15:49 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 4°C
Na żywo
    Hiszpańscy rolnicy dotknięci przez sankcje wobec Rosji wyrzucają na ulice zgniłe owoce

    Sankcje: zgniłe pomidory w pomarańczowym raju

    © Ruptly.
    Świat
    Krótki link
    Anastasija Mielnikowa
    0 553

    Rozszerzyć antyrosyjskie sankcje czy po prostu je przedłużyć? Na razie nie ma w Europie zgody co do tej kwestii. Na nadchodzącym szczycie UE 19-20 marca sankcje znów będą jednym z głównych tematów.

    W sierpniu 2014 roku szacowano, że Hiszpania straci z powodu rosyjskiego embarga od 340 do 600 mln euro. W większości miały to być straty producentów owoców i warzyw. Wtedy też Komisja Europejska, na podstawie danych dotyczących eksportu produktów rolnych za 2013 rok, szacowała potencjalne straty innych krajów europejskich: Polska i Litwa — po około miliard euro, Holandia i Niemcy — po około 600 milionów.

    Jednak w lutym 2015 roku na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli pojawiły się już zupełnie inne dane. Hiszpański minister szacuje, że sankcje dużo kosztowały kraje europejskie: UE w rezultacie straciła około 21 miliardów euro.

    Pod koniec 2014 roku pojawiła się informacja, że tylko włoskie firmy straciły ponad 20 miliardów. Dane te przytoczył Vincenzo Trani, organizator rosyjsko-europejskiego forum gospodarczego „Scenariusze nowego rozwoju”.

    Z europejskich sankcji i wymuszonego embarga Rosji na produkty spożywcze nie są zadowolone także Grecja, Węgry, Bułgaria i Cypr.

    W niektórych krajach Europy odbyły się nawet lokalne protesty. Polscy rolnicy zablokowali drogi kolejowe i autostrady, na traktorach blokowali dojazdy do Warszawy. Hiszpańscy tracąc rosyjski rynek i mając problemy ze sprzedażą towarów, byli gotowi obrzucić polityków zgniłymi pomidorami. W rezultacie owoce i warzywa przygotowane do eksportu do Rosji po prostu były rozdawane za darmo na ulicach.

    Duże zbiory cytrusów w Hiszpanii zdecydowano się wykorzystać na sok. Dziesiątki ton pomarańczy, które nie trafiły w zimę do Rosji, są przetwarzane w zakładach Andaluzji. Było to jedno z działań wspierających rolników dotkniętych embargiem żywnościowym Rosji.

    Wielkość handlu między Rosją a krajami Europy spadła, a rosyjscy właściciele nieruchomości zaczęli myśleć o sprzedaży apartamentów lub o rezygnacji z korzystnych kiedyś kredytów hipotecznych w Hiszpanii, Bułgarii i we Włoszech. W Hiszpanii, na przykład, według danych hiszpańskiej gazety Cinco Dias wśród zagranicznych nabywców nieruchomości Rosjanie w ciągu roku spadli z trzeciego (za Brytyjczykami i Francuzami) na szóste miejsce.

    Coraz mniej Rosjan wybiera się na wakacje do krajów śródziemnomorskich ze względu na rosnący kurs euro. Problemami w nowym sezonie turystycznym niepokoi się głównie Grecja, Hiszpania, Cypr i Włochy.

    Przy tym nie uzyskano żadnego politycznego rezultatu na skutek antyrosyjskich sankcji. W celu przedłużenia lub rozszerzenia sankcji wobec Rosji na szczycie powinna zostać przyjęta jednomyślna decyzja wszystkich 28 krajów UE. Jednak do tej pory nie ma jedności opinii. Przyznaje to nawet jeden z najbardziej zagorzałych zwolenników surowych sankcji wobec Rosji, były premier Polski, a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Według niego teraz nie jest możliwe osiągnięcie porozumienia między państwami członkowskimi UE w sprawie rozszerzenia sankcji, ponieważ niektórzy europejscy politycy „gotowi są uwierzyć w dobre intencje Putina i Rosji”.

    Zobacz również:

    Ławrow: USA i UE powinny wprowadzić sankcje wobec Ukrainy
    Tagi:
    sankcje antyrosyjskie, UE, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz