16:40 20 Październik 2018
Na żywo
    Protesty w Erywaniu

    Armenia: protesty nie cichną

    © AFP 2018 / Karen Minasyan
    Świat
    Krótki link
    Protesty w Armenii (5)
    0 09

    W Armenii trwają protesty przeciwko podwyższeniu cen energii elektrycznej od 1 sierpnia o ponad 16%. Niektórzy eksperci widzą w tym powtórkę ukraińskiego „Euromajdanu”, a inni uważają, że protesty w ciągu kilku dni ucichną.

    Weekend: siedząca faza

    W weekend kilkaset protestujących przeprowadziło trzydniową manifestację. Zastępca szefa policji Erywania Walerij Osipjan wcześniej powiedział dziennikarzom, że policja unika konfrontacji i prowadzi z demonstrantami rozmowy wyjaśniające. Jednak zauważył on, że protest był nielegalny i „bezprawie nie może trwać wiecznie”.

    Poniedziałek i wtorek: dojść do prezydenta

    W poniedziałek wieczorem demonstranci udali się do budynku administracji prezydenta Armenii, ale zostali zatrzymani przez policję. Policja ustawiła kordony i ściągnęła armatki wodne kilkaset metrów od budynku administracji prezydenckiej.

    Protestujący po wysłuchaniu żądań policji do zaprzestania hałasu, spędzili noc w ciszy i ciemności na alei Marszałka Bagramiana.

    We wtorek wczesnym rankiem policja rozpędziła demonstrantów, którzy podczas protestów zablokowali drogę. Prawie 240 osób trafiło do posterunków policji.

    Według policji siedmiu uczestników akcji protestacyjnej potrzebowało pomocy medycznej, trzech zostało przewiezionych do szpitala. Także 11 policjantów odniosło obrażenia. Według służby prasowej Ministerstwa Zdrowia Armenii do instytucji medycznych w stolicy zwróciło się 25 osób, które odniosły obrażenia podczas demonstracji.

    Według lokalnych mediów wśród zatrzymanych byli również dziennikarze — do różnych komisariatów policji trafili pracownicy stacji telewizyjnej „Gala”, radia „Swoboda”, gazety „Ajkakan Żamanak”, wydawnictw Hetq.am, News.am, Panarmenian.net.

    W proteście przeciwko zatrzymaniom opozycyjna frakcja Ormiańskiego Kongresu Narodowego rano opuściła salę posiedzeń parlamentu.

    We wtorek wieczorem uczestnicy akcji zebrali się ponownie, aby dojść do administracja prezydenta Armenii, ale wycofali się przed dotarciem do niej. Po pewnym czasie ruch kolumny, liczącej według niektórych szacunków kilka tysięcy demonstrantów, został wznowiony.

    Według dostępnych informacji prezydent Serż Sarkisjan był gotowy do przyjęcia grupy 3-4 osób reprezentujących uczestników demonstracji, ale organizatorzy protestów odmówili.

    Środa: politycy i biznesmeni wśród protestujących

    W nocy z wtorku na środę na aleję Bagramiana przybyła grupa inicjatywna deputowanych parlamentu Armenii, przedsiębiorców i intelektualistów. „Nasza obecność jest dodatkową gwarancją, aby policja nie użyła siły przeciwko protestującym”, — wyjaśnił poseł z rządzącej Republikańskiej Partii Armenii Samwel Farmanjan, który przybył do centrum Erywania wraz z ministrem edukacji i nauki Armenem Aszotjanem.

    W godzinach porannych na alei Bagramiana pozostało około tysiąca protestujących.

    Teraz protest trwa. Pierwszy zastępca szefa policji Armenii Unan Pogosian zaproponował protestującym, aby przeszli na Plac Wolności około dwieście metrów od alei Bagramiana, ale demonstranci odmówili.

    Reakcja międzynarodowa

    Według rzecznika prasowego prezydenta FR Dmitrija Pieskowa, Rosja uważnie obserwuje rozwój wydarzeń w Armenii mając nadzieję, że w najbliższym czasie sytuacja zostanie rozwiązana zgodnie z prawem.

    Delegacja UE w Armenii, a także ambasady USA i Wielkiej Brytanii wydały oświadczenia, w których wyraziły zaniepokojenie w związku z „nieproporcjonalnym użyciem siły” wobec protestujących.

    Tematy:
    Protesty w Armenii (5)

    Zobacz również:

    W Erywaniu odbywa się masowa akcja protestacyjna
    W Erywaniu zatrzymano ponad 200 uczestników akcji protestacyjnej
    Tagi:
    akcja protestacyjna, Erywań, Armenia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz