Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 16°C
Na żywo
    Moskiewski Kreml

    Carden: wojna z Rosją zniszczy bezpieczeństwo narodowe USA

    © Fotolia / kichigin19
    Świat
    Krótki link
    2446

    Wojna z Rosją jest dawnym projektem waszyngtońskich „wojowników gabinetowych” – senatora McCane’a i jego doradców z „parti wojny”, pisze były doradca Departamentu Stanu USA. Ale jeśli ich scenariusz zostanie zrealizowany, to bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych może zostać zniszczone.

    W korytarzach władzy w Waszyngtonie zauważa się spór pomiędzy „partią wojny” z Johnem McCane’em i generałem Josephem Dunfordem na czele z jednej strony i „partią dyplomacji” z sekretarzem stanu Johnem Kerry’m na czele z drugiej, pisze były doradca Departamentu Stanu USA James Carden w gazecie „The Nation”.

    Aktywna pula „partii wojny” do niedawna składała się z senatora-republikanina Johna McCane’a, szefa Pentagonu Ashtona Cartera, pomocnika sekretarza stanu USA Victorii Nuland i Zwierzchnika Sił Zbrojnych NATO w Europie Phillipa Breadlove’a (szczególnie znanego z tego, że umiał przekonać amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę do pójścia na bezprecedensowy krok: rozmieścić wielką liczbę czołgów, jednostek żołnierzy i sprzętu wojskowego u wschodnich granic Rosji – w państwach nadbałtyckich). W tej chwili dołączył do nich generał Jospeh Dunford, nominowany przez Obamę na urząd kolejnego przewodniczącego Zjednoczonego Komitetu Naczelników Sztabu, który nazwał Rosję zagrożeniem dla istnienia Stanów Zjednoczonych. 

    „Posiedzenie komitetu senackiego ds. sił zbrojnych (pod przewodnictwem samego McCane’a) przemieniło się w forum, na którym partia wojny skrytykowała niebezpiecznie naiwną, jej zdaniem, politykę zagraniczą Obamy” – zauważa Carden. 

    Raczej nikt nie był zdziwiony, kiedy członkowie komitetu poprosili Dunforda, aby znów rozważył możliwość wysłania broni na Ukrainę, i to bez względu na to, że z taką polityką nie zgadza się sam Obama, podkreśla się w artykule. 

    Zdaniem amerykańskiego generała, wojskowa pomoc dla Kijowa będzie „odpowiednia”, ponieważ „bez takiego rodzaju pomocy kijowskie władze nie będą mogły sprzeciwić się rosyjskiej agresji”. 

    Zdaniem komentatora „The Nation”, tę decyzję trudno nazwać rozsądną, uzbrojenie Kijowa doprowadzi do maksymalnej eskalacji konfliktu ukraińskiego, podniesie liczbę ofiar wśród cywili oraz przekreśli porozumienia mińskie. 

    James Carden zauważa, że przeciwstawić się „partii wojny” może Biały Dom – niedawne sukcesy sekretarza stanu Johna Keryy’ego i ministra energetyki Ernesta Moniza w Wiedniu (na negocjacjach o irańskim programie atomowym – przyp. red.) mogą polepszyć pozycję „partii dyplomacji”. Sam Kerry raczej nie poprze byłych kolegów w senacie i ich dążenia do konfrontacji z Rosją na wielką skalę. Poza tym, zdaniem rzecznika Departamentu Stanu Marka Tonera, sekretarz stanu nie zgadza się z twierdzeniem o tym, że Rosja jest „egzystencjalnym zagrożeniem” dla Stanów Zjednoczonych. 

    Zdaniem Cardena, Kerry, który przepracował w Waszyngtonie kilkadziesiąt lat, nie jest naiwny i wie, że demonizacja Rosji jest w całości systemowym projektem waszyngtońskich „wojowników gabinetowych”. 

    „Jak by nie było, to właśnie „partia wojny”  jest w tej chwili najbardziej wpływowa w korytarzach władzy. Z jej powodu USA znajdują się w dwóch krokach od wojny z Rosją – zderzenia, które zniszczy bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych do samych podstaw” – uważa ekspert. 

    Zobacz również:

    Sekretarz generalny NATO: porozumienie z Iranem wzmocni międzynarodowe bezpieczeństwo
    Putin wezwał do skorygowania strategii bezpieczeństwa narodowego Rosji
    Jaceniuk: bezpieczeństwo Kanady bezpośrednio zależy od Ukrainy
    Tagi:
    bezpieczeństwo, wojna, The Nation, James Carden, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz