14:42 22 Październik 2018
Na żywo
    Premier Litwy Algirdas Butkevičius

    Prawo do imienia i nazwiska

    © AP Photo / Mindaugas Kulbis
    Świat
    Krótki link
    0 404

    Premier Litwy Algirdas Butkevičius otrzymał list, który podpisało 60 posłów do Parlamentu Europejskiego. Zawiera on postulat stosowania się do standardów europejskich i poszanowania praw mniejszości narodowych.

    W liście europosłowie szczególnie zaakcentowali łamanie przez Wilno prawa polskiej i rosyjskiej ludności na Litwie do pobierania nauki w języku ojczystym oraz prawa do zapisywania swoich imion i nazwisk w języku ojczystym.

    Litwini pochodzenia polskiego i rosyjskiego są głównym bodźcem dla władz. To właśnie te mniejszości narodowe ze wszystkich sił sprzeciwiają się całkowitej asymilacji, którą wobec nich starają się przeprowadzić litewskie władze w ciągu wszystkich 24 lat historii najnowszej kraju – powiedział korespondent Sputnika na Litwie Siergiej Perepelica.

    Ze szczególnie silnym oporem spotkała się polityka wobec szkół. Pod płaszczykiem przeprowadzania tzw. reform, w wyniku których liczba polskich i rosyjskich szkół gwałtownie zmalała, władze próbują wtopić tamtejszych Polaków i Rosjan w litewskie społeczeństwo – ocenia sytuację poseł Parlamentu  Europejskiego i inicjator listu do premiera Litwy Waldemar Tomaszewski.

    Obecnie na Litwie, według ostatniego spisu ludności, mieszka 6,6% Polaków i 5,8% Rosjan. Ale oficjalne statystyki nie uwzględniają przedstawicieli tych narodowości, których imiona i nazwiska na początku lat 90. zapisano w dowodach nowej niepodległej Litwy po litewsku.  Iwanow został Ivanovasem, z Petrowa i Józefowa zrobiono Patrasa i Jozasa. Niewielu wtedy broniło prawa na swoją oryginalność — ojczyste imiona i nazwiska. Obecnie ci sami Polacy domagają się, aby przywrócono im przywilej oryginalnego zapisywania   imion i nazwisk w dokumentach za pomocą liter z polskiego alfabetu, których nie ma w litewskim alfabecie. Rosjanie i Polacy na Litwie coraz aktywniej uczestniczą w mitingach i pikietach, żądając przestrzegania ich praw. I już odnieśli niewielkie zwycięstwo. Posłowie na Sejm na ostatnim powiedzeniu sesji wiosennej zawiesili na dwa lata reformę szkolną. Natomiast kwestię oryginalnej pisowni imion i nazwisk odłożono do jesieni.

    Tymczasem burmistrz litewskiej stolicy Remigijus Šimašius i rządząca liberalno-konserwatywna większość już otwarcie oświadczają, że nie muszą się stosować do ustaleń Sejmu, i „buldożerowa reforma”, która dotyka większość rosyjskich szkół w Wilnie, będzie nadal realizowana mimo decyzji politycznej parlamentarzystów.

    Zobacz również:

    Rosja - niezawodnym obrońcą Serbii
    Armia ZSRR weszła do szóstki najsilniejszych armii według National Interest
    BRICS wzywa wszystkie strony konfliktu do realizacji mińskich porozumień
    Tagi:
    Parlament Europejski, Litwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz