09:18 26 Marzec 2017
Na żywo
    Baza w Olavsvern

    Jak Rosja wykorzystuje bazę okrętów podwodnych w Norwegii

    © Zdjęcie: olavsvern.no
    Świat
    Krótki link
    13279404

    Kilka lat temu rząd Norwegii sprzedał w ręce prywatne bazę okrętów podwodnych Olavsvern. W tej chwili bazę arendują rosyjskie okręty naukowo-badawcze.

    „Newsweek” pisze, że władze Norwegii żałują, że sprzedano bazę znajdującą się tak blisko rosyjskiej granicy, a miejscowi mieszkańcy nie są zbyt zaniepokojeni, liczą bowiem, że Olavsvern przyniesie korzyści lokalnej gospodarce. 

    "Sześć lat temu norwescy politycy zdecydowali, że Rosja nie stanowi już zagrożenia i pora sprzedać tajną bazę Olavsvern wykutą w skale i wyposażoną w zaawansowaną elektronikę” – pisze „Newsweek”.

    Rząd wystawił bazę na sprzedaż na stronie internetowej finn.no — norweskim analogu eBay. Sprzedać bazę udało się nie od razu: brakowało chętnych do jej nabycia za 12,1 milionów euro. Wreszcie „unikalna nieruchomość” o powierzchni prawie 950 milionów metrów kwadratowych została sprzedana „tylko” za 4,4 miliona euro norweskiemu miliarderowi Gunnarowi Wilhelmsenowi. 

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel
    © AP Photo/ Geert Vanden Wijngaert
    Wilhelmsen w rezultacie wynajął bazę flocie rosyjskich okrętów naukowo-badawczych. Niedawno do Olavsvern przybył okręt „Akademik Niemczynow” kompanii „Sewmornieftegeofizyka”, która zajmuje się badaniami sejsmicznymi. 

    W komentarzu dla „Newsweeka” emerytowany szwedzki dowódca marynarki wojennej Göran Frisk powiedział, że rosyjskie okręty naukowo-badawcze „to nie żarty”, ponieważ badają one możliwości przemieszczania się podwodnych okrętów atomowych i same mogą opuszczać do wody niewielkie obiekty podwodne. 

     «Sputnik» postanowił sprecyzować, czym zajmuje się w Olavsvern „Sewmornieftegeofizyka” i skontaktował się z dyrektorem generalnym tej kompanii Konstantinem Dołgunowem. Oto co odpowiedział on na nasze pytania: 

    — Nasza kompania nie ma żadnego związku z bazą, my tylko arendujemy miejsce do cumowania okrętów. Jesteśmy podwykonawcami rosyjskich kompanii naftowych i zajmujemy się poszukiwaniem nowych złóż ropy naftowej i gazu na szelfie. W danej chwili nie prowadzimy żadnych prac naukowo-badawczych, w bazie trzymamy tylko jeden okręt z 14-osobową załogą. 

    Co dotyczy oświadczenia Görana Friska w „Newsweeku” o tym, że rosyjskie naukowo-badawcze okręty badają możliwość przemieszczania się okrętów podwodnych, oraz że same mogą wodować niewielkie obiekty podwodne, to Konstantin Dołgunow odpowiedział krótko: 

    — Nie, to nie tak. Nie stawiamy przed sobą tego typu zadań, nasze zadanie to poszukiwanie nowych złóż i nic ponadto. 

    Dodał on także, że okręt „Akademik Niemczynow” wspomniany w artykule „Newsweeka” jeszcze na początku stycznia powrócił do Murmańska. 

    Od redakcji: Göran Frisk (ur.1943) zdobył popularność w mediach w związku ze swoim przekonaniem o tym, że Rosja (Związek Radziecki) prowadzi aktywną działalność podwodną w Morzu Bałtyckim od 1945 roku. W mediach wypowiadał się o tym, że wtargnięcie rosyjskich okrętów podwodnych w przestrzeń wodną koło Stokholmu świadczy o przygotowaniach Rosji do wojny, a także opowiadał, że szwedzcy wojskowi wcześniej atakowali już jakieś rosyjskie okręty podwodne. 


    Zobacz również:

    Flota Północna wypróbowała najnowszy system zagłuszania łączności radiowej
    Flota Północna FR została postawiona w stan gotowości bojowej
    Tagi:
    Konstantin Dołgunow, Göran Frisk, Olavsvern, Norwegia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • avatar
      unclealbert
      Co tam robią Rosjanie? "Szpiegują,szpiegują i jeszcze raz szpiegują"!!! Boże drogi,co to będzie,jak wszystko już "wyszpiegują"??? :) :) :)
    Pokaż nowe komentarze (0)