10:52 24 Sierpień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Szkolenia wojskowe NATO w Gruzji, maj 2009

    Były premier Francji: „Europa utraciła niezależność”

    © Sputnik. Dawid Hizaniszwili
    Świat
    Krótki link
    118701113

    Na tle wizyty Putina we Włoszech ukraiński premier Jaceniuk znów oskarżył Rosję o dążenie do rozbicia Unii Europejskiej. Jednak problem nie polega na tym, że Rosja rozbija Unię Europejską. W Europie rośnie po prostu ogólne niezadowolenie z nacisku Stanów Zjednoczonych, nie tylko w zakresie tego, co jest związane z Rosją.

    Słowa o tym, że „USA wciągają nas w wyprawę krzyżową przeciwko Rosji, która sprzeczna jest z interesami Europy” coraz częściej brzmią w ustach europejskich polityków. Tym razem wypowiedział je były francuski premier Francois Fillon dla telewizji BFMTV.

    Fillon to jeden z liderów prawicowej Unii na Rzecz Ruchu Ludowego i kandydat partii na prezydenta w wyborach 2017 roku. Jego otwartość wiele znaczy. 

     „Dziś Europa straciła niezależność. USA wciągają nas w wyprawę krzyżową przeciwko Rosji, która jest sprzeczna z interesami Europy. USA wywierają nacisk na Niemcy, aby Niemcy ustąpiły Grecji w celu znalezienia kompromisu. Niemiecki wywiad szpieguje Francję, ale nawet nie w interesach Niemiec, ale w interesach Stanów Zjednoczonych” – powiedział Fillon, dodając, że amerykański wymiar sprawiedliwości stale wtrąca się w pracę organów sądowych państw europejskich, a na Bliskim Wschodzie USA prowadzą politykę, która jest sprzeczna z interesami Europy i stanowi dla Europy ogromne niebezpieczeństwo, ale wszystkie państwa europejskie zmuszone są się z nią godzić.

    François Fillon
    © Sputnik. Alexei Druzhinin
    François Fillon

    Jak widać, Rosja jest w tym spisie tylko jednym z wielu punktów, w zakresie których Fillon ma pretensje do Stanów Zjednoczonych. Problem zatem nie polega na tym, że Fillon jest prorosyjski (tak nie jest), ale na tym, że francuscy politycy rzeczywiście są zaniepokojeni tym, że  ich państwo traci suwerenność. Tak dzieje się nie tyle na skutek eurointegracji, ile z powodu wykorzystania przez USA instytucji Unii Europejskiej dla umocnienia swoich pozycji w Starym Świecie. W ślad za NATO USA szykują Europie jeszcze jedną atlantycką smycz – tym razem ekonomiczną, w postaci TTIP.  

    Europejczycy mają zbyt wiele pytań odnośnie tego porozumienia, a po to, aby mniej ich zadawali, należy rozdmuchiwać „rosyjskie zagrożenie”: wszystkie wątpliwości od razu znikną w obliczu takiego niebezpieczeństwa. Dlatego utrzymanie jednolitgo frontu przeciwko Rosji ma znaczenie praktyczne, należy go  utrzymać do momentu ratyfikacji TTIP. Europejskie elity rozumieją tę prostą kombinację, a ci z polityków, którzy są przeciwni zimnej wojnie z Rosją i podporządkowaniu się USA, będą coraz głośniej wyrażać swoje niezadowolenie. Stosunek do blokady Rosji staje się swego rodzaju papierkiem lakmusowym. 

    Moskwa jest zainteresowana tym, aby w państwach europejskich szybciej dokonywać przesunięcia w stronę własnych interesów narodowych. Rosja nie ma potrzeby szczególnie mocno agitować Europejczyków na rzecz „przyjaźni”, Rosja potrzebuje sytuacji, w której Europie nie będzie się przeszkadzać w budowaniu własnej polityki zagranicznej. Amerykanie swoim nadzwyczajnym naciskiem czynią wszystko, aby wywołać reakcję. A to, że współpraca z Rosją jest zgodna z europejskimi interesami, Europa doskonale wie.  

    Zobacz również:

    Porozumienie handlowe UE i USA nie uwzględnia interesów Europy
    USA są zdumione stosunkiem Watykanu do Putina
    Departament Skarbu USA poinformowało o gotowości G7 wprowadzić kolejne sankcje wobec Rosji
    Tagi:
    Francois Fillon, Francja, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz