06:28 14 Grudzień 2019
Młody leopard amurski

Uratowany w Kraju Nadmorskim mały leopard po raz pierwszy złapał królika

© Sputnik . Vitaliy Ankov
Świat
Krótki link
1222
Subskrybuj nas na

Kocię leoparda amurskiego straciło trzy place przedniej łapki trafiając w sidła kłusowników w Rosji lub poza jej granicami. W tej chwili zwierzak jest maksymalnie odizolowany od ludzi, aby w razie powrotu na wolność drapieżnik unikał ludzi.

Mały leopard amurski, który z winy kłusowników stracił trzy palce przedniej łapy, zaczął samodzielnie polować w wolierze i już złapał królika, powiedziała RIA NOWOSTI specjalistka ds. PR parku narodowego Ziemia Leoparda Maria Okułowa. 

Roczny samiec najrzadszego dużego kota został znaleziony na terytorium parku narodowego Ziemia Leoparda przy granicy z Chinami. Według specjalistów, kocię straciło trzy palce przedniej łapki wpadając w sidła kłusowników w Rosji lub poza jej granicami. Zwierzę zostało zoperowane, weterynarzom udało się uratować łapkę. Wcześniej ten leopard nie był rejestrowany w Rosji, teraz dostał numer identyfikacyjny Leo 80M. 3 lipca kocię zostało przeniesione do woliery. 

„Do chwili przeniesienia leoparda do woliery o powierzchni 300 metrów kwadratowych, zostało do niej wypuszczonych już siedem królików. W pierwszych dniach po „przeprowadzce” kociak poradził sobie z postawionym przed nim zadaniem i złapał co najmiej jednego gryzonia.  Mamy nadzieję, że znajdziemy zapis tego polowania w jednej z ustanowionych w wolierze kamer. Kociak większość czasu spędza w cieniu liści, chowając się przez słońcem i kamerami” – powiedziała Okułowa. 

Według słów Wiktora Kuźmienko, dyrektora Centrum Rehabilitacji i Reintrodukcji tygrysów i innych dzikich zwierząt, gdzie trzymane jest kocię, siedmu królików kociakowi powinno wystarczyć na około 10 dni, po czym być może do woliery zostanie wypuszczony młody jeleń. W tej chwili zwierzak jest odizolowany od ludzi, aby w razie powrotu na wolność drapieżnik unikał ludzi. 

Leopard amurski to najrzadszy z dużych kotów na świecie. Polowanie na leopardy jest zabronione od 1956 roku, drapieżnik ten został wpisany do Czerwonej Księgi Świata oraz Czerwonej Księgi Rosji, a także do wielu innych dokumentów ochronnych.  Liczebność tego drapieżnika w Rosji wynosi około 70 osobników, większość żyje w Kraju Nadmorskim na terytorium parku narodowego Ziemia Leoparda. Z pomocą fotopułapek w 2014 roku odnotowano tu 57 tych cętkowanych kotów. 

Zobacz również:

Tygrysica amurska polowała nie bojąc się głośnej muzyki
Tygrysy Putina – Kuzia, Boria i Ilona – zaadaptowały się do życia na wolności
Tagi:
leopard amurski, Ziemia Leoparda, Maria Okułowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz