Na żywo
    Konflikt na Ukrainie

    Rok ATO w Donbasie: podsumowanie i prognozy

    © Sputnik. Dan Levy
    Świat
    Krótki link
    0 839212

    Ukraińskie władze rok temu rozpoczęły w Donbasie operację wojskową przeciwko niezadowolonym Majdanem 2014 mieszkańcom regionu. Według najnowszych danych ONZ ponad 6000 osób padło ofiarami konfliktu.

    Dokładnie rok temu ukraińskie siły bezpieczeństwa rozpoczęły operację specjalną w Donbasie. Eksperci zapytani przez RIA Novosti mają trudności z oceną na ile pomyślna czy fatalna była ta operacja, jak dalej będą rozwijać się wydarzenia, jednak stwierdzają, że teraz więcej osób sprzeciwia się kontynuacji działań wojennych.

    Walki, w których zginęło ponad 6000 osób, zadały druzgocący cios dla gospodarki Ukrainy. Głównym celem operacji specjalnej było utrzymanie integralności terytorialnej Ukrainy, jednak eksperci twierdzą, że sytuacja jest niebezpieczna dla jedności społeczeństwa i kraju.

    Dyrektor kijowskiego Centrum Badań Politycznych i Konfliktologii Michaił Pohrebiński miał trudności z wymienieniem specjalnych sukcesów operacji. Według niego cele operacji specjalnej nie zostały wypełnione — DRL i ŁRL nadal istnieją. Jednak terytoria znajdujące się pod kontrolą powstańców znacznie się zmniejszyły. „Teraz sytuacja została zamrożona. Jednak główne zakłady produkcyjne tego regionu znalazły się w DRL”, — przyznaje Pohrebiński.

    Rosyjski ekspert wojskowy, przewodniczący Związku Geopolityków Konstantin Siwkow w jego ocenie jest bardziej kategoryczny. „Działania wojsk w ATO mogą służyć jako wzór tego, jak nie należy walczyć. Powinny one być zawarte w podręcznikach jako przykład nieudolności, niekompetencji dowodzenia. Kontynuacja działań wojennych oznaczałaby całkowite rozgromienie wojsk Kijowa. Można powiedzieć, że umowa z Mińska stwierdziła i przypieczętowała zwycięstwo DRL i ŁRL”, — powiedział.

    Ekspert ds. polityki globalnej na Uniwersytecie w Nowym Jorku profesor Mark Galeotti w swoim artykule w czasopiśmie Business New Europe jako główny błąd Kijowa wymienia „brak przemyślanej strategii”. „Co Ukraina robi nie tak z wojskowego punktu widzenia? Wyłączając ponad wszelką wątpliwość determinację niektórych szczególnych oddziałów „E” odpowiedź brzmi tak: wszystko robi źle”, — powiedział Galeotti. Innym czynnikiem, na który zwraca uwagę profesor, są osłabione morale ukraińskiej armii.

    Jakie są prognozy na przyszłość? Zdaniem Siwkowa dalszy rozwój wydarzeń zależy od tego, jak będzie się zmieniać sytuacja na tyłach ukraińskich służb bezpieczeństwa i sytuacja gospodarcza kraju.

    „Pojawiły się doniesienia, że armia wdała się w starcia z nacjonalistami. To sugeruje, że armia Kijowa zaczyna sypać się. Myślę, że jeszcze się coś wydarzy i będą to gorące wydarzenia”, — przewiduje Siwkow.

    „Wojna jest złym czynnikiem do każdej gospodarki, a tym bardziej w sytuacji na Ukrainie” — zgadza się Pohrebiński. „Ukraina traci majątek (który zostaje w Donbasie — red.). Kurs, który został wybrany na początku, na maksymalne obniżenie kontaktów gospodarczych z Rosją i rozwój kontaktów z Europą, na razie nie jest uzasadniony”, — uważa ukraiński ekspert.

    Ponadto on obawia się, że „sama Moskwa może zdecydować się na dalszą redukcję obrotu towarowego między Ukrainą a Rosją”. „Obroty spadły o połowę, a można je zredukować nawet do 90%. Jednocześnie nie uda się znaleźć zastępstwa dla Rosji. Żadna Europa i Kanada nie może zastąpić Rosji. A bez przywrócenia dobrych stosunków z Rosją odbudowa ukraińskiej gospodarki jest niemożliwa”, — uważa Pohrebiński. Jego zdaniem wraz z rozpoczęciem operacji specjalnej ukraińskie władze zapędziły siebie w ślepy zaułek.

    „Rząd został zmuszony do twardej gry na antyrosyjskich nastrojach części społeczeństwa, aby zmobilizować je do walki z powstańcami. W rezultacie społeczeństwo było ostro podzielone na tych, którzy wspierają dalsze działania bojowe i na tych, którzy są przeciwko. Obecnie przeciwników kontynuacji działań wojennych jest niewiele więcej”, — mówi Pohrebiński. Szanse na wznowienie działań bojowych w Donbasie w najbliższej przyszłości ekspert ocenia na 50 do 50.

    Eksperci pokładają duże nadzieje na porozumienia z Mińska, wśród których jest nie tylko kwestia rozejmu, usunięcia broni z linii kontaktu, ale także duża polityczna część, w szczególności rozpoczęcie bezpośredniego dialogu między władzami Kijowa i władzami Donbasu.

    Zobacz również:

    DRL uznaje wszystkich mieszkańców republiki za uczestników działań bojowych
    DRL: Kijów świadomie przeciąga wprowadzenie poprawek do Konstytucji
    Tagi:
    konflikt, ŁRL, DRL, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz