Boeinga 777 w rejonie Szachtarśka

    Zachód bada katastrofę Boeinga w hollywoodzkim stylu

    © Sputnik. Andrei Stenin
    Świat
    Krótki link
    0 11025010

    Krewnym pasażerów malezyjskiego Boeinga, który rozbił się nad Ukrainą, po raz pierwszy pokazano wrak samolotu. Jednak według politologa Aleksandra Szatilowa Zachód robi wszystko, aby jak najdłużej przeciągać dochodzenie w sprawie tragedii.

    Krewni pasażerów malezyjskiego Boeinga po raz pierwszy zobaczyli wrak samolotu. Do holenderskiej bazy sił powietrznych „Gilze Rijen”, gdzie przechowywane są fragmenty samolotu pasażerskiego, wpuszczono 500 osób, w tym także dziennikarzy. Wśród wystawianych fragmentów są skrzydła, koła, fragmenty kadłuba i schowki na bagaż podręczny.

    Boeing 777 Malaysian Airlines lecąc na trasie Amsterdam — Kuala Lumpur rozbił się w pobliżu Doniecka na południowym wschodzie Ukrainy 17 lipca 2014 roku. Wszystkich 298 pasażerów i członków załogi zginęło. Jako główną przyczynę katastrofy wymienia się trafienie samolotu przez rakietę „ziemia-powietrze”. Jednak jak stwierdził prokurator, który stoi na czele dochodzenia, jest jeszcze zbyt wcześnie, aby wykluczyć inne wersje.

    „Zachód w ostatnim czasie coraz bardziej stara się zastępować pewne racjonalne argumenty i ekspertyzy rzeczoznawców ruchami PRowymi, różnego rodzaju środkami wizerunkowymi, — powiedział na antenie radia Sputnik dziekan Wydziału Socjologii i Politologii Uniwersytetu Finansów przy Rządzie Federacji Rosyjskiej Aleksandr Szatilow. — Widzimy to także na przykładzie Boeinga. Nie przytacza się żadnych konkretnych argumentów na korzyść wersji o zaangażowaniu sił samoobrony i Rosji w katastrofę samolotu, ale prowadzona jest bardzo aktywna zachodnia kampania w celu zdyskredytowania zarówno rosyjskiego systemu politycznego, jak i sił samoobrony Donbasu. Wszystko to odbywa się bezpodstawnie, ale w takim hollywoodzkim jaskrawym stylu z manifestacją pseudowartości.”

    Aleksandr Szatilow uważa, że Zachód celowo opóźnia śledztwo w sprawie katastrofy i to może mieć wiele przyczyn. Być może trwa „nagonka” dowodów pod bazę oskarżenia w stosunku do Rosji. Nie wykluczony jest następujący rozwój wydarzeń. „Nagonka” na przykład nie wychodzi, dlatego starają się jak w hollywoodzkich filmach „rozdmuchać” sensację, zademonstrować, że tragedia jakoby jest badana, że przesłuchiwani są świadkowie, że wszystko idzie w swoim porządku. Jednak stopniowo, gdy ucichnie presja społeczeństwa, ta sprawa zostanie miękko zamknięta.

    Prawnicy reprezentujący rodziny tych, którzy zginęli w katastrofie Boeinga, wierzą jednak, że przyczyną tragedii było zaniedbanie ukraińskiego kierownictwa, zaznacza politolog Aleksandr Szatilow.

    „Prawnicy reprezentujący rodziny ofiar oczywiście będą bronić praw swoich klientów. I na razie widzimy, że mają oni bardzo jasne stanowisko — nie oskarżają bezpośrednio żadnej ze stron w związku z tragedią, niemniej jednak kierują pretensje wobec rządu Ukrainy z artykułu „Zaniedbanie”. Ta pretensja jest wyraźna i oczywista: Ukraina nie zamknęła swojej przestrzeni powietrznej nad strefą działań bojowych i w jakiś paradoksalny sposób wysłała tam samolot cywilny, choć było jasne, że wojna trwa tam nie na żarty. Prawnicy będą starać się opierać na tej tezie.”

    Tagi:
    katastrofa, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz