11:18 24 Kwiecień 2017
Na żywo
    Prezydent Palestyny Mahmud Abbas

    Abbas: rozmowy Hamasu z Izraelem zabijają palestyński projekt

    © AFP 2017/ ABBAS MOMANI
    Świat
    Krótki link
    0 20960

    Prezydent Palestyny Mahmud Abbas rozpoczyna wizytę w Rosji, gdzie zamierza szukać wsparcia w kwestii odzyskania państwowości.

    W ekskluzywnym wywiadzie Mahmud Abbas oskarżył islamski ruch opozycyjny Hamas o tajne separatystyczne negocjacje z Izraelem i jako „najpilniejszy” punkt swojego wezwania wymienił tragedię w obozie palestyńskich uchodźców Jarmuk, który został zaatakowany przez terrorystów z grupy „Państwa Islamskiego”.

    —  Rozpoczyna się Pańska wizyta w Rosji. Jakie kwestie są w jej porządku dziennym?

    - My na ogół odwiedzamy Federację Rosyjską raz, a nawet dwa razy do roku. Przyczyną takiej intensywności wizyt jest to, że chcemy być w stałym kontakcie z Rosją, która od dawna jest przyjaznym dla nas krajem. Drugim powodem jest to, że Rosja jest członkiem „kwartetu” (międzynarodowych mediatorów w celu uregulowania sytuacji na Bliskim Wschodzie. — red.) i powinna bezpośrednio od nas dowiadywać się o wszystkich nowościach na temat procesów politycznych w regionie. Po trzecie, Rosja jest wielkim państwem. Wszystkie te czynniki dyktują potrzebę regularnych konsultacji z Rosją.

    Na przykład obecnie najbardziej palącym problemem jest sytuacja w obozie uchodźców palestyńskich Jarmuk na przedmieściach Damaszku. „Państwo Islamskie” urządziło tam prawdziwą masakrę. Dlatego niezwłocznie rozpoczęliśmy konsultacje z rządem Syrii i ONZ, aby spróbować uratować tych, których nadal można uratować w Jarmuku.

    Kolejnym problemem jest kwestia negocjacji politycznych (z Izraelem — red.), które trwają już znaczny czas. Chcemy wyjaśnić dlaczego, jaki jest powód tego poślizgu. Chcemy wyrazić nasze dążenie do tego, aby te rozmowy zostały wznowione, ale tak, aby były owocne i użyteczne.

    —  Wspomniał Pan o strasznej tragedii w obozie palestyńskich uchodźców Jarmuk. Czy ma Pan dane na temat liczby ofiar?

     — Tam są ogromne straty ludzkie i materialne. „Państwo Islamskie” dąży do całkowitego zniszczenia. My, jako strona palestyńska, nie mamy żadnej władzy w tym obozie. Przywykliśmy do tego, że jesteśmy tam gośćmi. To odnosi się do zakresu odpowiedzialności Syrii. Staramy się prowadzić konsultacje z Syrią. Zażądaliśmy również, aby został tam wysłany wysłannik specjalny ONZ. On przybył tam. Najważniejsze jest to, aby zlokalizować wszystkie negatywne konsekwencje tego, co wydarzyło się w Jarmuku.

    —  Jak Pan myśli, czy jest jakaś szansa na wznowienie rozmów pokojowych z obecnym rządem Izraela?

    — Z naszej strony jesteśmy gotowi, ale teraz problem tkwi w Izraelu. Piłka jest po ich stronie boiska. W Izraelu trwa tworzenie nowego rządu i nie wiemy, jak będzie on wyglądał. Ale znamy podstawowe zasady (obecnego i prawdopodobnego przyszłego premiera Izraela Binjamina — red.) Netanjahu. Ogólne zasady tego rządu nie są nam na razie znane. Jeśli ten rząd chce negocjacji, jesteśmy do nich gotowi.

    —  Pytanie o międzypalestyńskie uregulowania. Kiedy zostanie wyznaczona data wyborów?

    — 2 czerwca ubiegłego roku utworzyliśmy rząd po uzgodnieniu z Hamasem. Oczywiście Hamas uniemożliwiał prace tego rządu i nadal utrudnia je w Gazie. Ale rząd istnieje. Jeśli Hamas zgodzi się, natychmiast przeprowadzimy wybory. Jak tylko Hamas powie, że jesteśmy gotowi do wyborów, tu również zostanie wydany dekret o wyznaczeniu daty tych wyborów.

    Niestety w tych dniach… jest taki projekt, który nazywamy „projektem państwa w tymczasowych granicach”. To naprawdę realnie istniejący izraelski projekt. Ale niestety Hamas prowadzi dialog z Izraelem w sprawie tego projektu. Co jest jego istotą? Państwo w Strefie Gazy i autonomia na Zachodnim Brzegu, częściowe wycofanie się Izraela z Zachodniego Brzegu. Pozostałe ziemie pozostają pod kontrolą Izraela. Kwestia Jerozolimy i uchodźców nawet nie jest omawiana. Oto właśnie taki projekt omawiają Hamas i Izrael, niestety. Ten projekt zabija sprawę palestyńską. My przy każdej okazji wzywamy Hamas do rezygnacji z tego projektu, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne.

    —  Podsumowując, pozwolę sobie zadać pytanie odnośnie dwustronnych stosunków Palestyny z Rosją. W szczególności o stanie stosunków handlowych i gospodarczych, w zakresie wymiany towarów, która jest bardzo mała…

    — Mamy duże problemy ze stosunkami handlowymi. Chcielibyśmy je rozwijać, ale jesteśmy związani porozumieniem z Paryża (o współpracy gospodarczej Autonomii Palestyńskiej z Izraelem — red.), które chcemy znieść. Chcemy mieć więcej swobody, aby współpracować z Rosją i innymi krajami świata. Bylibyśmy po prostu szczęśliwi, jeśli nasz obrót towarowy z Rosją byłby sto razy większy niż teraz. Ale rzeczywiście jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Palestyńczycy z miłością odnoszą się do Rosji. Tysiące Palestyńczyków uczyło się w Rosji. Ja na przykład studiowałem w Instytucie Orientalistyki Uniwersytetu Moskiewskiego. Teraz w Moskwie zostanie podpisane porozumienie o utworzeniu wspólnej komisji w sprawie współpracy gospodarczej. Zostanie ono podpisane i mam wielką nadzieję, że będzie ono realizowane. Nawet w obecnych okolicznościach dołożymy wszelkich starań, aby rozwijać relacje.

    - Czy weźmie Pan udział w obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie?

    — Nie raz brałem udział w tych uroczystościach. Dziewiątego maja będziemy w Moskwie, aby razem z rosyjskim narodem świętować rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem.

    Zobacz również:

    Al-Asad: Zachód zaczyna zmieniać swój stosunek do sytuacji w Syrii
    Tagi:
    Mahmud Abbas, Binjamin Netanjahu, Rosja, Palestyna, Izrael
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz