05:37 20 Styczeń 2019
Flaga Ukrainy

Ukraina: polowanie na obywateli, „którym podoba się Rosja”

© Fotolia / aviavlad
Świat
Krótki link
0 6515

Służba Bezpieczeństwa czeka na donosy na wykładowców uniwersyteckich, nauczycieli i użytkowników sieci społecznościowych, którzy mają „niewłaściwe” spojrzenie na politykę ukraińskich władz.

Ukraińców zachęca się do donoszenia na rodaków, którzy mają  „niewłaściwe” poglądy – pisze ukraińska gazeta „Viesti”.

„Pewni aktywiści apelują, aby dzwoniono na regionalne i centralne gorące linie SBU i informowano o podejrzanych obywatelach, którym podoba się Rosja, ale nie podobają się obecne ukraińskie władze. Nazwano ich „obyczajowymi separatystami”. W miastach na południowym wschodzie rozdawane są instrukcje, jak ich szukać” – donoszą „Viesti”.

Gazeta twierdzi, że na ulicach pojawiły się już tablice reklamowe, z których wynika, że „obyczajowi separatyści” to ludzie, którzy bezczeszczą symbole narodowe i czekają na nadejście „rosyjskiego pokoju” i którzy „agitują przeciwko mobilizacji, rozpowszechniają plotki o zagrożeniu dla języka rosyjskiego i sieją zamęt i dekadenckie nastroje”. „Obyczajowym separatystom” grozi kara od 7 do 12 lat więzienia.

Akcję zainicjowały regionalne oddziały organizacji publicznej Kryzysowe Centrum Medialne, ale władze poparły inicjatywę. „Projekt został zatwierdzony na szczeblu rady ministrów, a lokalne władze udostępniły powierzchnie reklamową” – powiedziała dyrektor odeskiego oddziału centrum medialnego  Alona Bałaba.

Kampania już wywołała polowanie na czarownice. Na uniwersytetach i w sieciach społecznościowych rozpoczęła się nagonka. „Człowiek może zostać napiętnowany i oskarżony o poplecznictwo DRL/ŁRL za „niepatriotyczną” wypowiedź. Na portalu społecznościowym vKontakte powstały całe społeczności, (…) zajmujące się gromadzeniem danych osobowych i zdjęć  pechowych użytkowników” – piszą „Viesti”.

Zobacz również:

Premier Polski nie pojedzie do Moskwy na obchody 70-lecia Zwycięstwa
Telegraph: w Europie dojrzewa „bunt” przeciwko antyrosyjskim sankcjom
O czym wie, ale woli nie pamiętać historyk Komorowski
Tagi:
Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz