07:01 14 Grudzień 2019
Młotek sędziego

Polska: do akt sprawy dziennikarza agencji „Rossiya Segodnya” wpłynęły nowe tajne dokumenty

© Fotolia / Africa Studio
Świat
Krótki link
Autor
0 235
Subskrybuj nas na

Wydział Spraw Cudzoziemców Województwa Mazowieckiego RP nie pozwolił na zapoznanie się z nowymi dokumentami, które wpłynęly do act sprawy anulowania zezwolenia na zamieszkanie w kraju korespondenta MIA „Rossiya Segodnya” w Warszawie Leonida Swiridowa, poinformował polski adwokat rosyjskiego dziennikarza Jarosław Chełstowski.

MSZ Polski 24 października 2014 roku unieważniło akredytację dziennikarską Swiridowa, który pracuje w Warszawie od 2003 roku. Jego akredytacja była co roku regularnie przedłużana w MSZ RP, po raz ostatni miało to miejsce w styczniu 2014 roku, jednak z nieznanych powodów w październiku 2014 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyła wniosek do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP o jej unieważnienie.

Swiridow został poinformowany przez władze Polski, że jego zezwolenie na pobyt długoterminowy może zostać cofnięte, po czym będzie musiał opuścić kraj. Wszystkie materiały z tej sprawy są utajnione. W teczce Swiridowa znajduje się tylko jeden dokument — list dyrektora ABW, w którym czytamy, że „dalszy pobyt wskazanego obywatela na terytorium Polski stanowi rzeczywiste i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”. Kolejne rozpatrzenie sprawy Swiridowa zostało przełożone na 20 marca.

„Otrzymaliśmy oficjalne postanowienie Wydziału Spraw Cudzoziemców Województwa Mazowieckiego RP, w którym stwierdza się, że do act sprawy wpłynęły dodatkowe nowe dokumenty, z którymi mój klient nie może się zapoznać. Nowe dokumenty również zostały utajnione”, — powiedział Chełstowski.

W postanowieniu stwierdzono: „Odmowić  Leonidowi Swiridowowi, obywatelowi Rosji zapoznanie się z dokumentami, sporządzanie notatek i kopii dokumentów, które zawierają informacje niejawną”.

Polski adwokat rosyjskiego dziennikarza podkreślił, że „wszystkie dokumenty otrzymane od ABW i rzekomo dotyczące spraw zostały utajnione”.

W postanowieniu jest również mowa o tym, że od danej decyzji administracyjnej można się odwołać. „Mój klient odwoła się od tej decyzji  w Urzędzie do Spraw Cudzoziemców”, — powiedział Chełstowski.

Wcześniej rosyjskie MSZ wskazało, że sytuację wokół Swiridowa można uznać za próbę ograniczenia wolności słowa i naruszania praw dziennikarzy na wykonanie zawodu, a także jako niedopuszczalną presję na rosyjskie media.

Zobacz również:

Polska – „jastrzębiem Europy”?
Andrzej Olechowski: „Jeśli Rosjanie są gotowi i chętni do wojny, to trzeba się pakować i wyjeżdżać do Australii”
„Polacy od 20 lat są stale oszukiwani”
Tagi:
Leonid Swiridow, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz