06:11 19 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
0 161
Subskrybuj nas na

Kilka lat temu Dania już próbowała zostać wyjątkiem od reguły strefy Schengen, wprowadzając kontrolę na granicy z niemieckim sąsiadem. Wówczas przeprowadzano kontrolę samochodów, jadących do Danii, z czego była niezadowolona Bruksela. Teraz podejmowana jest kolejna próba.

Jednak sytuacja już się zmieniła. Wówczas Duńczycy zostali potępione. Teraz spotykają się ze zrozumieniem. 

O tym, że nowy duński rząd może wzmocnić kontrolę na granicy z innymi państwami UE, napisała dzisiaj duńska Information.

Ostatnio wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy chcą przedostać się do UE. Może to przyczynić się do wzmocnienia kontroli granicznej. Inna przyczyna — walka z przemytem. 

Z propozycją wystąpiła Duńska Partia Ludowa, która na niedawnych wyborach parlamentarnych zajęła pierwsze miejsce wśród partii bloku opozycyjnego, który odniósł zwycięstwo.

W 2011 roku z powodu wzrostu liczby tunezyjskich imigrantów Dania przez kilka miesięcy już wprowadzała kontrolę graniczną na granicy z Niemcami i Szwecją, co wywołało niezadowolenie Brukseli. Wówczas Dania poinformowała o przyznaniu 36 mln euro na umocnienie granicy państwowej i wyposażenie posterunków, lecz po kilku miesiącach wycofała się. Poskromiły ją oskarżenia partnerów w UE o naruszenie układu z Schengen. 

Być może niektórzy członkowie UE nie będą milczeć również teraz. Jednak w sytuacji, gdy w innych państwach grupy nieproszeni goście są wypędzani armatkami wodnymi, Francja zamyka się z tego powodu przed Włochami, a inni po prostu szukają pretekstu, by nie przyjmować migrantów, Dania może liczyć na zrozumienie. Na przykład, ze strony Wielkiej Brytanii, która na dobrą sprawę dąży do tego samego. Dania na razie nie planuje budowy wież widokowych ani otaczania się drutem kolczastym. Planowana jest wybiórcza, lecz systematyczna kontrola samochodów w punktach kontroli. 

Na ile skuteczna jest ta próba wprowadzenia przez Danię granic w strefie Schengen?

Obecnie w Europie obserwujemy dziewiątą falę nielegalnej migracji, sytuacja znacznie się zmieniła. Przyczyn stało się o wiele więcej. Jednak chodzi o to, że tu wszystko zależy nie tylko od stanowiska Danii. Wiele zależy także od wspólnej linii UE. Jak wiemy, już wiele krajów podejmuje indywidualne działania. Obawiam się, że cała ta polityka migracyjna UE może ponieść porażkę z powodu indywidualnych działań narodowych państw członkowskich — uważa wiceszef wydziału Europejskich Badań Politycznych Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Konstantin Woronow.

Nowy gabinet, który choć nazywany jest rządem mniejszości, odzwierciedla dominujący w Danii nastrój eurosceptycyzmu. Uważam, że Kopenhaga będzie jednak zachowywała się dość ostrożnie. Będą naruszać normy, lecz w ramach wspólnej linii aktywizacji walki z nielegalną migracją — uważa ekspert. 

Zobacz również:

Cameron: Wielka Brytania nie przyłączy się ani do strefy euro, ani do strefy Schengen
NYT: Europa nie garnie się do otwarcia granic dla Ukraińców
Imigranci? Policja zatrzymała artystów zespołu folklorystycznego z Beninu
FSKN: kokainy w Europie jest 3-5 razy więcej z powodu napływu imigrantów
Polska jest gotowa do solidarności w kwestii imigrantów na zasadzie dobrowolności
Fiński polityk: sterylizujmy imigrantów z Afryki
Tagi:
migranci, Unia Europejska, strefa Schengen, Dania, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz