21:17 06 Grudzień 2019
Parlament Europejski

Byłego dowódcę Prawego Sektora zaproszono do Parlamentu Europejskiego

© Sputnik .
Świat
Krótki link
Autor ,
131560
Subskrybuj nas na

Deputowany do Parlamentu Europejskiego Jaromír Štětina szykuje wielki skandal. Zaprosił on do organu unijnego Andrieja Bileckiego, dowódcę ukraińskiego batalionu ochotniczego „Azow”, aktywnego uczestnika operacji na południowym wschodzie Ukrainy.

Pobudki Štětina są następujące: bataliony ochotnicze są podobno na Ukrainie realną siłą polityczną i wojskową, brak zaangażowania w dialog z nimi oznacza, że nie jest się zainteresowanym rozwiązaniem konfliktu. Štětina oświadczył, że jest przygotowany na krytykę, na którą nie musiał długo czekać. Praski politolog,  ukrainista Jan Miklas powiedział w wywiadzie dla agencji "Sputnik Česká republika":

— Postępek pana Štětina to jawne poparcie faszyzmu. Wystarczy przestudiować biografię Andrieja Bilickiego. Ten człowiek współpracował z ukraińskimi nacjonalistami, w istocie neonazistami.   Proszę spojrzeć na symbolikę batalionu „Azow”, i nie ma więcej pytań. Nie dziwi mnie, że ze skandaliczną propozycją zaproszenia Bileckiego w celu wyjaśnienia europosłom stanowiska i działań batalionu „Azow” wystąpił właśnie  Jaromír Štětina. Zalicza się on do tego typu ludzi, którzy popierają wszelkiej maści radykałów, od neonazistów po islamskich fundamentalistów. Jest jedno kryterium tego wsparcia: najważniejsze, aby byli przeciwko Rosji. Przypomnę, że w latach 90. pan Štětina bronił radykalnych islamistów, którzy walczyli wówczas w Czeczenii. Jednym słowem, jeśli Europa za pośrednictwem deputowanych do Parlamentu Europejskiego nie potępi zaproszenia Andrieja Bilickiego, jeśli wysłucha jego „wyjaśnień”, to przekształci się w poplecznika faszyzmu, — powiedział Miklas.

W parlamencie europejskim rozmieszczono symbol batalionu „Azow”. Poinformował o tym w sieciach społecznościowych poprzez umieszczenie zdjęcia i nagrania wideo eurodeputowany Fabio Massimo Castaldo.

Castaldo skierował list protestacyjny do prezydenta Europarlamentu Martina Schultza, ale dotychczas nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi.

— Będziemy nalegać na otrzymaniu odpowiedzi od prezydenta Parlamentu Europejskiego, przecież właśnie prezydent ponosi odpowiedzialność za imprezy, organizowane wewnątrz podporządkowanego mu budynku —podkreślił Castaldo w wywiadzie dla "Sputnik Italia".

— Istnieje zainteresowanie we wciągnięciu Ukrainy do obozu euroatlantyckiego i nie ważne, ile to będzie kosztować. Europa dąży do tego z niepokojącym mnie uporem, mówi Castaldo. — Nie widzę ze strony moich kolegów poważnego dążenia do osiągnięcia porozumienia ani w sprawie Krymu, ani w kwestii konfliktu na Ukrainie. Widzę jedynie rosnącą wrogość, zwłaszcza ze strony Polski i krajów bałtyckich. Słyszałem propozycje rozmieszczenia wojsk NATO na granicach Estonii i Litwy z Rosją. Jest to absolutne szaleństwo, które nie leży w interesie ani Rosji, ani Europy — konkluduje europoseł.

Zobacz również:

Czy w Polsce będzie łupkowe Eldorado?
Nowy akt w dramacie o „Mistralach”
Rosyjscy Niemcy chcą wrócić na Krym z Niemiec
Tagi:
Parlament Europejski, Prawy Sektor, Unia Europejska, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz