23:48 19 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Premier Słowacji Robert Fico, prezydent Serbii Tomislav Nikolić i prezydent Republiki Cypryjskiej Nikos Anastasiadis podczas uroczystości z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie, 9 maja 2015.

    Europejscy politycy: 9 maja nie wolno zapominać o ZSRR

    © Sputnik. Aleksiej Nikolski
    Świat
    Krótki link
    1722470

    Prezydent Serbii Tomislav Nikolić, który uczestniczył w paradzie zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, nazwał Dzień Zwycięstwa „świętem dla całej ludzkości”.

    — Nie wiem, czy są na świecie ludzie, którzy nie cieszą się 9 maja. I nie wiem, czy jest jakiś mąż stanu, którego ten dzień nie ostrzega, że było to zło, które nie powinno się powtórzyć. Ale, niestety, dziś są tacy, co uważają, że nadszedł czas na taki scenariusz – powiedział prezydent Serbii.

    Tomislav Nikolić podkreślił szczególną rolę ZSRR w zwycięstwie nad nazizmem.

    — Myślę, że każde miasto na świecie, każdy obywatel czuje, jak bardzo ten dzień jest ważny. Może są tacy, co zapomniali, jaki to było horror i kto zjednoczył się, aby go wypędzić. Nie mogę oceniać. Ja, jako prezydent Serbii, czuje wielki szacunek do ludzi, którzy oddali swoje życie za wolność nie tylko swojego, ale i innych narodów.

    My, Serbowie, przez cztery lata walczyliśmy z nazizmem i faszyzmem, o wolność swojego narodu. Inne mocarstwa, przede wszystkim Związek Radziecki, walczyły o wolność również innych narodów, na terytorium innych państw, które nie były gotowe na stawienie oporu. I dlatego ofiara Związku Radzieckiego jest znacznie większa, niż ofiary pozostałych narodów. I chodzi tu nie tylko o ilość poległych. Tutaj ważniejszy jest cel, o który walczyli radzieccy ludzie. Nie zatrzymali się na Związku Radzieckim, a wyszli poza jego granice, ponieważ wiedzieli, że bez nich nie będzie zwycięstwa.

    Premier Słowacji Robert Fico powiedział: „To były nadzwyczajnie dostojne obchody zwycięstwa nad faszyzmem”.

    Zgodnie z jego słowami, zdecydował się on uczestniczyć w uroczystościach w Moskwie kierując się głębokim osobistym przekonaniem, bez oglądania się na koniunkturalne względy polityczne. Nikt nie ma wątpliwości co do ważnej roli zachodnich sojuszników w powstrzymaniu nazistów, ale decydujący wkład Armii Czerwonej jest niezaprzeczalny.

    W Moskwie premier Słowacji uczestniczył w ceremonii złożenia kwiatów u Grobu Nieznanego Żołnierza w Ogrodzie Aleksandrowskim. W rosyjskiej stolicy Fico przeprowadził również negocjacje w sprawie współpracy gospodarczej z prezydentem Czech Miloszem Zemanem.

    Natomiast były premier Włoch Silvio Berlusconi w liście otwartym, który opublikowano na łamach „Corriere della Sera”, stwierdził, że nieobecność zachodnich przywódców na paradzie w Moskwie jest błędem Zachodu. Jego zdaniem „jest to przede wszystkim brak szacunku dla decydującego wkładu Rosji w zwycięstwo nad Hitlerem w 1945 roku”.

    — Robimy strategiczny błąd na przyszłość. Trybuna na Placu Czerwonym, gdzie obok Putina siedzi lider Chin, prezydent Indii i inni azjatyccy liderzy, nie jest izolacją Rosji, a świadectwem upadku Zachodu – podkreślił Berlusconi.

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel na konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem oświadczyła, że w Niemczech pamięta się o milionach obywateli ZSRR, którzy zginęli podczas wojny.

    — Ja, jako kanclerz Niemiec, chylę głowę przed milionami ofiar, które pociągnęła za sobą wywołana przez nazistowskie Niemcy wojna. Będziemy zawsze świadomi tego, że na narody ówczesnego Związku Radzieckiego i żołnierzy Armii Czerwonej przypadła znaczna część ofiar w tej wojnie – powiedziała Merkel.

    Zobacz również:

    Chiny potrzebują wszystkiego, co produkuje Rosja
    Ban Ki-moon przez Polskę do Rosji
    Sekretarz generalny Rady Europy: Rosja i Europa są nierozłączne
    Tagi:
    parada zwycięstwa 9 maja, Dzień Zwycięstwa, ZSRR, Niemcy, Czechy, Słowacja, Serbia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz