12:38 24 Sierpień 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Nocne wilki na przejściu granicznym Brześć-Terespol

    „Nocne Wilki” przekroczyły granicę z UE

    © Sputnik. www.nightwolves-ru.livejournal.com
    Świat
    Krótki link
    Rajd "Nocnych Wilków" (36)
    0 25461236

    Członkowie rosyjskiego klubu motocyklowego „Nocne Wilki” przekroczyli granicę, pomimo napotkanych różnych przeszkód ze strony kierownictwa krajów UE. O przejściu przez granicę „Nocne Wilki” poinformowały na swoim oficjalnym blogu w „Live Journal”.

    „Pomimo tego, że do wszystkich przejść granicznych wysłano rozkaz — „nie przepuszczać „Nocnych Wilków”, nasi i tak przekroczyli granicę. Teraz chłopaki udali się wzdłuż planowanej trasy. Cel — Bratysława. Tam oni mają spotkać się z motocyklistami z Półwyspu Bałkańskiego”, — informują „Nocne Wilki” na oficjalnym blogu w „Live Journal”.

    „Nocne Wilki” nie poinformowały przez jaką konkretnie granicę motocyklistom udało się dostać do Europy. Nie wiadomo również ile osób przeszło przez posterunek graniczny.

    Przypomnijmy, że na krótko przed tym Litwą nie wpuściła ośmiu motocyklistów z rosyjskiego klubu „Nocne Wilki”. Zatrzymano ich na granicy z Białorusią i obwodem kaliningradzkim. Część motocyklistów próbowała wjechać na Litwę już po tym, jak zatrzymała ich polska straż graniczna.

    Po tym motocykliści obiecali mimo wszystko dostać się do Europy, ale nie określili w jaki sposób to zrobią.

    Lider kolumny motocyklistów Andriej Bobrowski, który obecnie jest w Moskwie, wydał agencji „Sputnik” komentarz odnośnie dalszych działań na drodze „Nocnych Wilków” do Berlina.

    —  Czy wiadomo coś o udziale zagranicznych motocyklistów w waszej kolumnie?

    —  Tak, oczywiście. Wczoraj odbyło się pierwsze wydarzenie na terytorium Unii Europejskiej poświęcone ofiarom obozu koncentracyjnego Auschwitz. Mówiono o tym w wieczornych wiadomościach. Wydarzenie poszło dobrze, nie było żadnych ekscesów. Złożyliśmy kwiaty, uczciliśmy pamięć ofiar. W tym wydarzeniu brała udział kolumna polskich rowerzystów, polskich motocyklistów.

    —  Czy mieliście kontakt z miejscową ludnością, nie z funkcjonariuszami organów ścigania czy policjantami? W jaki sposób odnoszą się do was zwykli ludzie?

    - Tak, wspaniale się odnoszą wobec nas! Co więcej, ludzie dzwonią do mnie, piszą: „Wstyd za polskich liderów — przestraszyli się 10 osób!” Jest grupa osób, którzy okresowo pojawiają, ale są to ludzie, którzy nie są w stanie niczego zrobić, a tylko szczekać spod ławki.

    —  Który to z kolei rajd motorowy? Ile łącznie było tras do Europy?

    —  Jest to już piąty rajd. Co roku organizujemy podobne wyścigi poświęcone miejscom walk i pamiętnym datom. Piąty rajd jest dopiero piątym po Europie.

    —  Jak bardzo zmienił się wasz program z powodu problemów na granicy? Jak to teraz wygląda?

    —  Zmiany wynikają z lekkiego przesunięcia w czasie, ze względu na biurokrację związaną z Polską… Chociaż mieliśmy jak najlepsze intencje, zwłaszcza w Polsce. Chcieliśmy odwiedzić pomnik w Warszawie, odwiedzić Wołyńską Aleję, podkreślić znaczenie tego pomnika ofiar, które zginęły z rąk ukraińskich nacjonalistów. Wszystko to planowaliśmy zrobić 27 kwietnia… Ale w końcu nie pojechaliśmy do Warszawy ani do Wrocławia — my chcieliśmy również odwiedzić tam pomnik.

    Ale dzisiaj przedsięwzięcie powróciło do swojego pierwotnego toru. Zgodnie z tym dziś mamy imprezę w Ostrawie. A następnie — zgodnie z planem, więc będziemy przemieszczać się zgodnie z kalendarzem…

    Tematy:
    Rajd "Nocnych Wilków" (36)

    Zobacz również:

    „Nocne Wilki" „przekażą pałeczkę" polskim przyjaciołom
    „Nocne Wilki” wyruszyły do Berlina
    Tagi:
    Nocne Wilki, UE, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz