15:54 30 Marzec 2020
Świat
Krótki link
0 340
Subskrybuj nas na

Europejscy energetyczni i finansowi giganci w odróżnieniu od amerykańskich zachowują się tak, jak gdyby USA i UE nie wprowadzały żadnych antyrosyjskich sankcji - pisze Forbes.

Niedługo minie rok po wprowadzeniu sankcji sektorowych wobec Rosji z powodu jej stanowiska w konflikcie na Ukrainie, które dotknęły finansowania rosyjskich spółek energetycznych i banków. Zakaz obejmuje także tworzenie wszelkiego rodzaju spółek mieszanych z rosyjskimi spółkami petrochemicznymi i gazowymi, uczestniczącymi w poszukiwaniu i wydobyciu surowców węglowodorowych, a także sprzedaż im odpowiednich technologii. Tymczasem szereg podpisanych w ubiegłym tygodniu w Petersburgu dokumentów pokazuje, że największe w UE korporacje nie zwracają na te zakazy żadnej uwagi. Periodyk zadaje pytanie, czy tak jest w rzeczywistości. 

W memorandum w sprawie wzajemnego zrozumienia, podpisanym między Gazpromem a niemiecką spółką E.On, angielsko-holenderską Shell i austriacką OMV, chodzi o założenie spółki mieszanej w celu budowy gazociągu z Rosji do Niemiec. Przez ten gazociąg do krajów Europy popłynie 55 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu — więcej, niż wynosi zdolność przepustowa Gazociągu Północnego — podkreśla Forbes. 

Dyrektor generalny Shell Ben van Berden oznajmił, że Gazprom w najbliższej przyszłości pozostanie ważną częścią przemysłu energetycznego Europy. „Nowe projekty mają duże znaczenie w zaspokojeniu popytu na nośniki energii, zwłaszcza biorąc pod uwagę zmniejszenie wydobycia gazu".

Poza tym, Shell podpisał z Gazpromem porozumienie w sprawie partnerstwa strategicznego. Dokument przewiduje rozwój współpracy strategicznej we wszystkich sferach branży gazowej, w tym możliwość wymiany aktywów — pisze periodyk. Natomiast austriacki bank UniCredit podpisał z Gazpromem umowę ws. przyznania mu pożyczki w wysokości 300 mln euro.

W lipcu ubiegłego roku UE zakazała swoim spółkom zawarcia jakichkolwiek transakcji finansowych z Rosją. We wrześniu wprowadziła ograniczenia dostępu Rosji do europejskich rynków kapitału, w tym zakaz przyznawania kredytów pięciu największym rosyjskim bankom, między innymi Sberbankowi i WTB oraz trzem państwowym spółkom energetycznym. Na czele tej listy znajduje się Gazprom — przypomina Forbes. 

Europejskie korporacje co najmniej przygotowują się do zniesienia sankcji wobec Rosji, do którego dojdzie nie wcześniej niż w styczniu przyszłego roku — zauważa periodyk.  

Jednocześnie podczas Petersburskiego Międzynarodowego Forum Gospodarczego 2015 nie poinformowano o żadnych transakcjach z amerykańskimi spółkami petrochemicznymi — dodaje Forbes. 

Zobacz również:

UE przedłużyła sankcje gospodarcze wobec Rosji
UE przedłuży sankcje wobec Krymu bez konsultacji
Putin: Rosja odpowiada otwartością rynku na zachodnie sankcje
FT: sankcje nie były przeszkodą dla brytyjskich biznesmenów
Kolejne sankcje wobec Rosji nie pomogą Ukrainie
Pieskow: Sankcje nie pozostaną bez odpowiedzi
Pieskow o przedłużeniu sankcji: Rosja będzie kierować się zasadą wzajemności
Kreml czeka na decyzję UE w sprawie sankcji i wychodzi z zasady wzajemności
Stali przedstawiciele UE zatwierdzili przedłużenie sankcji wobec Rosji o pół roku
Tagi:
gaz, Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu, sankcje, Unia Europejska, USA, Europa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz