10:55 27 Lipiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 24°C
Na żywo
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko

    Ukrainę czeka wojna Kołomojskiego i Poroszenki?

    © AFP 2017/ Siergiej Supinski
    Świat
    Krótki link
    0 3797752

    Dziś ogromnym problemem na Ukrainie są niekontrolowane przez nikogo gangi. Właśnie ten problem będzie zasadniczo kształtować całą ukraińską rzeczywistość w najbliższej przyszłości.

    Walka polityczna na Ukrainie zaczęła zaostrzać ekonomiczną bitwę między oligarchami, przed którymi protestujący rok temu na Majdanie mieli nadzieję się uchronić. 

    Jednocześnie dwa przedsiębiorstwa powiązane z naftowymi interesami Kołomojskiego — „Ukrtransnafta” i „Ukrnafta” — w ubiegłym tygodniu znalazły się w centrum głośnych skandali na Ukrainie. W obu przypadkach miliarder działał zdecydowanie i przy wsparciu uzbrojonych mężczyzn. W centrum Kijowa miały miejsce wydarzenia, które przypominały kryminalną kronikę lat 90. Karabiny, barykady, bitwy słowne, budowa nowych ogrodzeń i… zupełna niemoc władzy.

    Igor Kołomojski opuszcza Ukrtransnafta po włamaniu
    Igor Kołomojski opuszcza Ukrtransnafta po włamaniu
    Konflikt oligarchy i prezydenta nadal trwa. I prowadzi do niepokojących myśli. W co przeobrazi się i tak już degradująca Ukraina, jeśli w taki sam sposób będą działać inne grupy oligarchów, które mają swoje własne interesy finansowe i polityczne? Dlaczego Kołomojski nagle uznał liderów DRL i ŁRL za prawdziwą władzę: czy przygotowuje grunt do przebudowy kraju?

    Pod kierownictwem Kołomojskiego Dniepropietrowsk nie oddzielił się od Ukrainy. Jeden z najbogatszych oligarchów kraju, Kołomojski, jest właścicielem największego banku „PrivatBanku” i czterech kanałów, z których dwa nadają na cały kraj. Ale co najważniejsze udało mu się zjednoczyć wokół siebie nacjonalistów i zorganizować batalion „Azow”, który choć jest częścią sił bezpieczeństwa kraju, w rzeczywistości podporządkowuje się temu, kto płaci wynagrodzenie i zapewnia sprzęt. W warunkach wojny domowej jest to mocny argument, a prezydent Poroszenko raczej nie czuje dość siły, aby ​​walczyć z przeciwnikiem.

    Ochotnicze bataliony sponsorowane przez Kołomojskiego działają nie tylko w Kijowie i Dniepropietrowsku, ale także na granicy z DRL i ŁRL. I już angażują się w konflikty zbrojne z Siłami Zbrojnymi Ukrainy i Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy w dążeniu do przejęcia kontroli nad przemytem.

    Eksperci uważają, że „główna bitwa „tytanów” jest jeszcze przed nami. I w roli figurantów będą w niej brali udział nie tylko ci dwaj. Do niej dołączy jeszcze duża ilość innych oligarchów i osób u władzy. A walka będzie bardzo gorąca. Na razie trudno jest przewidzieć, kto kontroluje Kołomojskiego, na ile jest on niezależny w swoich wyrokach i działaniach. Ale jego głównym celem jest destabilizacja sytuacji w kraju. On nie jest zadowolony z Poroszenki, z obecnej sytuacji i zrobi wszystko, aby rozchwiać ją w jakikolwiek sposób i zapewnić pewną redystrybucję władzy”, — powiedziała w radiu Sputnik docent Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej Kira Sazonowa.

    „Przyszły wynik starcia interesów zależy nie od tego, kto będzie miał władzę czy pieniądze, kto zarządza przepływami finansowymi. Dziś ogromnym problemem na Ukrainie są niekontrolowane przez nikogo gangi. W ciągu najbliższych kilku miesięcy, a może nawet lat, właśnie ten problem w fundamentalny sposób będzie kształtować całą ukraińską rzeczywistość. I to jest znacznie gorsze”, — powiedziała Kira Sazonowa.

    Zobacz również:

    Uzbrojeni żołnierze szeregu batalionów opuścili front i jadą do Kijowa
    Kołomojski: podmiotowość ŁRL i DRL jest rzeczą realną
    Analityk: zablokowanie rachunków Poroszenki świadczy o walce oligarchów
    Tagi:
    Igor Kołomojski, Petro Poroszenko, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz