06:21 10 Grudzień 2019
Sputnik

Duński „Journalisten” o rosyjskim Sputniku

© Sputnik . Alexey Filippov
Świat
Krótki link
Sytuacja wokół Radia Sputnik w Polsce (8)
5883
Subskrybuj nas na

Duńska dziennikarka Kerstin Bruun-Hansen odwiedziła niedawno moskiewskie biuro Sputnika, który działa m.in. w języku duńskim. Jej artykuł został opublikowany w czasopiśmie ”Journalisten”. Oto fragment tego artykułu:

Urodziłam się na krótko przed rozpadem Związku Radzieckiego, który miał miejsce w 1991 roku, toteż zimną wojnę znam tylko z książek i flmów. Dlatego zdziwiłam się, kiedy się dowiedziałam, że Kreml dziś rozpowszechnia wiadomości i informacje po duńsku! Cóż to może znaczyć? Przepełniała mnie ciekawość — napisała Kerstin Bruun-Hansen.

Aby zapoznać się bliżej z tym, jak działa rosyjska machina propagandowa w 2015 roku udałam się do Rosji, do Moskwy, do głównego biura Sputnik, aby porozmawiać z Natalią Nowikową, głównym redaktorem. 

„Wszyscy wiedzą, że Sputnik jest finansowany przez państwo, dlatego od początku było jasne, że będą nas „wytykać” tym słowem – propaganda. Но hey – what-ever” – mówi wzruszając ramionami.

Natalia Nowikowa to młoda, modnie ubrana kobieta, która zachowuje się swobodnie i mówi po angielsku z brytyjskim akcentem. Nie dziwi mnie wcale, że nie zgadza się ona z tym, że wiadomości Sputnika nazywa się państwową propagandą. 

„Ja bym tego propagandą nie nazwała. Mamy po prostu inne zdanie. Mnóstwo różnych historii zupełnie nie jest pokazywanych przez zachodnie media. Właśnie o tych historiach opowiadamy” – mówi, cytując dewizę Sputnika: „Mówimy o tym, o czym inni milczą”. 

Pytam ją o to, co jest złego w tym, jak zachodnie media opisują wydarzenia. 

„Zachodnie media są dziś przepełnione historiami demonizującymi Rosję i Putina. Wyciągają rzeczy z kontekstu, opuszczają ważne fakty. Obraz, który dociera do czytelników jest jednostronny. Dlatego dajemy im możliwość wybrać alternatywny wariant w postaci alternatywnego źródła informacji. Jeśli by nie my, to czytelnicy pozostaliby z jednostronnym wyobrażeniem o rzeczywistości. Jesteśmy tu po to, aby uzupełnić ten obraz” – mówi Natalia. 

Jako przykład Natalia podaje historię z rosyjskim okrętem podwodnym, który został jakoby zarejestrowany gdzieś w rejonie Sztokholmu. Zachodnia wersja oparta było o to, że tam rzeczywiście był rosyjski okręt podwodny i ta wersja obiegła cały świat, nakręcając debaty o konieczności podwyższenia wydatków na wyścig zbrojeń w tym regionie. I dopiero po pół roku szwedzcy wojskowi twardo oświadczyli, że żadnego rosyjskiego okrętu podwodnego nie było. Ale to już nie spotkało się z takim zainteresowaniem w zachodnich mediach. 

„Wychodzi na to, że ludzie wciąż myślą, że okręt podwodny był, i że był rosyjski. To wywołuje zaniepokojenie, panikę. Dlatego próbujemy wejść w przestrzeń informacyjną z brakującymi faktami i jednocześnie zpewnić wszystkich o tym, że Rosja nie zamierza na nikogo napadać” – podsumowuje Natalia Nowikowa. 

Ale czy sami uważacie się za niezależne medium? 

„Całkowicie. Nikt nam nie mówi, jaką informację mamy podawać. My o tym decydujemy codziennie na zebraniu”. 

A czy możecie zdecydować się i napisać jakąś krytykę pod adresem Putina?

„Możemy. Ale przecież nasza dewiza to mówić o tym, o czym inni milczą. A zachodnie media jak wiadomo bardzo dużo piszą o tym, jaki zły jest Putin i jego władza, zatem przestrzeń jest zapełniona i nie ma sensu konkurować z zachodnimi mediami na tym polu”. 

Ogólnie rzecz biorąc, Natalia Nowikowa nie podziela myśli o istnieniu obiektywnej prawdy i absolutnej bezstronności. Każdy ma swoją agendę, dlatego wszystko, o czym piszesz, znajduje się pod wpływem tego, co uważasz za słuszne i w co wierzysz. I żeby znaleźć w końcu własną prawdę, musisz zaznajomić się z innymi opiniami i informacjami. To właśnie staramy się zagwarantować. „Różnostronna informacja powinna być przecież korzystna dla wszystkich, prawda?”

Wychodzę z uczuciem, że Sputnik to nie jest wcale taki zły projekt. Rzeczywiście, dziennikarze Sputnika robią to samo, co i zachodni dziennikarze. A może niezauważenie stałam się ofiarą propagandy?

Tematy:
Sytuacja wokół Radia Sputnik w Polsce (8)

Zobacz również:

Założyciel radia ”Hobby” o sytuacji ze "Sputnikiem": rozsądek się obroni
W Polsce zamierza się cofnąć licencję radiu, które retransmituje Sputnik
Media: Departament Bezpieczeństwa Litwy apeluje, by nie współpracować z agencją Sputnik
Tagi:
Sputnik, Kerstin Bruun-Hansen, Natalia Nowikowa, Dania, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz