14:43 24 Czerwiec 2019
Głowice bojowe

Słynna amerykańska wolność prasy jest coraz to bardziej ograniczana przez rząd

© Sputnik . Injakin
Świat
Krótki link
0 410

Były oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) 47-letni Afroamerykanin Jeffrey Sterling został skazany na 42 miesiące więzienia za ujawnienie tajnych informacji na temat misji mającej na celu zerwanie irańskiego programu nuklearnego.

CIA prowadziła operację na początku lat 2000-ch. Operacja była już opracowywana w administracji Billa Clintona, a następnie utrzymana przez administrację George'a W. Busha.

Jak można zinterpretować ten przypadek tak szeroko komentowany dzisiaj przez media? Jak on może wpłynąć na przebieg negocjacji między Iranem a sześcioma międzynarodowymi mediatorami w sprawie irańskiego programu nuklearnego?

Na początek historia wątku. Około 15 lat temu CIA przeprowadziła szereg działań na rzecz zerwania irańskiego programu jądrowego. Chodziło o to, aby z jednej strony spowolnić rozwój tego programu, a z drugiej zdyskredytować go w oczach Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W ten sposób amerykańskie służby specjalne poprzez swoich agentów na całym świecie przekazywały lub sprzedawały Irańczykom świadomie zniekształcone rysunki instalacji jądrowych, a podobno także jawnie wadliwy sprzęt, w tym także podwójnego zastosowania.

Po pierwsze, z całym prawdopodobieństwem było to przyczyną awarii i usterek w funkcjonowaniu instalacji w irańskich obiektach jądrowych, co w sposób naturalny obniżyło tempo rozwoju programu nuklearnego Iranu. A po drugie, doprowadziło to do błędnych wniosków, do których doszła MAEA odnośnie charakteru programu nuklearnego Teheranu. W dokumencie CIA datowanym na 1997 rok i przedstawionym w sądzie w procesie Jeffrey’a Sterlinga wspomina się: „Celem jest wdrożenie znacznej części fałszywych informacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego, aby zapędzić ekspertów MAEA w ślepy zaułek, zmusić do straty czasu i pieniędzy”.

Nie jest tajemnicą, że niektóre ze swoich ustaleń eksperci Agencji robili opierając się właśnie na danych wywiadowczych z różnych krajów. „Ta historia pozwala sądzić, że wywiady po prostu chciały dać w ręce irańskich władz „dymiący pistolet”, który w zamyśle mieli znaleźć przedstawicieli MAEA”, — uważa były przedstawiciel Wielkiej Brytanii przy MAEA, Peter Jenkins.

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif
© REUTERS / Denis Balibouse
Głównym bohaterem historii jest Jeffrey Sterling. On pracował w CIA od 1993 do 2002 roku, uczył się języka perskiego i, w szczególności, od 1998 do 2000 roku prowadził działalność mającą na celu zerwanie programu jądrowego Iranu. Tak więc będący w sieci agenturowej Sterlinga były rosyjski inżynier nuklearny, który przeniósł się na stałe do USA, zwerbowany przez CIA i pracujący dla tego resortu pod pseudonimem Merlin podrzucił irańskim przedstawicielom MAEA w Wiedniu fałszywe rysunki jednego z kluczowych elementów głowicy nuklearnej. Irańczycy nie podejmowali prób jej wprowadzenia, jednak on twierdził, że CIA nadal uważa tę operację za sukces.

W 2002 roku Sterling niezadowolony zarówno z dyskryminacji rasowej w CIA, jak i z samej antyirańskiej operacji, wymknął się spod kontroli. Rok później, zdaniem prokuratury państwa, przekazał on informację o tej operacji znanemu dziennikarzowi z gazety New York Times Jamesowi Risenowi. Ale materiał o operacji nie został opublikowany ze względu na interwencję Condoleezzy Rice, która w tym czasie pełniła funkcję doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego. Pani Rice przyznała pod przysięgą, że w 2003 roku jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego przy prezydencie George'u W. Bushu wezwała do Białego Domu redaktora gazety New York Times i zdecydowanie zażądała od niego nie publikować artykułu. Gazeta podporządkowała się.

Jednak James Risen w 2006 roku opublikował książkę „Stan Wojny” (State of War), w której przedstawił szczegóły operacji CIA. Wybuchł skandal. W 2008 roku wobec Jeffrey’a Sterlinga została wszczęta sprawa, w 2011 roku został on aresztowany. Śledczy mieli wiele pytań do pana Risena, ale nie wydał on swojego informatora. Jednak dochodzenie znalazło dowody potwierdzające, że Sterling przez kilka lat utrzymywał kontakt z Risenem przez telefon i pocztę elektroniczną w celu przekazywania informacji.

W styczniu 2015 roku Sterling został uznany za winnego, a w maju został zamknięty w więzieniu.

Jakie wnioski można wyciągnąć z tej szpiegowskiej historii?

Po pierwsze, aksjomat — szpiegostwo było, jest i będzie integralną częścią cywilizacji. Po drugie, Iran jest oczywiście nie jedynym na świecie obiektem obcych służb wywiadowczych. Ale po tajnym (przed MAEA) wznowieniu programu nuklearnego przez Teheran w połowie lat 80. ubiegłego wieku i jego aktywnym rozwoju przyciągnął do siebie szczególną uwagę zagranicznych służb wywiadowczych. Iran stał się centrum przyciągania dla wywiadów z całego świata, co rodziło podobne szpiegowskie ujawnienia. Dlatego ogólnie ta historia nie jest szczególną sensacją. Być może niektóre jej szczegóły zainteresowały publiczność. Jednak z tymi szczegółami, jak się wydaje, od dawna były dobrze zaznajomione wszystkie kompetentne służby zarówno w Waszyngtonie, jak i w Teheranie. Właśnie z tego powodu opisana historia szpiegowska nie miała i nie będzie mieć żadnego wpływu na przebieg i wynik negocjacji w sprawie irańskiego programu jądrowego, które zbliżają się do pozytywnego (miejmy nadzieję) zakończenia.

I jeszcze po trzecie i ostatnie. Jak pokazała cała ta historii ze Sterlingiem i New York Times, słynna amerykańska wolność prasy jest coraz to bardziej ograniczana przez rząd.

Oto co powiedział dziennikarz Norman Solomon, założyciel organizacji Institute for Public Accuracy, która opowiada się za wolnością prasy, prywatnością, przejrzystością i zgodnością z prawem i dążeniem do publikacji oficjalnych informacji — rządowej lub korporacyjnej, — którą ludzie mają prawo znać. Oświadczył on w związku ze sprawą Sterlinga: „Uważamy, że kiedy rząd stara się poddać informację cenzurze lub kontrolować ją, w końcowym wyniku to nie tylko podkopuje fundamenty społeczeństwa, ale także prowadzi do ataku na prawa poszczególnych obywateli”.

Zobacz również:

CNN o sprzedaży rosyjskich S-300 Iranowi: Obama robi dobrą minę do złej gry
Emerytowany pracownik CIA przyznał się do zabójstwa Marilyn Monroe
Al Dżazira opublikuje tajne dane światowych służb specjalnych
Media: służby specjalne USA i Wielkiej Brytanii zawładnęły danymi producenta kart SIM
Tagi:
program jądrowy, MAEA, CIA, Iran, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz