09:29 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Fiński dziennikarz Antero Eerola

    Fiński dziennikarz: „Zbyt łatwo jest oskarżać o wszystko Rosję”

    © flickr.com/ Vantaan Vasemmisto
    Świat
    Krótki link
    Wiktor Bezeka
    0 1022

    Fiński dziennikarz Antero Eerola spędził kilkanaście dni na Ukrainie. Został świadkiem ostrzeliwania przez artylerię ukraińską pozycji sił samoobrony, mimo ogłoszonego rozejmu. Ponad to został pobity za to, że posługiwał się językiem rosyjskim.

    „Ukraina znajduje się w stanie całkowitego chaosu, w tym także na terytorium, nie dotkniętym wojną. Atmosfera agresji panuje wszędzie”, — oświadczył fiński dziennikarz i działacz polityczny Antero Eerola, napadnięty w Donbasie. Udzielił on wywiadu dla gazety „Wiadomości Helsinki”.

    Fiński ekspert do spraw Rosji Antero Eerola został pobity przez nieznanych sprawców niedaleko Debalcewa. Przed napadem obserwował on sytuację w Swietłodarsku i stał się świadkiem ostrzeliwania przez artylerię ukraińską pozycji sił samoobrony, mimo ogłoszonego rozejmu. Później na ulicy do dziennikarza podeszła grupa młodych ludzi, którzy w agresywny sposób zaczęli pytać go o coś w języku ukraińskim. Gdy Eerola odpowiedział, że mówi tylko po rosyjsku, został pobity. Dziennikarza umieszczono w szpitali, przy tym milicja ukraińska odmówiła prowadzenia dochodzenia w sprawie incydentu.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i kanclerz Niemiec Angela Merkel na rozmowach ws. uregulowania sytuacji na Ukrainie w Mińsku
    © AP Photo/ Mykhailo Palinchak/Pool
    Eerola spędził na Ukrainie dziesięć dni. Według jego obserwacji, w tym kraju są łamane prawa człowieka, działalność opozycji jest ograniczana, a sytuacja wokół wolności słowa pogarsza się. „Byłem obecny podczas rozprawy sądowej, gdzie ministerstwo sprawiedliwości, służba bezpieczeństwa Ukrainy i dwie skrajnie prawicowe partie usiłowały objąć zakazem opozycyjną partię komunistyczną. Nie widziałem nigdy takiego cyrku, jaki panował wówczas na sali rozpraw sądowych – całkowity chaos, krzyki, pogróżki,” – oznajmił dziennikarz. Oświadczył on również, że wszystko, co dzieje się na Ukrainie, można porównać do wojny domowej w Finlandii w 1918 roku.

    Antero Eerola uważa, że prasa zachodnia wypacza wydarzenia na Ukrainie: ”Z doniesień zachodnich mass mediów i z wystąpień polityków nasuwa się wniosek, że ma tam jakoby miejsce ingerencja z zewnątrz. Przyczyny problemów Ukrainy mają charakter wewnątrzpaństwowy. Nawet aktywiści Majdanu są głęboko niezadowoleni z powodu wyników przewrotu”, — twierdzi dziennikarz. Prasa zachodnia „filtruje” fakty, a często je nawet fałszuje. „Zbyt łatwo jest oskarżać o wszystko Rosję”, — pisze Eerola.
    W najbliższym czasie dziennikarz zamierza opublikować w Finlandii książkę pod tytułem „Kryzys ukraiński – walka o podzielony kraj”.

    Zobacz również:

    Ukraina „jedyny kraj w Europie, gdzie w parlamencie będzie duża reprezentacja osób nawiązujących do faszyzmu”
    Tagi:
    wolność słowa, Antero Eerola, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz