17:32 08 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
Autor
1755
Subskrybuj nas na

Nieznane są szczegóły spotkania Władimira Putina z papieżem Franciszkiem. Wiemy tylko tyle ile przyniosły komunikaty. Kiedy w Watykanie papież i prezydent Rosji usiedli do rozmów, w Warszawie przed dziennikarzami stanęła premier Ewa Kopacz. I poinformowała o dymisjach w swoim rządzie.

Nieznane są szczegóły spotkania Władimira Putina z papieżem Franciszkiem. Wiemy tylko tyle ile przyniosły komunikaty. Kiedy w Watykanie papież i prezydent Rosji usiedli do rozmów, w Warszawie przed dziennikarzami stanęła premier Ewa Kopacz. I poinformowała o dymisjach w swoim rządzie.

Wizyta Władimira Putina w Watykan, 25 listopada 2013
© Sputnik . Michaił Klimentiew
W wypowiedzi dla włoskiej agencji ANSA, tuż przed wizytą rosyjskiego przywódcy we Włoszech i Watykanie akredytowany tam ukraiński ambasador oświadczył: "Będę usatysfakcjonowany, jeśli papież powtórzy Putinowi to, co mówił w ostatnich dniach w Sarajewie: ten, kto mówi o pokoju, prowadząc wojnę, to hipokrytą". Słowa te w polskich mediach ochoczo spopularyzowała „Gazeta Wyborcza”. Czy papież potępił hipokryzję władz z Kijowa, nie wiemy. Komunikaty po spotkaniu nie podejmowały tego wątku.

„Ojciec Święty zaapelował do prezydenta Putina o podjęcie „szczerych i konkretnych wysiłków w celu przywrócenia pokoju na Ukrainie”. Wezwał też, by wszystkie strony konfliktu prawdziwie zaangażowały się w realizację porozumienia z Mińska. Wskazał na pilną konieczność dostarczenia cierpiącej ludności pomocy humanitarnej” – to z kolei odnotował katolicki portal fronda.pl.

Prezydent FR Władimir Putin i papież Franciszek
© Sputnik . Michaił Klimientiew
„Franciszek wręczył Putinowi tradycyjny prezent dla szefów państw i rządów, czyli medal Anioła Pokoju. "To medal wykonany przez artystę w ubiegłym wieku. To Anioł Pokoju, który wygrywa wszystkie wojny i mówi o solidarności między narodami" — tłumaczył papież swemu gościowi” – konkretnie poinformowała „Rzeczpospolita” na swoim portalu. Jaką wojnę ma pomóc prezydentowi Rosji wygrać papieski anioł, tego redakcja nie sprecyzowała.

„O godz. 18. 07 samochód wiozący prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina przybył do Watykanu. Putin spóźnił się na audiencję u Ojca Świętego ponad godzinę! Samolot z rosyjskim przywódcą wylądował w Rzymie o 16.40. Audiencja u papieża Franciszka miała rozpocząć się o godz. 17.00 — donosi agencja CNS. Podczas ostatniego spotkania z Ojcem Świętym 25 listopada 2013 roku rosyjski prezydent również nie popisał się punktualnością. Spóźnił się wtedy 50 minut.”. A ta piękna, głęboko uduchowiana ekumenizmem informacja pochodzi z prawicowego portalu wpolityce.pl. Ze względu na bijący z niej wybitnie szczery duch pojednania i wybitnie analityczny charakter – przytoczyliśmy ją w całości:

„Dziennikarze obserwujący audiencję odnotowali, że rosyjski przywódca żegnając się z papieżem powiedział: "To była wielka przyjemność i honor spotkać Waszą Świątobliwość". Franciszek podziękował Putinowi po niemiecku” – poinformował na swoim portalu katolicki tygodnik „Gość Niedzielny”.

O spotkaniu papieża z prezydentem Rosji wiemy tyle, ile rzecznik Watykanu zachciał powiedzieć dziennikarzom. O czym mężowie stanu rozmawiali w trakcie 50 minutowej audiencji prywatnej, tego nie wiemy. Polskie media nie były w tym temacie nazbyt dociekliwe ze względu na wydarzenia w naszym kraju.

Najlepszym ich opisem są tytuły publikacji: „Nie płacz Ewka, „Opuszczona flaga w dworze Chobielin”. Internauci kpią z dymisji w rządzie” (portal niezalezna.pl). „Trzęsienie ziemi w rządzie. Kopacz ścina głowy” („Rzeczpospolita”); „Czystka w rządzie!” („Super Express”); „Lawina dymisji w rządzie Ewy Kopacz” („Fakt”); „Premier przeprasza i dymisjonuje ministrów. Rezygnuje też marszałek Sikorski”,  „Ewa Kopacz próbuje się bronić przed ciosem wibrującej pięści” („Newsweek”).

Okładka tygodnika Do Rzeczy
© Zdjęcie : Do Rzeczy
Zestawiając w tekście dwa wydarzenia: spotkanie Putin – papież i dymisje w rządzie Ewy Kopacz nie kierowałam się złośliwością. Głowy polskiej klasy politycznej poleciały za „aferę taśmową”. Kiedy afera ta wybuchła, były premier RP, Donald Tusk i były minister spraw wewnętrznych, Bartłomiej Sienkiewicz sugerowali, że stoją za nią rosyjskie służby specjalne. Z oskarżeń tych pozostał tylko smród. Smród budki wartowniczej spalonej pod ambasadą Rosji podobno na polecenie B. Sienkiewicza.

Czy papież i prezydent Rosji modlili się za Polskę tego nie wyczytałam. Ale modlitwa taka na pewno by się nam przydała. I oczywiście pomoc Anioła Pokoju.

Aniela Bilewicz, polska publicystka

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Papież spotka się z Putinem w Watykanie
Brudny kardynał Sienkiewicz
Tagi:
media, wizyta, Bartłomiej Sienkiewicz, Ewa Kopacz, Papież Franciszek, Władimir Putin, Polska, Włochy, Watykan, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz