20:55 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Chersonez Taurydzki

    Nowy turysta na Krymie

    © Sputnik. Vladimir Astapkovich
    Świat
    Krótki link
    31901715

    Po ponownym połączeniu Krymu z Rosją w 2014 roku zmieniły się nie tylko zasady istnienia małego i średniego biznesu turystycznego na dawnym ukraińskim terytorium, ale i typ turystów.

    W tej chwili większość gości przyjeżdża na Krym z Rosji i podróżuje po półwyspie zatrzymując się w różnych miastach tylko na dwa-trzy dni, opowiedział przedstawiciel małego i średniego biznesu turystycznego, właściciel jednego z hoteli w Sewastopolu Jurij Kożewskij. 

    „Już drugi rok przyjeżdżają do nas tylko Rosjanie. Co ciekawe, zmienił się też typ turystów. Kiedy Krym i Sewastopol wchodziły w skład Ukrainy, to przyjeżdżali do nas głównie z Petersburga i Moskwy, a teraz przyjeżdżają ludzie z innych regionów Rosji: z centralnej części, z Syberii, z Urala, bardzo wielu z Kraju Krasnodarskiego". 

    Według słów Kożewskiego, w 2015 roku – jeśli sądzić na podstawie maja i czerwca – turystów zrobiło się nawet więcej, niż było od razu po przyłączeniu Krymu do Rosji. „W tej chwili trudno obiektywnie ocenić liczbę gości w Sewastopolu w porównaniu z okresem, kiedy byliśmy w składzie Ukrainy. Wówczas było spokojnie i do przewidzenia, ale wtedy nie było takich turystów, jacy pojawili się po połączeniu  z Rosją. Dziś wielu gości przyjeżdża na jeden dzień, na dwa. Podróżują, zatrzymują się na dwa dni w Ałupce, na dwa dni w Forosie, na dwa dni w Jałcie, na dwa dni w Sewastopolu. Po prostu chcą poznać półwysep, wybrać, gdzie w przyszłości będzie im najlepiej przyjeżdżać na wypoczynek. Ludzi, którzy przyjeżdżają na rekonesans i wybierają miejsca, dokąd można będzie przyjechać na dłużej z rodziną lub przyjaciółmi jest bardzo wielu” – wyjaśnia. 

    Kożewskij opowiedział, że w okresie tzw. niskiego sezonu hotel zwykle zatrzymywał sprzedaż na stronach internetowych – agregatach rezerwacji hotelowej, „ponieważ nie opłacało się trzymać hotelu dla jednego czy dwóch turystów”. „Ale w tym roku mam wrażenie, że ludzie siedzieli przed komputerami i czekali tylko, aż otworzymy sprzedaż” – powiedział Kożewskij. 

    Tego typu sytuacja zmusza do zastanowienia się nad tym, że można zrezygnować z sezonowości hotelu i zrobić całoroczny harmonogram pracy, powiedział. „Jesteśmy zainteresowani takim wariantem pracy również później, ponieważ nie trzeba będzie stale zmieniać personelu”. 

    „Bardzo dobrze, jeśli przyjąłeś do pracy odpowiedniego człowieka, który ci pasuje i można z nim pracować przez cały rok. A na razie wychodzi na to, że ludzi trzeba brać tylko na lato, a pod koniec sezonu rozstawać się z nimi. Wiadomo, że do następnego sezonu ci ludzie znajdą już inną pracę, a my będziemy musieli znowu szukać personelu i szkolić go. Taka płynność personelu to jeden z głównych problemów dla sezonowego biznesu hotelowego, a jeśli się przejdzie na całoroczną obsługę, to większość pracowników można będzie zatrzymać” – opowiada Kożewskij. 

    Jurij wspomniał także o dziwactwach, z którymi do tej pory musiał sobie radzić w prowadzeniu własnego biznesu. „Na przykład, w systemie rezerwacji booking.com, gdzie wystawiasz swój hotel, nie przyznają wciąż, że wchodzimy w skład Rosji, a nie Ukrainy. Do tej pory pracujemy tam na podstawie umowy z Kijowem i przenieść adres hotelu na Moskwę, na rosyjski oddział booking.com, nam nie pozwalają. Zatem na razie my nigdzie nie ukazujemy, że jesteśmy Rosją czy Ukrainą, a po prostu piszemy Republika Krym. Taki absurd” – opowiedział Kożewskij. 

    Zobacz również:

    Thomas de Waal: polityka Zachodu wobec Krymu jest porównywalna z blokadą wojskową
    Miejscowi żołnierze kontraktowi zasilą Flotę Czarnomorską na Krymie
    Miedwiediew nakazał przyspieszenie budowy i remontu dróg na Krymie
    Tagi:
    turystyka, JUrij Kożewskij, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz