Widgets Magazine
12:08 20 Lipiec 2019
Ulice Aten z plakatami o referendum

„Tak” i „nie” na greckim referendum. Scenariusze rozwoju sytuacji

© REUTERS / Alkis Konstantinidis
Świat
Krótki link
0 250

Już w najbliższą niedzielę Grecy wypowiedzą się na temat planu antykryzysowego Unii Europejskiej. Sądząc po sondażach, zdania są podzielone nieomal po równo.

Według danych greckich gazet, większość, ale z niewielką przewagą, gotowa jest powiedzieć „nie” europejskim reformom. Według danych sondażu greckich socjologów większość, również z niewielką przewagą, zamierza powiedzieć „tak”. Zatem dane sondażowe są sprzeczne. 

Co się zdarzy, jeśli Grecy powiedzą „tak” i jak zareaguje Unia Europejskia, jeśli powiedzą „nie”? 

Wariant pierwszy: Grecy na referendum odrzucają ultimatum Unii Europejskiej. Jak postąpi Europa? Na przykład, nie uzna referendum. Podstawy prawne do tego się znajdą. Według konstytucji państwa nie przeprowadza się referendum na temat polityki fiskalnej, a plan Unii Europejskiej właśnie zakłada wzrost podatków. 

Jeśli jednak Bruksela uzna wyniki głosowania, to pozycje Tsiprasa umocnią się, a negocjacje wstąpią w nową fazę. Czy Unia Europejska zdecyduje się na ustępstwa? Z jednej strony nie należy pokazywać słabości. Z drugiej strony, sytuacja w Grecji zaszła za daleko. Możliwe, że w Unii Europejskiej teraz po prostu nie wiedzą, co robić dalej. 

„Rozmawiałem ze swoimi europejskimi kolegami, oni też nie wiedzą, nie mogą powiedzieć, co będzie dalej – wyjście Grecji z Unii Europejskiej? Takiej procedury praktycznie nie ma” – dzieli się swoimi myślami w wywiadzie dla radia BFM Artiom Ułunian, pracownik naukowy Instytutu Historii Powszechnej. – „Nawet, jeśli Grecy zagłosują przeciwko decyzjom Unii Europejskiej, to znaczy, że będzie nieco inna formuła. Rząd chce raczej otrzymać wsparcie od ludności, a potem wykorzystać to jako argument w rozmowach z Europą. Wydaje mi się, że Europejczycy jeszcze nie wiedzą, jak określić tę formułę osiągnięcia porozumienia z Grecją”.  

Wariant drugi: Grecy zagłosują za europejskimi reformami. Przede wszystkim interesująca będzie reakcja Aten. Tsipras wcześniej mówił, że w tym wypadku może podać się do dymisji. Nie jest faktem, że rząd poda się do dymisji, ale dopuśćmy, że tak się stanie. W takim wypadku wyznaczone zostaną nowe wybory do parlamentu, który stworzy nowy rząd. A z nim Unia Europejska będzie prowadzić nowe rozmowy. To się odbędzie po kilku miesiącach. Jakość życia Greków w tym czasie obniży się jeszcze bardziej, i pozostaje pytaniem, kto zwycięży w nowych wyborach. 

Ale jest jeszcze jeden czynnik rozwoju sytuacji, który nie zależy od wyników referendum. Greckie społeczeństwo jest podzielone: połowa – za planem oszczędności, połowa – przeciw. Zwolennicy jednego z wariantów zwyciężą zapewne z mininalną tylko przewagą. Tsipras, co widać wyraźnie, przede wszystkim przeprowadza referendum na temat zaufania wyborców do siebie. W razie klęski, pozostanie mu żelazny argument: za nim będzie umowne 49,99% ludności Grecji, których nie można ignorować. Jak w takim wypadku porzucić własny naród? 

Zobacz również:

Fałszywe sondaże opinii publicznej pojawiły się w greckich mediach
Media: BRICS może uratować Grecję przed bankructwem
Grecja zdementowała doniesienia, że przyjęła wszystkie propozycje kredytodawców
Tagi:
referendum, Aleksis Tsipras, Grecja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz